Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Biochemia Urody. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Biochemia Urody. Pokaż wszystkie posty

piątek, 13 marca 2015

Serum rozjaśniające z Biochemii Urody! Moje odkrycie!!

W ostatnich kilku miesiącach, kiedy myślę o pielęgnacji twarzy strasznie ekscytuje mnie ten temat z tego względu, że wszystkie nowe produkty, które wprowadzam mega mi się sprawdzają i do tego poprawiają stan mojej skóry i po każdym ich zastosowaniu widzę różnicę! Z biegiem czasu recenzje każdego z nich będą się pojawiać na blogu i może dodatkowo przygotuję aktualizację pielęgnacji twarzy z tego względu, że ze wszystkich produktów jestem zadowolona i do tego moja zimowa pielęgnacja różni się delikatnie od tej w ciepłe dni. A więc przechodząc do dzisiejszego produktu, który jest gwiazdą i zaskoczył mnie już po dosłownie pierwszym użyciu jest serum rozjaśniające z Biochemii Urody! Jak wiecie już, śledząc mojego bloga i po obserwacji moich wcześniejszych recenzji czy aktualizacji pielęgnacji twarzy, cały czas zmagam się z przebarwieniami po trądziku, który około roku temu jeszcze w znacznych ilościach pokrywał moją twarz! W tym momencie w ciągu miesiąca pojawia mi się kilka nie przyjaciół zaś długo pozostają one na twarzy i zostają po nich intensywne przebarwienia. I dlatego serum to znalazło się w moim zamówieniu ze sklepu.



Przechodząc do produktu to przychodzi do nas jak prawie wszystkie produkty z Biochemii Urody, w oddzielnym woreczku gdzie znajdują się wszystkie składniki/półprodukty, które później ze sobą mieszamy i tak tworzymy same nasz produkt pielęgnacyjny. O dziwo, wszystko jest dziecinnie proste, wystarczy na stronie sklepu włączyć instrukcje wykonania i tam wszystko mamy dokładnie, krok po kroku opisane. Serum po wymieszaniu jest bardzo rzadkie, dosłownie jak woda. Kolor z tego względu, że wygląda jak mleko, czyli białe i rzadkie. Zapach ma bardzo a to bardzo delikatny, wyczuwam cytrynę. Po wykonaniu produktu kosmetyku miałam wrażenie, że będzie niewydajny, ze względu na jego rzadka konsystencje zaś pomyliłam się, jest wydajny i patrząc na to ile mi go jeszcze zostało to zostanie mi go na jeszcze dwa miesiące. Czyli cały produkt przy codziennym stosowaniu wystarczy mi na cztery miesiące używania. Serum nakładam codziennie pod makijaż, zaś, kiedy go nie wykonują po prostu na oczyszczoną skórę twarzy i działa na niej tak cały dzień. Po wykonaniu produktu uzyskujemy około 40 ml gotowego serum, które jest ważne przez 6 miesięcy. Kosmetyk przechowujemy w dwóch buteleczkach. Jedna część z opakowaniu z pipetą jest pojemnościowo znacznie mniejsza i jest to porcja, którą możemy trzymać np. w łazience, w miejscu gdzie będzie nam wygodnie i blisko podczas codziennego stosowania. Druga część serum znajduje się w ciemnym plastikowym opakowaniu, którą przechowuję w zimnym, ciemnym miejscu i czeka na swoją kolej. Jest to szklane ciemne opakowanie z wygodną pipeta.

Cena serum to 35 złotych.



Po pierwszym tygodniu stosowania, kiedy przez te dni nie widziałam się z moimi dziadkami, zauważyli, że coś jest ze mną nie tak! Kiedy rano weszłam do kuchni usłyszałam "a co ty taka blada jesteś??" I już wszystko było pewne, bo to właśnie to serum tak działa! Kiedy ja obserwowałam moją twarz już po trzecim dniu także zauważyłam lekkie jej rozjaśnienie zaś po krótkie chwili pomyślałam, że to nie możliwe i że sama sobie to wmawiam, a jednak nie! Serum działa i to rewelacyjnie!


