wtorek, 25 lutego 2014

Tusz do rzęs - Hit czy kit? Wibo Growing Lashes, Stimulator Mascara

Dziś parę słów na temat tuszu do rzęs, który na moich rzęsach nie robi nic a po kilku godzinach powoduje masakrę na mojej twarzy. Twarzy??? Tak twarzy!
Mowa o Wibo Growing Lashes, Stymulator Mascara


Efekt, jaki uzyskuje na rzęsach po zastosowaniu tej maskary jest bardzo delikatny. Jeżeli ktoś lubi delikatny efekt na rzęsach to jest to maskara dla niego - ja jednak wolę efekt sztucznych rzęs. Chociaż nie zawszę mam czas i od czasu do czasu mogłam zaakceptować taki wygląd rzęs w codziennym, delikatnym makijażu makeup no makeup. 
Rzęsy są tylko trochę wydłużone a także tylko trochę pogrubione. Efekt grubszego wydłużenia mogę uzyskać jedynie wtedy, kiedy nałożę kilka warstw, ale nie nakładam, ponieważ pozostawia wtedy grudki!
Kiedy podkręcę rzęsy zalotką efekt ten utrzymuje przez 10 minut! Na zdjęciach jest widoczny efekt po użyciu zalotki.
Na początku postu wspomniałam, że robi masakrę na całej moje twarzy - no, ale jak to??? Strasznie się osypuje!!! A osypany tusz nie dość, że się rozmazuje i tym samym wychodzi mi efekt strasznie sinych oczu to jeszcze znajdzie się na reszcie mojej twarzy na policzkach, nosie itd. i tam się rozmazuje! Wyobrażacie sobie jak to musi wyglądać po kilku godzinach jak produkt zaczyna osypywać się już po godzinie.
Rozdziela to rzeczywiście robi! 
Po licznych recenzja oczywiście pozytywnych myślałam, że znajdę kolejny fajny tani tusz, ale jednak strasznie się nim rozczarowałam. Jeżeliby nie osypywał się używałabym go na pewno i byłabym z niego zadowolona. Skreślam go jedynie za jego osypywanie! 

Stymuluje wzrost rzęs??? Śmieszniejszej rzeczy producent nie mógłby wymyśleć! Moim zdaniem, jeżeli produkt, który kosztuje około 8 złotych miałby w sobie składnik stymulujący wzrost rzęs to tym bardziej produkty droższych marek a tym bardziej luksusowych zawierałyby takie składniki w swoich produktach. 



24 komentarze:

  1. fajny efekt:) na co dzień jak najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie maskara dobrze się sprawdziła. Zużyłam jej kilka opakowań, po czym trafiłam na wyschnięty egzemplarz (prawdopodobnie otwierany przez kogoś w sklepie). Ten ostatni tusz rzeczywiście był okropny, osypywał się i nie dawał super efektu na rzęsach.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja w takie "stymulatory" jakoś nie wierzę :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja wolę bardziej podkreślone rzęsy:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Niektóre obietnice producentów są straszne , jakby traktowali nas jak głupich ;/

    OdpowiedzUsuń
  6. tusz zdecydowanie dla dziewczyn które zaczynają sie może dopiero co malować :)
    nie mój typ :D
    sisterrforever.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja go lubię, wygląda naturalnie daje dobry efekt na dzień, jednak faktycznie trochę się osypuje pod koniec dnia.

    OdpowiedzUsuń
  8. Co rzęsy, to inne efekty:) U mnie np ma mascara bardzo dobrze wydłuża rzęsy i pogrubia rzęsy, nie obsypuje się i nie zostawia grudek:) Dla mnie lepszy niż różowa, żółta czy niebieska wersja.

    OdpowiedzUsuń
  9. Stymuluje czy nie na oczach wygląda fajnie.

    OdpowiedzUsuń
  10. jeśli się osypuje to naprawdę nie ma co:(

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też nie wierzę w takie "obietnice" producenta :p

    OdpowiedzUsuń
  12. ładnie wyglądają po nim rzęsy, ja wolę jednak tusze pogrubiające, bo rzęsy mam strasznie długie :)\a wolę nie wydłużać\


    http://striking-rose.blogspot.com/
    Jeśli się spodoba-zaobserwuj :))

    OdpowiedzUsuń
  13. Twoje rzęsy po nim wyglądają pięknie.Ja jednak muszę poprawić pogrubiającym :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam ten tusz i mnie również się nie się nie sprawdził. Przez kilka dni chodziłam niczym panda, bo tak się osypywał, po czym wyrzuciłam go do kosza :/

    OdpowiedzUsuń
  15. Masz świetnego bloga :)
    Mogę zaprosić Cię do siebie? Nie mam czasu na to by rozkręcić bloga w inny sposób, bo to właśnie czas jest moim największym problemem... Już dawno marzyłam o tym, by mieć ciekawego i popularnego bloga, jednak paradoksalnie musiałam zacząć umierać by naprawdę zacząć żyć. Każdy obserwator to uśmiech na mojej twarzy. Zapraszam i z góry dziękuję:
    zanimtomniezabije.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie miałam tego tuszu, to chyba dobrze ;) Nie lubię jak tusz się osypuje i te drobinki dostają się do oczu ;/. Z tańszych maskar lubię żółtą z Lovely i żółtą z Miss Sporty ;) Pozdrawiam i obserwuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Wydaje się fajny :]
    Podoba mi się twój blog ;*
    Obserwujemy ?
    Mam prośbę. Mogłabyś poklikać u mnie w linki przy ostatnim poście ? To dla mnie bardzo ważne ;*
    http://lifestyleourblog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. ja z tańszych tuszy ufam tylko jednemu, z Essence, bo tylko ten mam już wypróbowany :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Niezbyt fajny się wydaje ;(

    http://closertotheedgeblog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Fajny blog ;))
    Obserwuję i ty też zaobserwuj mój blog jeśli Ci się spodoba :D
    Zapraszam do mnie - http://kosmetykoweszalenstwo.blogspot.com/
    Pozdrawiam ;)) ;*

    OdpowiedzUsuń
  21. Winter, you need a down coat to protect themselves.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...