Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Babuszka Agafii. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Babuszka Agafii. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 22 lipca 2014

Apteczka Agafii, aktywne ziołowe serum na porost - moje wrażenia


Cześć!

Jutro lecę do fryzjera na malowanie, więc dzisiaj postanowiłam zmierzyć mój odrost i  podzielić się z wami wrażeniami po używaniu wcierki na porost włosów z Apteczki Agafii. Jak wiecie czytając mojego bloga wszystkie naturalne kosmetyki do włosów jak i twarzy kupuję w Lublinie w sklepie Ukryte w Słowach. Więc wszystkie Lublinianki lećcie i róbcie zakupy. Dzięki tym produktom moje włosy odżyły i nie wstydzę się tego, co mam na głowie! Niestety na kilka miesięcy wyjechałam z Lublina, ale pewnie w ciągu wakacji raz lub dwa razy tam zajrzę, ale i tak na wszelki wypadek zrobiłam tam zakupy. Więc w przeciągu kilku miesięcy nie ma mowy o zwykłych drogeryjnych produktach do włosów! Czekajcie na pojawiające się recenzje...


Przechodząc do sklepu to, kiedy moja przyjaciółka zobaczyła produkty, które kupiłam zapytała gdzie ja tak "tanio" je dostałam??? I oczywiście dumnie jej odpowiedziałam, że w sklepie, który mam na wyciągnięcie ręki (mieszkając w Lublinie). I przy następnej wizycie mam ją koniecznie tam zaprowadzić! ;)

A więc przechodząc do tematu to przedstawiam Wam wcierkę, która także działa super na moje oporne cebulki. Serum to ma swoje plusy jak i minusy i postaram się to wszystko Wam przekazać.


Produkt zamknięty jest w plastikowym 150 ml opakowaniu ze sprayem. Dzięki dozownikowi bardzo wygodnie się go aplikuje na skórę głowy. Rozpyla delikatnie produkt w sposób równomierny a nie tylko w jedno miejsce. Mimo że jestem już przy końcu opakowania nie mam z nią jakichkolwiek problemów i opakowanie na pewno posłuży mi przy stosowaniu następnych wcierek - a jestem od nich uzależniona i chciałabym jak najwięcej ich przetestować. Wcierka pachnie ziołowo-rumiankowo trochę cytrusowo. Na początku zapach jest intensywny, ale niedrażniący, po około 20 minutach staje się niewyczuwalny. 


Jest to wcierka z najlepszym składem, jaką miałam. Zobaczcie same. 
Skład (INCI): Althaea Officinalis Extract, Shizandra Chinensis Officinalis Oil, Panax Ginseng Extract, Mellissa Officinalis Leaf Oil, Arctium Lappa Root Extract, Urtica Dioica Extract, Betula Alba Extract, Yeast Extract, Capsicum Anuum Fruit Extract, Climbazole, Allantoin, Pantothenic Acid, Neolone

Prawoślaz (Althaea Officinalis Extract) - bogaty w substancje o charakterze nawilżającym działa osłaniająco, zmiękczająco, pozwala utrzymać prawidłowe nawilżenie

Cytryniec chiński (Shizandra Chinensis Officinalis Oil) - ma działanie tonizujące i wzmacniające

Żeń-szeń (Panax Ginseng Extract) - zapobiega łysieniu i wypadaniu włosów, posiada działanie regenerujące

Melisa (Mellissa Officinalis Leaf Oil) – intensywnie odżywia i tonizuje skórę, nadając jej zdrowy wygląd

Łopian (Arctium Lappa roqt Extract) - przeciwdziała wypadaniu włosów, łupieżowi, ma działanie antyseptyczne, oczyszczające, ograniczające łojotok, kojące. Działa tonizująco na skórę głowy

Pokrzywa (Urtica Dioica Extract) – wzmacnia włosy, przeciwdziała ich przetłuszczaniu i wypadaniu, zapobiega łupieżowi

