piątek, 29 marca 2013

Lakier do paznokci Wibo Express growth nr 480



I dzisiaj nadszedł czas na pokazanie wam kolejnego lakieru z Wibo, jaki posiadam :) 

Zdjęcia niestety do końca nie oddają koloru lakieru, ale starałam się zrobić zdjęcia w różnym oświetleniu 


Lakier Wibo Express growth nr 480 jak wszystkie wiemy do dostania w Rossmannie za 5.19zł w cenie regularnej 


Kolor pomarańczowy wpadający również w róż z drobinkami, które mienią się na różne kolory. 
Pełne krycie uzyskałam przy dwóch warstwach lakieru 


Pędzelek - dość cienki, ale nie miałam problemu przy malowaniu paznokci - akurat do tego nie przykładam jakoś dużej wagi


Konsystencja - lakier jest dość wodnisty 


Wysychanie - zaskoczył mnie strasznie ! ! Wysycha w trybie natychmiastowym

  
Trwałość -  z base coat jak i bez lakier trzymał się na paznokciach 3 dni - nie odpryskuje tylko niestety szybko ściera się z końcówek 



A wy jakie kolory z Wibo polecacie?? :)))

środa, 27 marca 2013

Zdenkowani marzec 2013



A dzisiaj przyszedł czas na projekt denko ;) 

Ja nie wiem czy to jest normalne, ale kiedy kończę jakiś produkt to cieszę się jak małe dziecko :)) 
Nie lubię strasznie marnować produktów, które kupuje. Nawet, jeśli mi się nie sprawdzają to zużywam je sumiennie do końca albo oddaje mamie - jeżeli dany produkt jej pasuje i jest jej potrzebny. 
 Produkty zastępcze staram się kupować po wykończeniu aktualnego, który posiadam. Niestety czasami głupieje, kiedy jest jakaś promocja lub mam jakąś okazje go kupić i niestety kupuję! Ale zawsze zaczynam go używać, jeżeli skończę poprzedni :) Moje pudełka z oczekującymi produktami czasami pękają w szwach na przykład tak jak w tym momencie :D 


Regenerujący szampon kokosowy i regenerująca maska - Leo tutaj




Maska intensywnie Regenerująca Keratyna + Jedwab L'biotica tutaj

Olejek łopianowy z czerwoną papryką Green Pharmacy
Obecnie piję skrzyp i pokrzywę, wcieram w skórę głowy wcierki oraz stosuję ten olejek i wydaje mi się, że wszystko działa na swój sposób na wzrost moich włosów i pojawienie się babyhair ;) 
Posiadam jeszcze jedną buteleczkę i na pewno ją zużyję. 
Nie obciąża, nie wysusza ani nie podrażnia skóry głowy, włosy dobrze się rozczesują
Jest niedrogi, ale niestety nie jest wydajny




Kule do kąpieli - kupiłam je w Biedronce, ślicznie i intensywnie pachną, nie dość, że podczas kąpieli to jeszcze całe pomieszczenie, w którym się znajdują.
Jedną kule miałam na 3 razy bądź 2 razy.
Raczej więcej ich nie kupię, ponieważ trochę mi pieniędzy tylko na fajny zapach

Isana Olejek do kąpieli tutaj

Peelingi Joanna tutaj

Nivea Deodorant, Pearl & Beauty tutaj



Maska nawilżająca Ziaja - jedna z najlepszych maseczek nawilżających i to w bardzo przystępnej cenie. Nie zapycha oraz ładnie nawilża


Delikatny peeling enzymatyczny Pharmaceris - dość fajny peeling enzymatyczny, jest dla cery wrażliwej i naprawdę jest bardzo delikatny. Więcej go nie kupię, ponieważ jest za delikatny na moją tłustą cerę. 
Bardzo delikatnie złuszcza - dla mnie nie jest to efekt, jakiego oczekuję
Rozjaśnia delikatnie cerę
Jest wydajny
Nie zapycha
Moim zdaniem będzie idealny dla cery wrażliwej do takiej, jaką sugeruje producent - przy cerze tłustej czy mieszanej nie sprawdzi się