Przechodząc już do sedna sprawy i do dokładnych właściwości produktu, mimo działania rozjaśniającego produkt w żadnym wypadku nie wysusza skóry, a wręcz przeciwnie delikatnie ją jeszcze nawilża. Już przy tak krótkim półtora miesięcznym używaniu zauważyłam rozjaśnienie moich wcześniejszych przebarwień. Nie pozbyłam się ich, w 100% ale widoczne jest ich rozjaśnienie. W przerwie pisania postu weszłam na stronę Biochemii Urody i przeczytałam o działaniu produktu, i zgadzam się prawie we wszystkim, więc po prostu Wam to wszystko skopiuję!
 "» Serum rozjaśniające EXTRA to kompleksowa kuracja wspomagająca walkę z przebarwieniami skóry, jednocześnie zapewniająca poprawę stopnia nawilżenia skóry i działanie regenerujące oraz przeciwzmarszczkowe.
» Redukuje przebarwienia pigmentacyjne skóry (szaro-brązowe plamy).
» Ujednolica i rozjaśnia nierównomierny i poszarzały koloryt skóry.
» Spłyca drobne zmarszczki powierzchniowe skóry, uelastycznia i wygładza.
» Wpływa na wzrost nawilżenia i poprawia barierę lipidową skóry.
» Łagodzi podrażnienia i stany zapalne. 
» Działa antyoksydacyjnie, zwalcza wolne rodniki powodujące przedwczesne starzenie skóry oraz hamuje i regeneruje zniszczenia skóry powodowane promieniowaniem UV." 
Czyż nie jest idealnym serum???


Kiedy produkt mi się skończy kupię kolejne tego typu serum i postanowiłam, że będzie to także kosmetyk z BU, tylko, że tym razem zamówię Serum antyoksydacyjne flavoC15. 



poniedziałek, 8 grudnia 2014

Ratunek w razie przesuszeń

Kontynuując temat zimowej przemiany moje skóry, tym razem pokaże Wam produkty, które pomagają mi przy przesuszeniach spowodowanych kwasami, które mają taki skutek uboczny. Niektóre z tych produktów są już nie pierwszy raz w mojej ratunkowej apteczce zaś pozostałe na pewno kupię ponownie i polecam Wam je jak najbardziej właśnie w tym okresie jesienno-zimowym.


