czwartek, 1 maja 2014

L'oreal tusz do rzęs False Lash Wings - czy wart jest 60zł???

Na blogu pojawiło się ostatnio kilka recenzji tuszy do rzęs. Były to tusze z niższej półki, tym razem jest to tusz L'oreal czyli półka średnia w porównaniu do tuszy z Perfumerii Sephora czy Douglas. 
Tusz ten dostałam w zestawie z eyelinerem na Święta Bożego Narodzenia - poczekał trochę na swoją kolej 
ale tylko dlatego że musiałam  wykończyć te, które były otwarte. W ostatnim czasie szczęścia do tuszy to ja nie mam! Każdy okazuje się niewypałem. Czy ten także??? 


Opakowanie: opakowanie jak to L'oreal bardzo ekskluzywne. Oczywiśćie w porównaniu do drogeryjnych tuszy niższej półki. Ale niestety napisy szybko się wycierają - co widać już na zdjęciach! 

Szczoteczka: bardzo ciekawa, pierwszy raz się z taką spotkałam i rzeczywiście można nią wykonać efekt kociego oka. W zewnętrznym kąciku są bardziej wydłużone co jest delikatnie widoczne i bardzo ładnie wygląda.

Efekty: tusz rozdziela rzęsy ale bardzo delikatnie - w tym akurat nie jest jakiś fenomenalny. Pogrubia i wydłuża także delikatnie. Nie podkręca ich ani trochę. Strasznie się osypuje, nawet przy jednej warstwie produktu. Czarne drobinki mam już pod oczmi godzinę po nałożeniu mascary na rzęsy.
Więc go nie kupię ani nie spojrze nawet na niego w drogerii!
Za taką cenę uważam że tusz powinien być idealny! Może nie w efektach jakie robi na rzęsach ponieważ każdy ma inne rzęsy i inne oczekiwania ale za takie pieniądze na pewno nie powinien się osypywać!


Cena: około 60zł


Miałyście???

18 komentarzy:

  1. Szkoda że nie pokazałaś efektu na oczkach ;) Ciężko sobie tak wyobrazić jego efektywność ;]

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam go i u mnie spisuje się bardzo dobrze, nawet po całym dniu się nie osypuje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. lepszy byłby efekt na oczach :)

    Dodasz komentarz? :) Zaobserwujesz jeżeli ci się spodoba?
    http://malinkaxpp.blogspot.com/2014/04/may-weekend.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam go też,już także go nie kupię,nie opłaca się..

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, że nie pokazałaś efektów na zdjęciu. Chyba nie zdecydowałabym się na ten tusz, mam kilka swoich tańszych ulubieńców i jestem z nich zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. zdecydowanie nie dla mnie. u mnie tusz musi podkręcać i nie obsypywać się.
    opakowanie niby eksluzywne ale zdzierające się napisy? bubel

    OdpowiedzUsuń
  7. Cena jest powalając i ta szczotka jakaś dziwna.

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam, mam już chyba czwarte opakowanie;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja miałam bardzo dużo różnych tuszy i z tych niższych i z tych wyższych półek, ale najbardziej przypadł mi do gustu ten z Miss Sporty i przy nim zostałam, bo świetnie podkręca rzęsy i się nie osypuje :) Pozdrawiam i obserwuję :))

    OdpowiedzUsuń
  10. skoro nie ma różnicy to po co przepłacać :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie dałabym za tusz 60 zł zwłaszcza, że nie jest to żadna marka ekskluzywna czy naturalna.

    OdpowiedzUsuń
  12. Troszkę drogi ten tusz. Miałam go kiedyś i jak dla mnie cena wygórowana. Bardzo mi się podoba Twój blog.

    Dodaję do obserwowanych i zapraszam do siebie

    www.daariaaa.com

    OdpowiedzUsuń
  13. 60 zł to dość dużo i można spokojnie znaleźć lepszy zamiennik. Ja mogę Ci polecić tusze z Manhattanu. Ok 25 zł, a jakość bardzo dobra :)

    OdpowiedzUsuń
  14. nie miałam tego tuszu
    Może wspólna obserwacja na bloglovin i googl ? Ja już obserwuję i teraz czekam na Ciebie :D

    http://photo-andyou.blogspot.com/


    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam ten tusz. Mi pasował, jednak nie kupię ponownie ze względu na cenę (szybko zrobił się suchy). :( Świetnie wydłuża rzęsy w kącikach! :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Według mnie był ok, ale bez rewelacji. Na pewno już go nie kupię, bo nie jest wart swojej ceny.
    Może wspólna obserwacja?
    http://msunseen.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...