Alterra anti-age kapsułki pielęgnujące z wyciągiem z orchidei tutaj

Rival de Loop - Hydro kapsułki nawilżające tutaj





Perfumy Herve Leger Ete (wersja złota) z Avon - początkowo bardzo mi się podobały, zaś po dłuższym zastosowaniu znudziły mi się strasznie a najgorsze jest to, że po roku od zakupy zapach w buteleczce delikatnie się zmienił... Zrobił się bardzo alkoholowy


Pasta do zębów Blend-a-med - prawie zawsze kupię pasty tej firmy, mają dla mnie najlepszy smak/zapach.
Niestety efektu wybielenie nie zauważyłam


Linda mydło w płynie - mydła zazwyczaj kupuję w takiej formie, w Biedronce lub Lidlu, jestem z nich bardzo zadowolona - są tanie, wydajne, nie wysuszają skóry dłoni,   pienią się i ładnie pachną - i tyle mi wystarczy :)



A co wy ciekawego zużyłyście??? :))) 

poniedziałek, 25 marca 2013

Maseczki Biovax Keratyna i Jedwab oraz Proteiny mleczne


 A dzisiaj recenzja kolejnych maseczek z L'biotica
Moja pierwsza maseczka, czyli regenerująca zachwyciła mnie i postanowiłam zakupić dwie kolejne 

Keratyna +Jedwab i Odbudowa osłabionych włosów + proteiny mleczne



Jak dla mnie wszystkie maseczki Biovax ( oczywiście, które miałam) maja takie same właściwości różnią się jedynie tym, że jedne są silniejsze w swoim działaniu a drugie trochę słabsze.
Ale i tak uważam, że są to jedne z lepszych masek, które możemy kupić stacjonarnie.


Opakowanie 
Wszystkie maski Biovax są pakowane w takie same pojemniczki, czyli białe plastikowe słoiczki.
Jedną z wad tych opakowań jest to, że przy końcówce produktu bardzo ciężko go wydostać, ponieważ otwór jest dość wąski żeby wsadzić do niego całą rękę.

Pojemność 250ml


 Do każdej maski Biovax dodana jest próbka serum do końcówek A + E oraz termocap




BIOVAX Intensywnie Regenerująca Maseczka KERATYNA + JEDWAB

Konsystencja 
Gęsta i treściwa, trochę ciężko rozprowadza się, bo włosach, ale na szczęście nie skapuje z włosów, biały budyń

Zapach
Bardzo ładny, dla mnie słodki i taki mleczny, ale jest dość intensywny 


Działanie: 
Maseczka Keratyna + Jedwab moim zdaniem jest najlepszą z maseczek Biovax. Ma najsilniejsze działanie, czyli:
  • Wygładza włosy,
  • Silnie nawilża - nie natłuszcza ani nie obciążą, 
  • Nie puszą się
  • Włosy są sypkie
  • Błyszczące
  • Nie widać rozdwojonych końcówek - niesamowicie je wygładza
  • Bez problemu się rozczesują




BIOVAX Intensywnie Regenerująca Maseczka ODBUDOWA OSŁABIONYCH WŁOSÓW + PROTEINY MLECZNE

Konsystencja
Dość rzadka, dobrze rozprowadza się na włosach,  biały budyń

Zapach
Delikatny, słodki, waniliowo-mleczny

Działanie
Maseczka ta ma podobne działanie jak poprzednia tylko, że trochę słabsze
  • Nawilża
  • Wygładza 
  • Włosy są sypkie
  • Bez problemu się rozczesują
  • Zapach bardzo długo utrzymuje się na włosach 


Stosowanie
Producent zaleca stosowanie masek, co 3-5dni na 15 minut używając przy tym termocapu. 
Ja używałam jednej jak i drugie maski dwa razy w tygodniu. Starałam się trzymać je jak najdłużej czasami trzymałam 15 min czasami pół godziny a czasami nawet godzinę. 



