Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Aktualizacja pielęgnacji włosów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Aktualizacja pielęgnacji włosów. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 28 maja 2015

Olejowanie włosów - czego akutalnie używam??

Cześć Dziewczyny!! 

Olejowanie włosów, czyli najważniejszy krok w pielęgnacji, który fenomenalnie wpływa na ich kondycję i który polecam każdej z Was. Wcześniej używałam tylko gotowych mieszanek, które mogłam zakupić w sklepach z naturalnym kosmetykami zaś od jakiegoś czasu zauważyłam, że stosowanie pojedynczych olei dużo lepiej wpływa na ich nawilżenie. Po zakupie książki Anwen dowiedziałam się już dokładnie, jakie oleje będą nadawać się do moich włosów, więc spisałam je wszystkie w notatnik w telefonie i z nim od tamtej pory robię zakupy podczas wybierania tych sprzyjających dla mnie. W tym momencie w moje rączki wpadły trzy oleje i staram się używać ich na zmianę, a są to: olej awokado, olej lniany i olej ze słodkich migdałów. Wszystkie są bardzo dobrze zaś największe nawilżenie zauważyłam po stosowaniu oleju lnianego, więc z pewnością od tej pory będę miała go cały czas w moich produktach do olejowania. Na mojej liście mam jeszcze kilka do wypróbowania, więc zapewne, za jakich czas w mojej pielęgnacji pojawią się także inni godni zastępcy aktualnych. 



poniedziałek, 18 maja 2015

Maska Macadamia Natural Oil! Czy okazała się taka fenomenalna???

Cześć Dziewczyny!!!

Dzisiaj przyszedł w końcu czas na zamieszczenie recenzji maski do włosów Macadamia Natural Oil, której nawet nie spodziewałam się że będę mogła używać ze względu na jej cenę oraz dostępność. Nie wiecie jaka radość mnie opętała kiedy podczas wakacji w Bułgarii w zwykłej aptece zauważyłam szafę z produktami tej firmy a już kiedy po szybkim przeliczeniu pieniędzy okazało się że kosztuje połowę ceny za jaką możemy dostać ją Polsce byłam już podwójnie zachwycona. Przy okazji kupiłam także olejek na końcówki z tej samej serii co maska, zaś on okazał się już wielkim nie wypałem i zadowolona jestem że wzięłam najmniejsze  i tym samym najtańsze opakowanie.  Maska ma działać głównie nawilżająco i odżywczo na nasze włosy. Czy to robi?? O tym dowiecie się czytając dalej. Produkt tej już od kilku lat jest bardzo wychwalany nie dość że za granicą to jeszcze wiele naszych blogerek testowało ją i recenzowało z jak najlepszej strony. Kiedyś myślałam nad jej zakupem ale niestety cena cały czas odpychała mnie od jej zakupu i odciągała to w czasie zaś kiedy spotkałam się z nią stacjonarnie nie mogłam już tej okazji zaprzepaścić.