Dwa podstawowe produkty to Żel Aloesowy oraz krem regenerujący antybakteryjne z Avene Cicalfate. Są to kosmetyki po które sięgam najczęsciej! Pierwszy z nich czyli żel aloesowy stosuję już ponad pół roku i coś mi się wydaje że starczy mi na jeszcze kilka ładnych miesięcy, a warto wspomnieć że stosuję go praktycznie codziennie. Zaczęłam go stosować już wiosną oraz był jedynym nawilżaczem, oprócz kremu nawilżającego pod makijaż, którego stosowałam w okresie letnim, ze względu na jego lekką konsystencję. Jest idealny na lato, ze wzgledu na to że szybko się wchłania i nie lepi się na twarzy, kiedy mamy wysoką temperaturę na zewnątrz. Na zimę jest zdecydowanie za lekki i za mało nawilżający po stosowaniu kwasów i maści antytrądzikowych więc w okresie grzewczym w małej ilości nakładam go praktycznie codziennie na skórę twarzy, na noc bądź kiedy zostaję w domu wmasowuję go odrobinę po zastosowaniu serum. Natomiast drugi krem czyli Cicalfate, Avene idealnie sprawdza się po zastosowaniu kwasów oraz dwa trzy dni po ich zastosowaniu. Dzięki niemu skóra szybko wraca do odpowiedniego poziomu nawilżenia. Nie jest już taka ściągnieta i sucha. Na okres letni jest zdecydowanie za ciężki, ponieważ jest zbity, gęsty i nie wchłania się automatycznie w skórę, tylko pozostaje po nim delikatnie błyszcząca warstwa, co po zastosowaniu kwasów jest dla niej wybawieniem. Nawet kiedy przetrę twarz tonikiem z kwasem BHA 2% po 20 minutach, wsmarowuję jego cieniutką warstwę w skórę. Krem posiada w swoim składzie parafine i na początku bałam się go stosować, ponieważ wystrzegam się strasznie tego składnika, zaś po kilku zastosowaniach zauważyłam że mnie nie zapycha i zachwycona jego działaniem pokochałam go!
Kolejnymi wybawcami są produkty z Biochemii Urody, Olej tamanu oraz potrójny żel hialuronowy, które są już w mojej kosmetyczce po raz drugi i raczej nie ostatni. Zrobiłam sobie od nich dwu letnią przerwę, tylko z tego względu że chciałam przetestować także inne produkty o podobnym działaniu zaś nic nie sprawdziło się tak jak te oto gwiazdy, że nie robiłam zakupów na tej stronie po prostu o nich na trochę zapomniałam, ale koniec z tym! A więc produkty te często dodaję do kremów powyżej i ich działanie jest jeszcze mocniejsze i bogatsze. Olej tamanu działa przeciwzapalnie i ma niesamowite właściwości gojące. Dodatkowo, ma silne właściwości antybakteryjne, antywirusowe i antygrzybiczne. Często stosuję go na gojace się wypryski oraz na podrażnioną twarz, jak wyżej wspomniałam dodając go kilka kropel do innych produktów. Nie dodaję go jedynie do kremu, którego używam pod makijaż. Dobrze miesza się także z żelem hialuronowym, który jest produktem bardzo dobrze nawilżającym. I w porównaniu do oleju tamanu, kiedy moja skóra jest mocno ściągnieta dodaję go odrobinę do kremu pod makijaż. 



A wy po co sięgacie w takich sytuacjach??? 


poniedziałek, 17 listopada 2014

Nowa pielęgnacja cery z Biochemią Urody! Walczymy z przebarwieniami....


Przyszła jesień, więc czas na zmiany... nie dość, że garderoby to i pielęgnacji włosów oraz koniecznie twarzy! W końcu mogę zacząć używać produktów z kwasami, ale co za tym idzie czas na zmianę kremów, podczas takich kuracji oraz silnych i zimnych wiatrów na zewnątrz moja skóra potrzebuje dobrego nawilżenia, więc konieczny był zakup kilku produktów oraz wyjęcie pozostałych z moich zapasów ;) Postanowiłam się zaopatrzyć w kilka nowych produktów, więc postawiłam w tym roku na Biochemię Urody. Walka z przebarwieniami i czasami wyskakującymi wypryskami dalej trwa, więc produkty, które wybrałam z ich asortymentu czytając ich opis (mam nadzieję) na pewno się sprawdzą!

Jeżeli miałyście te kosmetyki to koniecznie piszcie.


poniedziałek, 10 czerwca 2013

Peeling enzymatyczny Biochemia Urody - cudeńko, które szybko się kończy

A dzisiaj już ostatnia recenzja produktu ze sklepu internetowego Biochemia Urody :)



Jest to produkt, którego najbardziej chciałam wypróbować i przetestować na swoje trądzikowej cerze. Wcześniej używałam peelingu enzymatycznego z Pharmaceris i nie byłam nim zbytnio zadowolona a był to mój pierwszy peeling takiego typu. Ten jednak ma zupełnie silniejsze działanie, które mi odpowiada jednak od czasu do czasu, kiedy moja cera jest w dobrej kondycji lubię zrobić sobie zwykły mechaniczny peeling.


