środa, 24 kwietnia 2013

Essence, Get BIG! lashes ; maskara pogrubiająca i wodoodporna


Z kupnem tego tuszu zwlekałam dość sporo czasu, ponieważ miałam dwa otwarte, które musiałam wykończyć. Jak same wiecie staram się kupować produkty po skończeniu ich poprzedników.

Tusze z Essence są dość lubiane, więc też postanowiłam je mieć. Przy jednej z wizyt w zwykłej drogerii zakupiłam dwa tusze z Essence "Get big lasches" i "I love extremme". Była zima, więc jako pierwszy w kolejce do używania stanął Get big lasches, ponieważ jest wodoodporny ;)


Efekty, jakie daje na oczach zależą od czasu i długości jego używania. Tuż po otwarciu tusz jest dość rzadki, podczas używania staje się coraz gęstszy i daje coraz ładniejszy efekt zaś, kiedy już gęstnieje efekt nie jest zadowalający.


Zdjęcia zrobiłam na początku używania oraz trochę teraz jak już używam go ok 2 miesięcy.



Cena: 11.99zł

Opakowanie: dość masywne, grube, plastikowe,

Szczoteczka: lekko wygięta, gruba i duża, niestety często się nią gdzieś pobrudzę



Konsystencja: na początku dość rzadka, z biegiem czasu staje się coraz gęstsza

Wydajność: nie jest wydajny, używam go już ponad 2 miesiące - zaczyna gęstnieć i efekt nie jest już tak zadowalający jak na początku

Demakijaż: dość ciężko się go zmywa, ponieważ nakładam 2 warstwy na rzęsy - cały czas zmywałam go Biodermą i musiałam poświęcić na to trochę czasu.






Moja opinia:  Na początku używania, kiedy jeszcze tusz jest rzadki - rzęsy są posklejane, nierozdzielone i niepogrubione wyglądają jak "kurze łapki". Z biegiem czasu efekt jest coraz ładniejszy rzęsy stają się mega pogrubione, wydłużone i super podkręcone a podkręcenie utrzymuje się przez cały dzień. Używając go właśnie w tym okresie dostawałam dużo komplementów na temat moich rzęs. Używam go już ponad 2 miesiące - tusz zgęstniał pogrubia dalej rzęsy, ale już ich nie wydłuża i nie podkręca tak jak wcześniej i co najgorsze zaczyna się osypywać w ciągu dnia, czego nie było przez pierwsze dwa miesiące.
Co do tego czy jest wodoodporny to jest, ponieważ używałam go przez miesiące zimowe i nie raz w drodze na  uczelnie padał śnieg wiało mi to wszystko w oczy a tusz był dalej na rzęsach nie osypał się ani nie rozpuścił.

Jak za taką cenę uważam, że jest bardzo dobry i warty kupienia, aby używać go tylko te 2 miesiące.

 



Które tusze z Essence polecacie??? :))) 

15 komentarzy:

  1. fatalnie,skleja rzesy.ja mialam ten czarny pogrubiajacy,na poczatku rewelacja,ale po dluzszym uzytkowaniu sie zsechł.ogolnie odradzam tusze essense.

    zapraszam na rozdanie u mnie:
    http://opiniuj-kosmetyki.blogspot.com/p/wio.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja sie na niego czaję bo Karolina ze Stylizacji poleca, ale nigdy go u mnie nie ma :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja też miałam problem żeby go dostać :(

      Usuń
  3. Ja mam taki czarny i jestem z niego zadowolona. Po prostu szczoteczka nabiera zbyt dużo tuszu i trzeba go "zdjąć".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też go mam ale jeszcze leży zamknięty :)) czeka na swoją kolej :))

      Usuń
  4. Ja miałam tą wersję czarną i byłam z niej zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam żadnego tuszu z tej firmy. Jest tani, w miarę ok z tego co piszesz, więc to nie będzie duże nadużycie dla budżetu, by w niego zainwestować. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Tego tuszu nie miałam, ale testowałam inne tusze Essence i żaden się u mnie nie sprawdził, więc nawet do tych lubianych podchodzę teraz z dystansem. Może skuszę się kiedyś na I Love Extreme, gdy będę mieć finansowo słabszy miesiąc.

    OdpowiedzUsuń
  7. hmmm tak patrząc to chyba szału nie maz nim... ja zostanę przy moim z Wibo:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakoś średnio podoba mi się efekt :/.

    OdpowiedzUsuń
  9. Get Big Lashes rzeczywiście świetnie pogrubia rzęsy:) Jednak na razie muszę go sobie odpuścić, ponieważ 6 maskar czeka na swoją kolej;)

    OdpowiedzUsuń
  10. a mnie się wydaje że być może nieumiejętnie posługujesz się szczoteczką.
    jeśli ktoś naprawdę umie prawidłowo malować rzęsy, to moim zdaniem każdym tuszem wyczaruje ładne, nieposklejane rzęsy.
    u Ciebie wygląda to tak, jakbyś po prostu "pociągała" szczoteczką od nasady po końce, bez "zygzakowatych" ruchów. ale mogę się mylić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no nie powiedziałabym ;) żeby tak było to nie potrzebne by były takie recenzję ;) wychodzi na to że jak podkład nam się nie sprawdza to nie umiemy nakładać go na twarzy??? ;)
      mając prawie 23 lata nie umieć posługiwać się szczoteczką i malować sobie rzęs :D Może żebym miała lat 15 i dopiero zaczynała się malować :D

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...