A jak u was sprawdzają się maseczki z L'biotica??? 

niedziela, 24 marca 2013

Szczotka do włosów Tangle Teezer - wersja zwykła i w kompakcie

   U mnie oczywiście też ta recenzja musiała się pojawić :D
  Czyli szczotka do włosów, bez której nie mogę żyć :) 

Tangle Teezer wersja podstawowa i w kompakcie - porównanie 


Jako pierwszą zakupiłam szczotkę w wersji standardowej.  Została kupiona na allegro za 55zł jakiś rok temu :) Na święta w prezencie od swojego brata dostałam wersję w kompakcie, którą mogę nosić w torebce i wozić wszędzie nie niszcząc przy tym mojego drugiego maleństwa :)))



Obie szczotki: 
 Nie wyrywają włosów, bardzo dobrze je rozczesują, gdy są splątane, radzi sobie z suchymi jak i z mokrymi włosami. Rozczesywanie moich włosów inną szczotką lub grzebieniem trwało zawsze jakieś 15 min ;/ po umyciu są strasznie splątane a tymi szczotkami to tylko chwila nic nie ciągnie i nie boli :) Można nimi wykonać także masaż głowy.. Włosy się nie puszą i nie elektryzują.... 

Polepszyła stan moich włosów !!!! 


 Ponadto są bardzo wygodne  w użyciu, dobrze się je myje, leciutkie i bardzo trwałe, ponieważ posiadam wersje podstawową już dość długo i nie widać, aby ząbki się mocno powyginały :) jedynie, co widać ze śladów zużycia to się trochę wytarła na "pleckach" :P 

 Należy przechowywać ją kładąc właśnie na "pleckach”, aby nie wygiąć ząbków.


Wersja kompaktowa jest także bardzo dobra i jestem nią zachwycona, ponieważ mogę wszędzie ją ze sobą zabrać, :)) ale... Na pewno musimy dość dłużej czesać nią włosy, ponieważ nie dochodzi do głębszych partii włosów. Nie jest za bardzo wygodna do trzymania w rękach, ale wybaczam jej to ;) 

piątek, 22 marca 2013

Rival de Loop - Hydro kapsułki nawilżające

Kapsułki Alterry oraz Rival de Loop kupiłam, ponieważ byłam ich bardzo ciekawa 

Kapsułki, jakie jeszcze koniecznie muszę wypróbować są to te kapsułki Anti - Age
Ostatnio z moją skórą dzieje się coś nie dobrego... Na szczęście wyprysków pojawia się coraz mniej, ale skóra jest bardzo wysuszona.... Od jakiegoś tygodnia nie używam żadnych kremów antytrądzikowych tylko stawiam na nawilżanie. Niestety nic na nią jak na razie nie działa i zawsze po nałożeniu podkładu nie wygląda on zbyt dobrze widać wysuszone partie na twarzy. Kupiłam specjalnie podkład nawilżający, ale i tak nic to nie dało... Ale o tym może trochę więcej w innym poście. 




W opakowaniu znajduje się 7 kapsułek, które zawierają 0, 38ml produktu. 

Kapsułki stosuję już od dłuższego czasu i jest to moje drugie skończone już opakowanie. Jest to kuracja tygodniowa, ale ja nie mogę stosować tego produktu codziennie, ponieważ przy stosowaniu go trzy dni pod rząd zapchał mnie i wyskoczyły mi takie malutkie grudki na całym czole. Kiedy stosowałam go dwa razy w tygodniu czy nawet, co drugi dzień nie było takiego efektu.  