Zapach:  produkt pachnie owsianką, bardzo lubię jego zapach


Konsystencja:  peeling jest w postaci proszku




Skład produktu:  koloidalna mączka owsiana, mleko krowie, enzymy z ananasa i papai - 3%

Opakowanie:  produkt przechowujemy w białym, zakręcanym, plastikowym opakowaniu, które przychodzi nam w zestawie z peelingiem

Przygotowanie:  niestety z tym miałam największy problem. Jedną łyżeczkę proszku mieszałam w mlekiem i niestety nie zawsze wychodziła mi taka konsystencja, jaką chciałam uzyskać. Przy mieszaniu go z mlekiem bądź jakimkolwiek hydrolatem należy dodawać odrobinę płynu i mieszać, aby nie przesadzić, ponieważ wyjdzie nam bardzo rzadka konsystencja, która będzie spływać nam z twarzy.

Zastosowanie:  produkt trzymałam na skórze twarzy 10min, po czym spłukiwałam go letnią wodą,  używałam go 2 razy w tygodniu

Wydajność:  produkt
nie jest wydajny, ponieważ w słoiczku przychodzi nam dosyć mała ilość produktu. Produkt starczył mi na ok 25 zastosowań, ale tylko, dlatego że byłam bardzo oszczędna w jego stosowaniu



Działanie: 

  • delikatnie złuszcza 
  • skóra po użyciu jest bardzo mięciutka, tak samo jak po zastosowaniu jakiejkolwiek maseczki nawilżającej
  • skóra jest oczyszczona
  • wygładzona
  • na pewno delikatnie ją rozjaśnia 
  • zmiany trądzikowe są uspokojone i rozjaśnione 


A jak u Was sprawdzają się peelingi enzymatyczne?? 

Obecnie nie mam żadnego, więc: Jaki polecacie???

wtorek, 7 maja 2013

Olej kokosowy - wlaściwości i zastosowanie

Olej kokosowy jeden z najbardziej znanych i polecanych olejków 

A dlaczego??? Ponieważ naprawdę działa! Jest tani, ma super właściwości, wiele zastosowań oraz jest ogólno dostępny. 



Moja przygoda z olejkiem kokosowym zaczęła się od olejku Vatika - który właśnie zawiera ten olejek. Piękny zapach mnie oczarował i postanowiłam zamówić go przy okazji moich pierwszych zakupów na Biochemii Urody
 Olej kokosowy można stosować zarówno w kuchni jak i w kosmetyce ! ! !



Kuchnia - potrawy
Olej kokosowy to jeden z najzdrowszych tłuszczów świata, o niskiej kaloryczności i wysokiej przyswajalności, bogaty w witaminy i minerały a także w kwas laurynowy - znakomity naturalny środek uodparniający, który znajduje się także w mleku matki.
Można używać go do różnych potraw 
Jest olejem bardzo odpornym na wysokie temperatury, przez co wspaniale nadaje się do smażenia.
Mojego olejku z BU nie używam do w kuchni ;) stosuję go w kosmetyce. Swój olejek kokosowy, którego stosowałam w kuchni zakupiłam w sklepie spożywczym . 




Kosmetyka
Oczywiście stosować go można na włosy - pięknie nawilża, odżywia i sprawia, że włosy są gładkie i błyszczące. Z tego, co słyszałam olejek kokosowy nie będzie odpowiedni dla dziewczyn z włosami wysoko porowatymi, ponieważ może je puszyć itp. U mnie nic takiego nie zauważyłam, więc więcej na ten temat nie mogę napisać :) Stosowałam go kilka razy na całe włosy... Ale mam jego dosyć mało i oszczędzam go na inne partie ciała. Wsmarowywałam olejek we włosy i kładłam się spać... Olejek przez całą noc działał a rano zmywałam go myjąc włosy szamponem a później nakładając maseczkę - po prostu olejowałam nim włosy. 
Obecnie stosuję go jedynie po umyciu i wysuszeniu włosów na końcówki, aby je wygładzić i zabezpieczyć. Nie przetłuszcza ich w żaden sposób - należy tylko bardzo mało go użyć. 