Maska zamknięta jest w plastikowym okrągłym opakowaniu, solidne i miłe dla oka. Moje opakowanie zawiera 250 ml produktu i po 7 miesięcznym używaniu jej raz w tygodniu zostało mi jeszcze na pół opakowania. Nie powiem że nie szkoda mi jej i aplikując ją staram się nakładać jej jak najmniej i dawkować ją tak aby na jak dłużej mi wystarczyła ale mimo to i tak uważam że jest bardzo wydajna. Plusem który sprzyja jej wydajności jest fakt że w swojej konsystencji jest bardzo tłusta co powoduje że idealnie rozprowadza się po włosach. Producent sugeruje że powinniśmy stosować ją raz w tygodniu i z tym się zgadzam ponieważ stosując ją dwa razy w tygodniu włosy całkiem inaczej zaczęły na nią reagować, spuszyły mi się delikatnie co przeze mnie nie jest efektem którego oczekuję. Zaś co do długości trzymania jej na włosach nie stosuję się wcale i przetrzymuję ją około 30 minut i do tego owijam głowę ręcznikiem. I teraz przejdę do tego czego najbardziej byłam ciekawa to jej działanie na włosy.... A więc już podczas spłukiwania widać jej dobroczynne działanie na włosy, zmywa się z włosów pozostawiając na niej delikatny pod palcami czuć oleisty film na włosach który w ogóle nie powoduje ich przetłuszczenia ani obciążenia. Włosy przeczesują się już między palcami podczas spłukiwania co u mnie jest bardzo rzadkim przypadkiem. Rozczesywanie ich już na sucho także nie sprawia mi większego problemu.  Działanie nawilżające, odżywcze i regenerujące widać od razu po jej użyciu. Nie jest to efekt jakiś oszałamiający bo nic nie jest w stanie zregenerować przesuszonych włosów ale ona doprowadza je do porządku i dyscyplinuje i to porządnie. Lubię ją używać w weekendy kiedy wychodzę gdzieś indziej niż tylko do pracy, z tego powodu że włosy wyglądają na gęstsze i są uniesione u nasady. Dziwne co nie?? Maska mocno nawilżająca, która nie przetłuszcza włosów a dodatkowo je unosi, także nie spodziewałam się takiego efektu. Na moje lekko przesuszone końce działa zbawiennie, z tego względu że efekt przesuszenia znika jak ręką odjął. Włosy z jednej strony są uniesione u nasady i gęste w objętości a z drugiej dociążone i wygładzone na końcach. Ostatnią kwestią o jakiej należy wspomnieć to jej zapach, który jest dosyć intensywny ale na szczęście bardzo przyjemny i oryginalny i długo utrzymuję na włosach. Podsumowując produkt jest fenomenalny zaś przed kolejnym jej zakupem wzbrania mnie tylko jej cena, moim zdaniem jest za bardzo wygórowana i bez problemu maskę o podobnym działaniu możemy znaleźć już za około 30 zł.

Krótko wspomnę jeszcze o olejku tej samej firmy, który w ogóle mi się nie sprawdził! Produkt jest bardzo gęsty i jest to najgęstsze serum do końcówek, jakie miałam. Mimo to nie jest wydajny i aby wygładzić nim włosy i uzyskać oczekiwany przeze mnie efekt musiałam dosyć sporo jego zaaplikować. Nie przetłuszcza włosów nawet kiedy z nim trochę przesadzimy. Zapach jeszcze bardziej intensywny niż maski i tym samym dłużej utrzymujący co dla niektórych mogłoby być wielkim minusem, z tego względu że nakładając go rano zapach chodził za mną cały dzień. Serum działało tylko dobrze na moje włosy tuż po nałożeniu zaś kiedy nie umyłam już włosów na drugi dzień i wstałam rano końcówki były mega spuszone jak szczota, wyglądały na przeszuszone, zniszczone szorstkie i tępę! Widok straszny!!! Przy używaniu tego produktu aby zapobiec temu efektowi musiałam myć włosy codziennie. Nie zauważyłam aby ani trochę poprawił stan moich włosów a wręcz przeciwnie robił z nimi coś okropnego. A więc jak same możecie ocenić nie polecam a między działaniem maski dzieli ich milion lat świetlnych, porównując oba produkty mam wrażenie że mają całkiem oddzielnych producentów.

A Wam jak sprawdzają się produkty tej marki?? 

wtorek, 16 września 2014

Pielęgnacja włosów - suche, farbowane

Cześć Dziewczyny!

O polepszenie stanu moich włosów walczę już dosyć długo i wiele recenzji produktów do włosów mogłyście u mnie zobaczyć i przeczytać właśnie z tego względu. Dzisiaj zaś przychodzę do Was aby Wam pokazać produkty, które aktualnie używam do włosów. W większości są to produkty naturalne, ponieważ one najlepiej wpływają na moje włosy - wspominam o tym praktycznie w każdym poście, dotyczącym pielęgnacji włosów więc te które czytają reglarnie mojego bloga dobrze już o tym wiedzą. ;)

Przed każdym myciem włosów, na noc bądz na kilka godzin przed staram się nakładać na włosy oleje. Rozprowadzam je na całej długości włosów i aktualnie jest to olej z korzenia łopianu z ziołami oraz olej IHT9. Włosy myję na zmianę - raz jedynm zestawem czyli Love 2 Mix Organic, Regenerująca maska i szampon z efektem laminowania a drugi raz jest to zestaw z IHT9 odżywka i szampon przeciw wypadaniu włosów. 


Wilgotne włosy spryskuję odżywką bez spłukiwania w sprayu. Zdradziłam moje ulubione odżywki w spray z Schwarzkopf i zakochałam się w moim nowym nabytku z Natura Siberica Professional - Seria Rokitnikowa, Odżywczy Spray Kondycjoner do Włosów. Na końcówki nakładam losowo produkty, które możecie zobaczyć poniżej. Codziennie wcieram w skórę głowy wcierkę i aktualnie jest to wywar z kozieradki.