Konsystencja - konsystencja olejku jest bardzo gęsta i treściwa

Zapach - zapach jest bardzo delikatny prawie niewyczuwalny i szybko się ulatnia 

Cena - 6.99zł należy zapłacić za 7 kapsułek, wydaje mi się, że jest to cena bez promocji i  uważam, że i tak cena jest za duża...   1zł za kapsułkę???? ooo nie... 

Wydajność - jak na moje używanie raz na jakiś czas, są jak dla mnie wydajne, ale jak miałabym kupować je raz w tygodniu na 7 dniową kurację to raczej bym się na nie po raz drugi nie zdecydowała

Wchłanianie - produkt wchłania się dość szybko, ale i tak cienka warstwa olejku nie wchłania się do końca i zostaje na skórze do tej pory aż tego nie usuniemy wacikiem bądź po prostu nie umyjemy twarzy. 


Kapsułki te stosowałam zawsze w dzień, ponieważ nie lubię jak produkt wyciera mi się o poduszkę. 
Ilość olejku starczała mi na nałożenie go na całą twarz oraz szyję. 
  
Efekty -  nawilżają skórę na pewno bardziej niż kapsułki z Alterry, skóra jest uspokojona, delikatna i rzeczywiście wygładza suche skórki. 


Kapsułki oczywiście tylko do dostania w drogerii Rossmann 


Produkt ten nie jest złym produktem, daje fajne efekty, ale nie kupię tych kapsułek następnym razem, ponieważ uważam, że są za drogie do ilości kapsułek znajdujących się w opakowaniu 

środa, 20 marca 2013

Lakier do paznokci Wibo Express growth nr 231

Jeden z moich pierwszych lakierów z Wibo i chyba nie ostatni ;) 


Tak naprawdę lakiery te kupiłam, aby wziąć udział w "konkursie" na wybór ambasadorek marki Wibo. Ponieważ jednym z warunków jest podesłanie dwóch postów - recenzji kosmetyków tej firmy. 
( nie mam szans, ale co mi tam :D ) 

Słyszałam dużo o produktach, z Wibo ale jakoś rzadko zaglądałam na ich półkę. Kiedyś miałam już kilka produktów z ich oferty i z tego, co pamiętam byłam nawet zadowolona. 
Lakier ten kupiłam w Rossmannie za 5.19zł - cena bardzo przystępna. Bałam się, że jednak produkt ten nie sprawdzi się u mnie - ale po pierwszym zastosowaniu już byłam zachwycona ! ! !



Kolor nr. 231 dla mnie taki mleczno - fioletowy kolor z drobinkami, które są naprawdę bardzo delikatne i malutkie, które mienią się na różne kolory.  Pierwsza i druga warstwa lakieru bardzo delikatna, dlatego nałożyłam jeszcze trzecią, aby kolor był intensywny. 


Pędzelek - dość cienki, ale nie miałam problemu przy malowaniu paznokci - akurat do tego nie przykładam jakoś dużej wagi



Konsystencja - lakier jest dość wodnisty 


Wysychanie - zaskoczył mnie strasznie ! ! Wysycha w trybie natychmiastowym 
Po nałożeniu 3 warstw myślałam, że będę siedziała kilka godzin z tymi paznokciami a po 15 minutach już gruba warstwa lakieru wyschła i nie było żadnych odciśnięć. Nałożyłam dość grube warstwy, ponieważ chciałam, aby kolor był dość nasycony. 
Trwałość -  z base coat jak i bez lakier trzymał się na paznokciach 4 dni - dopiero czwartego dnia zauważyłam, że starł się na końcówkach 

  

Lakier "podobno" zawiera formułę wspomagającą wzrost paznokci - nic takiego nie zauważyłam

poniedziałek, 18 marca 2013

Ratunek dla mojej skóry - zakupy konieczne !

Zakupy, które zrobiłam z mamą, które były bardzo ważne, ponieważ mam ostatnio problem z cera... 