Ekstrakt z kotków brzozowych (Betula Alba Extract) - nadaje włosom blask, zapobiega wypadaniu, poprawia ukrwienie skóry głowy, co skutkuje dotlenieniem i odżywieniem cebulek włosowych

Drożdże piwne (Yeast Extract) - poprawiają strukturę włosa, wzmacniają, przyśpieszają wzrost. Kompleks drożdży piwnych zawiera proteiny (źródło energii), witaminy grupy B, wszystkie podstawowe aminokwasy. Zapewnia kompleksowe działanie odżywcze

Papryka ostra (Capsicum Annuum Fruit Extract) - jest dobrym środkiem na porost włosów, powoduje łagodne podrażnienie, zaczerwienienie skóry i uczucie ciepła. Jest to naturalny środek który ma zdolność do rozszerzania naczyń krwionośnych, w wyniku czego stymuluje uwalnianie histaminy która stymuluje podział komórek i wzrost nowych. Wysoka zawartość witaminy A, witaminy C i innych składników odżywczych, zawartych w papryce pomaga odżywiać i chronić komórki u nasady włosów, aktywizuje mikrokrążenie, co poprawia transport odżywczych substancji bezpośrednio do korzeni włosów

Climbazol ® hamuje rozwój Pityrosporum ovale - grzybków powodujących wykształcenie łupieżu, zapobiega ich powstawaniu

Prowitamina B5 - stymuluje przemianę materii, aktywizuje regenerację komórek skóry


Produkt stosuję w zależności od tego ile razy w tygodniu myję swoje włosy. Czasami bywało tak, że aplikowałam ją codziennie a czasami, co dwa, trzy dni. Producent zaleca nam stosowanie 2-3 razy w tygodniu, ale ja nawet przy codziennym stosowaniu nie zauważyłam, aby podrażniła moją skórę głowy, co zdarzyło się przy jednej z wcierek. Serum mogę stosować tylko na wieczór, ponieważ strasznie przetłuszcza skórę głowy i na drugi dzień konieczne jest ich umycie. Włosy wyglądają jak mokre i trochę się lepią i zbijają w strąki. Wygląda to nieestetycznie, ale na szczęście wszystko bez problemu da sie rozczesać. I to jest jeden z minusów tej wcierki. Dlatego nie mogłam jej regularnie używać. 
Wcieram ją od miesiąca i została mi jeszcze 1/4 opakowania a wcale jej nie żałowałam i spryskiwałam dosyć obficie. Przy pierwszych kilku użyciach zauważyłam lekkie mrowienie na skórze, ale widocznie później skóra się przyzwyczaiła i przestało ją to ruszać. Efekt, który pojawiał się przy każdej aplikacji to efekt ciepła i delikatnego rozgrzania skóry, który ustawał po 4-5 minutach od aplikacji. W żadnym wypadku nie jest to efekt, którego możemy się bać, nie piecze nie boli i w żadnym wypadku nie musimy biec do łazienki myć głowy.  Włosy stały się jakby grubsze i nawet mama układając mi je zauważyła, że są grubsze. Wyskoczyło mi sporo babyhair, które na razie są jak małe igiełki ;)
Porost w ciągu całego miesiąca wyniósł: 2,2 cm - pobiła wszystkie wcześniej stosowane wcierki!
Do wcierki na pewno wrócę i bardzo ciekawa jestem jaki efekt osiągnęłabym przy jej codziennym stosowaniu. 


Cena: około 19 zł


czwartek, 15 maja 2014

Rosyjska Bania – Maska Regenerująca Receptury Babuszki Agafii !


Tak, tak dzisiaj znowu produkt do włosów! Od kiedy fryzjerka spaliła mi włosy staram się kupować dobre maski, oleje oraz szampony, aby je nawilżać jak najbardziej mogę i doprowadzić je w końcu do porządku.
Maska, którą Wam dzisiaj przedstawiam jest bardziej szybką odżywką niż maską. 
Kupiłam ją w Eco drogerii w Lublinie. Uwielbiam produkty z tego sklepu i nie tylko produkty do włosów!