Od czasu do czasu prostuję włosy i wykonuję wtedy zabieg prostowania z użyciem produktów z L'oreala i ta ten temat pojawi się oddzielny post - wyczekujcie ;)


I to wszysko! Uważam że nie ma tego dużo kiedyś było zdecydowanie więcej produktów w moje łazience. Obecnie wszystkie zapasy, które mam trzymam zamknięte w komodzie i w użyciu jak widać mam po dwa szampony, maski, olejki itd. 

czwartek, 16 stycznia 2014

Historia moich włosów


Cześć Dziewczyny!

Od jakiegoś czasu wiele z Was zadaje mi pytania dotyczące koloru moich włosów, więc postanowiłam przygotować post na temat historii moich włosów. Historia ta jest dosyć długa i niestety spowodowała, że są one zniszczone i wysuszone, ale na szczęście z miesiąca na miesiąc są w coraz lepszym stanie. W porównaniu to ich stanu z przed półtora roku są fantastyczne! 



Od czego się zaczęło???
Mój naturalny kolor włosów to ciemny blond zawsze mi się podobał, ale kiedy poszłam do szkoły średniej postanowiłam zrobić sobie delikatne pasemka blond. Zrobiła mi je mama w domu - oczywiście rozjaśniaczem, ale że nigdy nie stylizowałam ich ani nie malowałam wcześniej w ogóle się nie zniszczyły i były bardzo ładne. Po jakimś czasie znudziły mi się i chciałam rozjaśnić je jeszcze bardziej, może nie bardziej rozjaśnić tylko pomalować tak abym nie wyglądała jak skunks! No, ale co zrobić w tamtym czasie takie malowanie było modne - patrząc na stare zdjęcia sama nie wiem jak mogłam chodzić, z czym takim na głowie. Znalazłam z mamą fryzjerkę, umówiłyśmy się i zaczęło się! Fryzjerka nałożyła rozjaśniacz i trzymała go godzinę i wcale nie zwracała na mnie uwagi tylko zajmowała się innymi klientkami - w końcu sama poszłam i zmyłam rozjaśniacz z włosów nie pytając ją o nic. Kolor był ładny, ale włosy były delikatnie zniszczone. Po kilku miesiącach pojechałam do innej fryzjerki, aby pomalować odrosty. Do niej też poszłam tylko raz, ponieważ prosiłam ją, aby podcięła mi włosy jakieś 5cm a ona obcięła mi połowę włosów! 

Mój kolor naturalny


2009r.
Kilka miesięcy po pierwszym rozjaśnianiu - końcówki zniszczone po przetrzymaniu przez fryzjerkę rozjaśniacza. Około 3 miesiące po ścięciu. 


2010r. 
Po odhodowaniu trochę włosów postanowiłam zmienić kolor na brąz. W sklepie kupiłam farbę i zostałam brunetką! Zawsze pragnęłam mieć kręcone włosy i po jakimś czasie zafundowałam sobie trwałą ondulację. 
Włosy nie były zniszczone i bardzo ładnie wyglądały! 
Co półtora miesiąca malowałam włosy farbami z drogerii, ponieważ kolor spłukiwał się do rudego. 



2011r.
Oczywiście jak przystało po roku postanowiłam wrócić do blondu.


2012r.
Półtora roku temu fryzjerka namówiła mnie na ondulację, która miała nie niszczyć włosów i trzymać się na włosach kilka tygodni. Byłam zachwycona - że mogę mieć kręcone włosy bez niszczenia ich. Co się okazało włosy miałam jak siano a loki trzymały się przez tydzień. I zostałam z sianem na głowie - dosłownie z sianem,  ponieważ włosy były napuszone i mega zniszczone od samego skalpu. Co się później okazało, że produktów do tej ondulacji nie można stosować do włosów rozjaśnianych. 


Po prawie roku od masakry! Prawie od skóry głowy wyglądały tak jak od połowy w dół! 



Na tym zdjęciu widać trochę że są wysuszone i napuszone. 

Tak, tak przez te wszystkie lata nie trafiałam na fryzjerów tylko na rzeźników! 