Na szczęście wypryski mi nie wyskakują, ale cera jest przesuszona. Od ponad tygodnia nie używam żadnych kremów antytrądzikowych tylko stawiam na nawilżanie, ale ona dalej po nałożeniu podkładu źle wygląda i tworzą się suche partie na twarzy, które wyglądają jakbym miała miliony zmarszczek :D
 Te zakupy poczyniłam właśnie z myślą o tym, aby jakoś temu zapobiec... Kupiłam kremy nawilżające jak i podkłady.



Alantan Plus - kupiony w aptece, za ok 8zł. Poleciła mi go farmaceutka, poprosiłam ją, aby dała mi coś nawilżającego do skóry tłustej ;) Stosowałam ją już kilka razy i jak na razie jestem zadowolona 



Physiogel krem nawilżający, kosztował 46zł i także do dostania tylko w aptece. Na razie go nie stosowałam, ponieważ zaczęłam od maści alantan plus, aby zobaczyć czy mnie nie zapcha. 
Krem zbiera dość dobre recenzje i jest często polecany przez dermatologów, na razie czeka na swoją kolej, ale mam nadzieje, że u mnie też się sprawdzi 


Maybelline Dream Satin liquid, podkład o kolorze IVORY, cena coś koło 30zł 


Podkład Bourjois flower perfection, podkład w odcieniu 51 Light Vanilla


Korektor Bourjois healthy mix, którego kupiłam z myślą stosowania go pod oczy, a na niedoskonałości dokończę korektor, którego mam już na wykończeniu. 


Czy miałyście któryś z tych produktów??? Jeżeli tak podzielcie się swoją opinią :))) 

sobota, 16 marca 2013

Mydło Aleppo - naturalny sposób na piękną cerę

Mydło Aleppo, czyli mydło laurowo-oliwkowe


Mydło zawiera olej laurowy, oliwę z oliwek oraz sodę uzyskaną z wody morskiej.

Olej laurowy - jest naturalnym antybiotykiem, działa antyseptycznie, nawilża. Pomaga w problemach skórnych takich jak trądzik, łuszczyca, egzema i na wiele, wiele innych podrażnień. 


Oliwa z oliwek - zawiera witaminę E, doskonale nawilża i goi podrażnienia.



Receptura i sposób wytwarzania
Jego receptura i sposób wytwarzania nie zmieniły się od ponad 2000lat - nie będę się rozwozić na temat produkcji, ponieważ wiele informacji na ten temat można znaleźć na innych stronach. 
Najważniejsze jest to, że jest produktem w 100% naturalnym - nie zawiera żadnych barwników, konserwantów i innych substancji. 


Wybór mydełka a stężenie olejku laurowego
Mydło Aleppo występuję w kilku rodzajach, które są podzielone ze względu na procentową zawartość oleju laurowego. Moje mydełko posiada 50% olejku laurowego i jest to jeden z najwyższych stężeń. 
Mydełko Alep możemy kupić już z 5% stężeniem, 20%, 30% itd. a nawet z 70% stężeniem olejku laurowego.
Wybór mydełka powinno zależeć od naszych problemów z cerą - im większe problemy skórne tych większe stężenie olejku laurowego w mydełku. 


Mydełko jest doskonałe dla każdego rodzaju cery tylko trzeba dobrać odpowiednie mydełko z odpowiednim stężeniem olejku do rodzaju cery. Np. cera trądzikowa czy z łuszczycą powinna zawierać większe stężenie olejku i wybieramy stężenia 40% i więcej zaś cera sucha powinna postawić na większe stężenie oliwy z oliwek, którą zawiera mydełko, więc wybieramy mydło o bardzo niskim stężeniu olejku laurowego. 

