czwartek, 10 kwietnia 2014

Maka - czyli ziołowa maska do włosów w proszku

Dzisiaj chciałabym pokazać Wam maskę do włosów w proszku!

Produkt ten nigdy by się nie pojawił w mojej pielęgnacji żeby znowu nie moja mama, która kupiła go razem z olejkiem Khadi recenzja tutaj. Wcześniej o tych proszkach nie słyszałam, więc pewnie przeglądając produkty na stronie internetowej by nie przykuł mojej uwagi.



Co pisze o niej producent??? 
Maka to doskonałe ajurwedyjskie zioło, zwane "władcą włosów". Puder Maka jest unikalną ajurwedyjską recepturą, która leczy problemy skóry i włosów. Masaż skóry głowy za pomocą maki pomaga pozbyć się łupieżu i innych dolegliwości skóry. Jest także lekarstwem na łysienie. Maka sprawia, że włosy stają się grubsze i ciemniejsze oraz stymuluje ich wzrost. Doskonale wpływa także na cerę - pomaga w wyleczeniu różnych jej dolegliwości.


Do cery jej nie stosowałam i nie mam zamiaru robić eksperymentów, ponieważ moja cera i tak już dużo przeżyła!



Jak sprawdziła sie u mnie??? 
Używanie maseczki jest dosyć uciążliwe i trudne. Nie całą łyżeczkę zielonego proszku mieszam z maseczką i staram się nałożyć na skórę głowy i na całą długość włosów. Nałożenie jej na skórę głowy jest dosyć ciężkie, ale robię to po mału starając się wmasować ją w skórę głowy. Trzymam ją około godziny i zmywam. Włosy mam koloru blond i samo zmycie wodą nie wystarczy, ponieważ kiedy nie umyję włosów szamponem po zastosowaniu maski na włosach pozostaje trochę zielonego koloru. Więc na początku spłukuje ją  a następnie myje włosy szamponem. Maseczka strasznie brudzi wannę - cały zielony proszek osiada na ściankach i ciężko go spłukać. Produkt jest bardzo wydajny i wystarczy dodać pół łyżeczki do innej tradycyjnej maseczki. Nie wyobrażam sobie nakładania tylko maki zmieszanej z wodą. Po pierwsze było by to cholernie trudne a po drugie żeby było coś na włosach musielibyśmy zużyć chyba pół opakowania. A jestem pewna, że działanie maseczki jest takie same stosując ją w taki sposób jak ja używam. 
Na szczęście nie mam problemu z łupieżem, ale mogę się na ten temat wypowiedzieć, ponieważ moja mama boryka się czasami z tym problemem i na nią podziałała. Z żadnym wypadku nie mogę zgodzić się z tym, że stymuluje wzrost włosów a szkoda, ponieważ na tym mi bardzo zależy. Na szczęście w 100% mogę powiedzieć, że na wypadanie włosów ma wielki wpływ! Już po pierwszym zastosowaniu zauważyłam, że na szczotce zostało dużo mniej włosów. Włosy po maseczce ciężko się rozczesują, ale wizualnie wydaje się, że jest ich więcej, są uniesione u nasady, twarde i jakby grubsze.
Włosy się nie przetłuszczają w wręcz odwrotnie utrzymują świeżość trochę dłużej.
Maka rzeczywiście przyciemnia delikatnie włosy. Nie jest to jakieś straszne przyciemnienie, nie wyobrażajcie sobie, że z brązowych staną się czarne. Produkt pogłębia tylko kolor. Niestety na moich włosach blond kolor staje się bardziej brudny, ale przy następnym myciu wszystko wraca do normy.
Makę staram się dodawać do innej maski raz na tydzień. 

10 komentarzy:

  1. Raczej denerwowałabym się samą aplikacją, ale nie ukrywam,że jestem ciekawa tego produktu :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj takie rzeczy to nie dla mnie :) Jestem fanką gotowców, bo za często mam lenia by zrobić coś więcej niż nałozyć maskę na głowę :P

    OdpowiedzUsuń
  3. nie ma moją cierpliwość:)
    pozdrawiam woman-with-class.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeśli pojawiłyby się u mnie pozytywne efekty,nie zniechęcałabym się do niej

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolejna rzecz do listy będzie :) Przede wszystkim zachęca mnie wizja dłużej świeżych włosów, zmniejszenie wypadania na pewno nie zaszkodzi :) A i każde przyciemnienie jest u mnie mile widziane, więc z chęcią wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie słyszałam o takim produkcie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawy produkt, ale ten zielony kolor mnie odstrasza ;/
    Obserwuję- pinkmascarada.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo ciekawe, szczególnie świeżość uniesienie, wzmocnienie, ale ja akurat rozjasniam, więc nie bede ich na przekór przyciemniać maską :-D

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo dobrze znam kosmetyki Hesh. Obecnie stosuję dwie maseczki w proszku do twarzy.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...