 2013r.
 Obecnie włosy mam zniszczone tylko na końcówkach, ponieważ są to te włosy, które miałam przy samej skórze głowy, które mi cały czas odrastają a ja je regularnie podcinam, aby się ich pozbyć. Od półtora roku moje włosy są prawie takiej samej długości ze względu na to, że tyle ile mi odrośnie u góry ścinam na końcach. 


Podlinkuję Wam wszystkie etapy pielęgnacji moich włosów: 

środa, 11 września 2013

Pielęgnacja włosów - aktualizacja

Dziś chciałabym pokazać Wam produkty, które używam aktualnie do pielęgnacji moich włosów. :))


Szampon, balsam, maska
Produkty z serii Przepisy Babci Agafii szampon oraz balsam na brzozowym propolisie oraz maska drożdzowa stymulująca wzrost włosów



Odżywka, spray termoochronny
Po myciu jak zawsze używam Odżywkę bez spłukiwania wcześniej stosowałam tylko te Gliss Kur a teraz chciałam wypróbować tą z MARION. Po odżywce pryskam jeszcze włosy sprayem termoochronnym MARION - jak na razie ulubiony ;) 




Ochrona i regeneracja końcówek
Na końcówki nakładam olej z kiełków pszenicy 



Olejowanie
Do olejowania, używam aktualnie oliwki babydrem oraz olejek z Grenn Pharmacy Olejek łopianowy z olejkiem arganowym

czwartek, 18 lipca 2013

Jak zregenerować bardzo zniszczone włosy??

Zregenerować włosów się nie da należy je po prostu ściąć... W moim przypadku było to nie możliwe, ponieważ musiałabym ogolić się na łyso ;)
Jedyne, co mi zostało to starania, aby doprowadzić je do dużo lepszego stanu!



Stan moich włosów
Moje włosy jeszcze rok temu były napuszone, wysuszone i rozdwojone praktycznie na całej długości !! 
To był straszny widok... Nie mogłam na nie patrzeć i postanowiłam wziąć się do roboty... i od tamtej pory stałam się zagorzałą włosomaniaczką :) 

Moja intensywna pielęgnacja włosów trwa już rok i w porównaniu do ich stanu z przed roku są fantastyczne ! 




Od roku moje włosy są takiej samej długości.
Postanowiłam intensywnie je nawilżać i postawiłam na przyśpieszenie porostu włosów, aby pozbywać się regularnie najbardziej przesuszonej partii włosów, czyli końcówek. Końcówki podcinałam i dalej podcinam przynajmniej, co 2 miesiące.  W ten sposób pozbyłam się ok 75% zniszczonych włosów. 




Co robiłam i co robię dalej???
Włosy myję, co drugi dzień i właśnie, co drugą noc nakładałam na włosy olej.
Zaczynałam od olejku rycynowego połączonego z oliwą z oliwek, później kupiłam Sesę oraz Vatikę a także olejki z Alterry. 
Maseczki oraz szampony także kupowałam i stosowałam do włosów suchych. Maseczki z Biowax były stałymi bywalcami w mojej łazience.
Teraz przeniosłam się na produkty Naturalne Rosyjskie oraz szampony bez SLS itp. 




Przyśpieszenie porostu
Co do przyśpieszenia porostu to stosuję różnego rodzaju wcierki oraz kuracje takie jak drożdże czy skrzypopokrzywa.

 




Olejowanie
Tutaj post o olejowaniu



Powinnyśmy obchodzić się z nimi bardzo delikatnie



Rozczesywanie 
Robimy to bardzo delikatnie, nie ciągamy nie rozczesujemy kołtunów na siłę. Najlepiej jest kupić szczotkę tangle teezer albo grzebień z szeroko rozstawionymi ząbkami.
Dobrym rozwiązaniem będzie zakupienie odżywki bez spłukiwania, która dodatkowo je nawilży.
Pamiętaj, aby włosy rozczesywać od końca włosów a dopiero później kierować się ku górze.





Mycie
Powinno się odbywać także bardzo delikatnie oraz letnią wodą.
Nie możemy ich ciągać i szorować!
Co do szamponów to na początku, kiedy nasze włosy są strasznie zniszczone musimy używać szamponów z silikonami, ponieważ tylko one trochę je ujarzmią. Dopiero po jakimś czasie, kiedy zobaczymy znaczną poprawę w ich stanie możemy przestawić się na naturalne szampony.
Dopiero po roku intensywnej pielęgnacji zaczęłam używać szamponów bez SLS i SLES między innymi szamponów z Alterry




Zimna woda

Na koniec mycia włosów, należy spłukać włosy chłodną woda -  domyka łuski, przez co włosy staja sie bardziej gładkie i błyszczące.