Stosowanie
Mydełko można stosować do:
- mycia twarzy
- mycia całego ciała
- mycia włosów
- oraz mycia delikatnych tkanin 


Moje mydełk
Moje mydło Alep kupiłam w sklepie Mydlarnia u Franciszka za 36zł 
Waga 210g.
Cena duża ale wydajność jest jeszcze większa - swoje mydełko kupiłam pod koniec listopada - używam je codziennie (nawet 3 razy dziennie) i jeszcze nie zużyłam połowy. 
Posiadam wersję z 50% stężeniem olejku laurowego


Moja opinia
Działaniewszystkie podrażnienia i ranki zdecydowanie szybciej się goją, zmniejszyły się trochę pory, delikatnie nawilża, na pewno, jako jeden z produktów wpłynął na polepszenie stanu mojej cery trądzikowej.
  
Wydajność i użytkowanie - bardzo wydajny produkt, niestety nie pieni się zbyt dobrze i nie wyobrażam sobie używania go do włosów. Jego wadą największą jest to, że szczypie w oczy ;/ 
Buzia jest bardzo dobrze oczyszczona aż skrzypi... Nie lubię tego efektu, ale trudno  ;) 
  
Zapach - nie pachnie ładnie, wręcz przeciwnie trochę cuchnie - ale zapach nie utrzymuje się na buzi ;) i da się go znieść bez problemu - w końcu to sama natura ;)

  
Podsumowując jestem zadowolona z jego działania i wybaczam mu jego zapach i szczypanie w oczy - chociaż bardzo a to bardzo tego nie lubię! ! ! 




A któraś z Was stosuje bądź stosowało takie mydełko???

czwartek, 14 marca 2013

Regenerujący kokosowy szampon i maska do włosów - Leo


 A dzisiaj oczekiwania recenzja produktów z Leo 
Regenerujący szampon kokosowy oraz Regenerująca maska kokosowa 

Zestaw ten zamówiła mi mama w hurtowni fryzjerskiej, kierując się tym, że jest są to produkty do włosów zniszczonych - niestety do włosów zniszczonych nie nadają się w ogóle. 

Na początku, kiedy je dostałam i zaczęłam stosować byłam nimi zachwycona, ale z biegiem czasu coraz gorzej wpływały na moje włosy. Na szczęście kończę je i zostało mi ich dosłownie na kilka użyć


Nie przedłużając przejdę do Szamponu ;)
Bardzo do dobrze się pieni, super zmywa oleje - jest nafaszerowany SLS i SLES, które właśnie mają właściwości piano twórcze i silnie myjące.
Pięknie pachnie 
Dobrze się spłukuje
i to wszystkie jego zalety...

Na pewno nie dla dziewczyn, które zwracają uwagę na skład kosmetyków.


Włosy po umyciu są tępe, splątane, szorstkie i aż tak umyte, że aż piszczą 


Na pewno plus za opakowanie - duże oraz z pompką.
Konsystencję ma dość rzadką, ale jest dość wydajny, ponieważ stosuję go już od kilku miesięcy 


Na początku - nie robił takich rzeczy z moimi włosami, im dłużej go stosuję tym bardziej mam go dosyć

Maska także opakowanie 1 litrowe, duże i z wygodna pompką. 
Nie żałowałam jej i nakładałam dość dużą ilość na włosy a i tak uważam, że jest bardzo wydajna.
Konsystencja dosyć rzadka.

Pachnie bardzo ładnie i zapach dość długo utrzymuje się na włosach 

Włosy po niej dobrze się rozczesują, ale są strasznie napuszone, czego nie mogę jej wybaczyć!
Nie wygładza, nie nawilża w właśnie tego od niej oczekiwałam!