Produkt zamknięty jest w plastikowym, zakręcanym "słoiczku" o pojemności 400ml. Koszt takiego opakowania to 15 zł. 

Od producenta: Do włosów zniszczonych, farbowanych, z rozdwojonymi końcówkami, plączących się. Maska na bazie Śmietany i Żółtek jajek. Śmietana odżywia, nawilża i zmiękcza włosy. Chroni włosy przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych. Żółtka jajek nadają włosom puszystość i objętość. Regenerują strukturę włosów



Maska jest bardzo rzadka i ciężko aplikuje się ją na włosy, ponieważ przelewa się pomiędzy palcami. Ma bardzo ładny delikatny zapach, który utrzymuje się kilka godzin na włosach, ale jest prawie nie wyczuwalny. Maskę nakładam tylko na kilka minut, ponieważ po dłuższym przetrzymaniu strasznie przetłuszcza i obciąża włosy. Nawet aplikując na kilka minut nie mogę nakładać jej na skalp, ponieważ także je obciąży i juz po wysuszeniu wyglądają jak po drugim dniu. Nie działa jakoś spektakularnie na włosy - są rzeczywiście zmiękczone i delikatne. Niestety ich nie wygładza a tego zazwyczaj oczekuje. Nie nadaje im objętości. Jak dla mnie jest to produkt, który możemy nałożyć, kiedy się spieszymy, aby lżej nam było rozczesać włosy.


Miałyście?? :)

piątek, 29 listopada 2013

Zestaw do włosów na brzozowym propolisie Babuszka Agafii

Jakiś czas temu skusiłam się na zakup polecanych rosyjskich kosmetyków do pielęgnacji włosów i wybrałam dla siebie szampon i balsam na brzozowym propolisie. Moje włosy suche i trochę zniszczone uwielbiają naturalną pielęgnację i właśnie takie produkty staram się kupować. 



Produkty zamknięte są w czarnych dużych plastikowych butelkach z dozownikiem. Z wydobyciem produktów nie jest za ciekawie, przy naciśnięciu butelki produkty wylewają się także bokiem przez małe szczeliny. Kolor butelki mógłby być inny ze względu na to, że nie możemy zobaczy ile zostało nam produktu w opakowaniu ;) No, ale trudno... Kolejną rzecz, do której się przyczepię to, to, że oba produkty mają takie same opakowania i podczas użytkowania należy uważać, aby się nie pomylić! 

Zapach intensywny - ziołowy i utrzymuje się dosyć długo na włosach, co mi nie bardzo odpowiada ze względu na to, że nie chcę, aby ktoś czuł ode mnie taki zapach! Lubię naturalne zapachy, ale ten jest zbyt intensywny. 
 Nie zawierają SLS, parabenów i silikonów.




Szampon jest w kolorze zielonym i ma dosyć gęstą konsystencją, co sprawia, że jest bardzo wydajny, ponieważ używając go nawet w małych ilościach całkiem dobrze się pieni - czego się nie spodziewałam! 
Niestety plącze trochę włosy i u mnie od razu go to dyskwalifikuje do kolejnego zakupy. 

Balsam także gęsty w białym kolorze i wystarczy mała ilość do rozprowadzenia go na całej długości włosów. Balsam stosuję dwa razy w tygodniu i trzymam go na włosach ok 10 minut i nie polecam trzymania go dłużej.  Przy minimalnym trzymaniu na włosach, są delikatnie nawilżone, grubsze i wydają się gęstsze. Z plątaniem moich włosów nie radzi sobie i po myciu nie rozczesują się w taki sposób, jaki bym chciała. 
Nie przetłuszcza włosów. 
Kiedy przetrzymałam go na włosach dłużej około 30 minut włosy były napuszone i wysuszone!



Cena 18zł 
Pojemność 600ml


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...