wtorek, 4 sierpnia 2015

Nowe torebki Michael Kors w mojej garderobie!

Cześć Dziewczyny!! 

Często zdarza się tak że zakup pewnej rzeczy chodzi nam po głowie przez kilka tygodni, miesięcy a czasem nawet lat! Tak bywało już kilka razy w moim przypadku na całe szczęście wcześniej czy później to co chciałam trafiało w moje łapki... 
Lepiej później niż wcale, prawda??? 
O torebkach Michael Kors-a dużo mówić nie trzeba, jedni je kochają drudzy uważają że się już przejadły i stały się przereklamowane mimo ich wysokich cen i jakości. Moim zdaniem są eleganckie, dobrze wykonane i mają w sobie to coś co mnie do nich ciągnie. Nie są to wszystkie zalety jakie w nich widzę ale na ich temat mogłabym się chyba rozpływać godzinami! Więc może Wam tego zaoszczędzę... ;) 

Pierwszą torebkę MK kupiłam kilka miesięcy temu w salonie Michael Kors w Warszawie w Złotych Tarasach. Kupił mi ją mój mąż od tak, wiedział że już od wielu miesięcy mi się podoba a że kiedyś mi obiecał że będę ją miała postanowił że nadszedł w końcu ten moment w którym przy kasie będzie prawie płakał <haha>. Całą drogę myślałam właśnie o modelu SELMA w rozmiarze Medium Saffiano Leather Messenger i kolorze LUGGAGE, zaś kiedy weszłam oszalałam i nie wiedziałam już sama czego chce! Zaś po długim zastanowieniu postanowiłam że wezmę tą którą już od dawna chciałam mieć. I nie żałuję ani złotówki, którą na nią wydałam! Kilka tygodni temu kiedy zbliżały się moje urodziny oraz nasza pierwsza rocznica ślubu chodziło mi po głowie kilka prezentów jakie chciałabym dostać od mojego kochanego. Na takie okazje nie robimy sobie prezentów niespodzianek tylko wolimy kupić sobie rzeczy o których już od dawna myśleliśmy. Niespodzianki zostawiamy sobie na mniejsze okazje, które wymagają mniejszych nakładów finansowych. W razie czego gdyby któreś nie trafiło jest to mniej szkodliwe dla naszego rachunku bankowego. Wiem że zawsze można dana rzecz zwrócić zaś bawić się w takie sytuacje nie mamy czasu ani chęci z tego względu że nie zawsze te zwroty są mile widziane przez sprzedających i w niektórych przypadkach kończy się to ostrą wymianą zdań. A więc po co nam to?? ;) Kontynuując dalej moja historię związana z prezentem, przypadkiem dowiedziałam się że na Zalando są dosyć duże przeceny więc natychmiast wpadłam i zaczęłam buszować po stronie. Moim oczom ukazały się torebki MK, które były przecenione od 20 do nawet 50 %. Od razu w moje oczy wpadły mi dwie, które teraz mam i patrzę się na nie z daleka, zaś w tamtym momencie widziałam tylko napis "brak w magazynie". Na całe szczęście drugiego dnia w nocy około godziny jedenastej kiedy weszłam na stronę internetową jedna z nich była już dostępna i to ostatnia a był to model HAMILTON TRAVELER w kolorze navy. Po kilku dniach ciągłego odświeżania strony znowu trafiłam na chwilę w której dodano jedną z moich dwóch upatrzonych wcześniej torebek i była to biała wersja małej torebki HAMILTON TRAVELER. Każdą z nich kupiłam ze zniżką -50% i dlatego miałam okazję kupić dwie a nie jedną! 




Tym sposobem przyszły do mnie prezenty urodzinowo-rocznicowe, na które czekałam kilka dni z wielką niecierpliwością. 
Jak Wam się podobają??


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...