Podcinanie i zabezpieczanie końcówek

Podcinanie jest bardzo ważne, ponieważ zniszczonych, rozdwojonych końców nie da się scalić i najlepsze jest podcinanie oraz po każdym myciu zabezpieczanie końcówek olejkami np. olejkiem kokosowym





Suszenie, prostowanie
Suszarkę a tym bardziej prostownicę i lokówkę powinniśmy odstawić na bok. Ja niestety nie odstawiłam suszarki, ponieważ moje włosy niewysuszone wyglądają jak nieumyte, oklapnięte i przetłuszczone, więc włosy suszę zimnym powietrzem a jak nie mam dostępu do suszarki z zimnym powietrzem, suszę najmniej gorącym i spryskuję je mgiełką termoochronną.




Produkty do stylizacji
Używam, ale staram się bardzo sporadycznie, ponieważ wysuszają włosy. Mam na myśli wszelkiego rodzaju pianki oraz lakiery.

niedziela, 28 kwietnia 2013

Pielęgnacja włosów - aktualizacja

Cześć Dziewczyny! 

Pojawiło się kilka nowych produktów w mojej pielęgnacji włosów, więc postanowiłam Wam je pokazać :)

Kupiłam w końcu produkty z Alterry i są to pierwsze produkty do włosów, które będę używać tej firmy. 

Wcześniej wszystkie szampony, które miałam zawierały SLS i SLES, postanowiłam w końcu przejść na szampony naturalne, które tych substancji nie zawierają. Ciekawa jestem jak moje włosy na nie zareagują :) 


A więc Maska, Szampon i Odżywka Alterra 



Dwa razy w tygodniu nakładam na włosy maskę Biovax, z czepkiem i ręcznikiem na ok 20min. 


Włosy olejuję zawsze przed myciem włosów, czyli nakładam na noc ok 3-4 razy w tygodniu. 


Po umyciu i osuszeniu ręcznikiem, spryskuję włosy moją ulubioną odżywkę ze Schwarzkopfa a po tym zabezpieczam je i spryskuję mgiełką termoochronną ponieważ zawsze suszę włosy.


Codziennie wcieram swoją własnoręcznie robioną wcierkę - z tatarakiem kłącze


W końcówki wcieram olej kokosowy


A jakie wy produkty polecacie do pielęgnacji włosów??? :)

środa, 13 lutego 2013

Pielęgnacja włosów - aktualizacja luty 2012


                  Była aktualizacja pielęgnacji twarzy, więc teraz niech będzie aktualizacja pielęgnacji włosów ;) 

O włosy dbam strasznie... tzn. zaczęłam dbać, kiedy fryzjerka zrobiła mi masakrę na głowie ;)

W pielęgnacji stawiam obecnie na szybki porost oraz na mocne nawilżenie włosów, ponieważ końce włosów mam strasznie zniszczone i chcę, aby włosy szybciej mi rosły, aby ścinać te końce i się ich pozbywać a długość mieć na razie cały czas taką samą.
Kiedy pozbędę się zniszczonych włosów będę stawiać wtedy na ich długość :))) 



Mycie 
Od kilku miesięcy myję włosy szamponem kokosowym Leo, jest on już prawie na wykończeniu, więc zamienię go na szampony, z Alterry, ponieważ nigdy ich nie miałam ;) 


Maski 
Maska kokosowa Leo także na wykończeniu - stosuję ją dwa razy w tygodniu oraz raz lub dwa razy w tygodniu stosuję maseczkę z Biovax - aktualnie jest to ta z keratyną i jedwabiem. W zapasie mam także tą Latte. Po skończeniu przynajmniej dwóch z tych masek zamierzam zrobić zamówienie i zamówić rosyjskie kosmetyki do włosów



Olejowanie
Kupiłam olejek z Alterra oraz posiadam dwa opakowania Olejku Łopianowego


Wcierki
Używam obecnie swojej mieszanki :)) tutaj


Końcówki
Po umyciu na końcówki włosów nakładam olejek kokosowy z Biochemii Urody 



Odżywka bez spłukiwania i termoochrona
Mokre włosy spryskuję odżywką ze Schwarzkopfa oraz Mgiełką termoochronną z Marionu
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...