Uważam, że nie regeneruje ani nie poprawia stanu włosów.

poniedziałek, 11 marca 2013

Zakupy ekologiczne ! Dary natury


Postanowiłam przejść na zdrową dietę i  zacząć przygotowywać sobie zdrowsze posiłki ;) 

Więc zakupiłam kilka produktów ;) 


Do posiłków będę dodawać kiełki a do jogurtów i do śniadań nasiona lnu ;) 
Wszystkie przepisy będę zamieszczać na blogu więc będziecie mogły podpatrzeć, czym się zajadam :D 


Zakupy:
- nasiona lnu 250g - 3zł 
- kiełki ok. 1.50zł 
- kozieradka
- kwiat lipy


Kwiat lipy oraz kozieradkę kupiłam, aby używać ich na włosy - ale o tym trochę później 

sobota, 9 marca 2013

Kuracja PC CALCIUM PANTOTHENICUM - podsumowanie

No i kuracja w końcu zakończona :))) 



 Po 3 miesiącach łykania 4 tabletek dziennie zaczęło mnie to nudzić :D Ale wytrwałam :D

 I przez ten cały czas ominęłam może z jeden dzień i nie przyjęłam suplementu

 Zużyłam 6 opakowań a jedno opakowanie kosztowało w przedziale 6-9zł (zależało od Apteki)




Efekty:  
 Pewnie z niecierpliwością czekałyście na efekty niestety nie zaskoczę Was zachwytami i nie wiadomo, jakimi informacjami o przyroście włosów :(
 U mnie ta kuracja nie dała za wielkich efektów.

 Z cerą nie zrobiła nic ;) ani nie pogorszyła jej stanu ani nie polepszyła ;)

 Co do paznokci to zero efektów - rosły pomału i nie są mocne - rozdwajają się :(

 No i włosy :)))) Główny powód, dla jakiego kupiłam ten suplement i zaczęłam kurację
 Wydaje mi się, że szybciej urosły - nie mierzyłam ich i nie robiłam zdjęć - ale po odroście widzę, że jest taki jak bym nie malowała go przez jakieś 3 miesiące - a włosy malowałam na początku października, czyli miesiąc porostu mam do przodu :D




 Czy zacznę kiedyś znowu kurację????
 Nie, spodziewałam się lepszych efektów niestety nie zachwyciły mnie swoją mocą ;) Może za wiele oczekiwała??? Trudno :)

czwartek, 7 marca 2013

Olay Complete Emulsja odżywczo-nawilżająca na dzień



Emulsje zakupiłam pod wpływem pozytywnych opinii, niestety u mnie nie sprawdziła się tak jak tego oczekiwałam. 
Produkt ten możemy dostać praktycznie we wszystkich drogeriach. za ok 20zł

Opakowanie - plastikowe, solidne i grube, inne niż w innych kremach, higieniczne, ale jak dla mnie nie jest wygodne, ponieważ produktu wydobywa się albo za mało albo za dużo, a kiedy nam się kończy to musimy rozcinać opakowanie, ponieważ bardzo dużo produktu zostaje na jego ściankach mimo to, że trzymałam go cały czas do góry dnem.
Plusem jest to, że jest duże, ponieważ produktu jest aż 100ml 


Filtr
- posiada spf 15, dla mnie to bez większej różnicy, ponieważ zawsze stosuję dodatkowy filtr


Zapach
- ma delikatny zapach, bardzo przyjemny 


Konsystencja
- ma dość rzadką konsystencję w porównaniu do innych kremów. Ale w końcu to emulsja 


Wydajność
- produkt jest dość wydajny, wystarczy mała ilość, aby rozprowadzić go na twarzy



Działanie -
oczekiwałam większego nawilżenia tego produktu, jak dla mnie nie nawilża, ale bardzo a to bardzo delikatnie a na zimę spodziewałam się czegoś więcej.  Długo się wchłania, a kiedy nałożymy go dużo za dużo na buzię podkład, który chcemy nałożyć zaczyna się rolować. 
Producent zapewnia nas, że cera będzie wyglądać promiennie i zdrowo... Ja nic takiego nie zauważyłam 
Po nałożeniu kremu na podrażnioną skórę - zaczyna piec i szczypać! 


Emulsja będzie idealna dla dziewczyn, które potrzebują wyłącznie delikatnego nawilżenia.


Skład jest bardzo długi i wydaje mi się że nie jest za specjalnie fajny 





A jak u was sprawdzila się ta emulsja??? :)))
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...