Olejek kokosowy posiada właściwości nawilżające, dlatego można go stosować, jako balsam do ciała - będzie idealny dla skóry suchej. Szybko się wchłania i super nawilża. Szybko się rozpuszcza w dłoni i tym samym bardzo dobrze rozsmarowuje na skórze. 
Można stosować go na wszystkie partie ciała - na łokcie, na dłonie, stopy itd. 
Często wsmarowuję go w skórki wokół paznokci, ponieważ od detergentów szybko mi się wysuszają i bardzo nieestetycznie to wygląda. Niestety rękawiczek nie używam, ponieważ są strasznie nie wygodne ;) 



Swój olejek nakładam na noc na okolice oczu, aby je nawilżyć. Przy okazji wsmarowuję go delikatnie w rzęsy - zauważyłam, że wzmocnił je i przestały wypadać. 



Olejek można stosować także na skórę twarzy, ma właściwości antybakteryjne, przeciwgrzybiczne i oczywiście nawilżające, więc będzie idealny dla cery trądzikowej, przy której stosowane są maści czy leki przeciwtrądzikowe, które strasznie ją wysuszają. Będzie idealny również dla cery suchej. 
Uważam, że przez jego właściwości silnie nawilżające cery tłuste, trądzikowe przy pierwszym zastosowaniu powinny użyć go na jedną partię twarzy, aby zaobserwować czy nie będzie powodował u nich wysypu czy nie będzie zapychał cery, które są bardzo na to podatne. 

Zawiera witaminy B1, B2, B3, B6, C, E, kwas foliowy, a także potas, wapń, magnez, żelazo, fosfor i cynk


Konsystencja - poniżej 25°C - biała masa tłuszczowa, powyżej 25°C - płynny 


Zapach - subtelny i delikatny zapach kokosu -chyba każdy wie jak pachnie kokos :D 


Skład produktu - Cocos Nucifera (Coconut) Oil (100%)




A co wy myślicie o olejku kokosowym??? Jak u was się sprawdza??? ;) 

piątek, 12 kwietnia 2013

Maseczka morska Biochemia Urody - recenzja


Maseczka z Biochemii Urody, którą już prawie skończyłam, więc przyszedł czas na krótką notkę na jej temat


Maseczka działa:
» nawilżająco i odżywczo,  - nawilżająco w 100% maseczka super nawilża skórę
» wygładzająco, lekko peelingująco,  - skóra jest wygładzona i gładka
» gojąco i łagodząco,  - uważam, że dobrze wpływa na wypryski oraz na ranki po nich
» mineralizująco,  - nie zauważyłam
» regenerująco i ujędrniająco, - nie mogę stwierdzić
» lekko napinająco,  - efekt napinania uzyskałam jedynie, kiedy maseczka wyschła mi na twarzy :D
» regulująco i antyseptycznie w przypadku cery tłustej,  - nie mogę tego stwierdzić
» poprawia i ożywia koloryt skóry - skóra jest rozjaśniona i wyrównuje delikatnie jej koloryt


Uważam, że maseczki z zawartością spiruliny działają super na kondycję skóry 



Zapach: maseczki jest dość odstraszający, ponieważ śmierdzi rybami ;) ale da sie to znieść :)

Konsystencja: zielony proszek


Stosowanie: Maseczka wystarczyła mi na jakieś 20 zastosowań a nie na 8-10 jak napisali na BU, stosowałam ją raz bądź 2 razy w tygodniu.  Mieszałam ją z hydrolatem oczarowym a kiedy mi się skończył zaczęłam mieszać ją z mlekiem
 Co do zmywania to jest to dość denerwujące, ponieważ musimy ją długo zmywać z twarzy i cały zlew w łazience jest zielony

 
Skład produktu:
Spirulina Platensis (Spirulina) Powder, Milk/Whey Powder, Mother of Pearl - Spirulina, Mleko w proszku, Masa Perłowa

wtorek, 22 stycznia 2013

Masło ze skrzypem Biochemia urody

A dzisiaj coś z naturalnej pielęgnacji :) 

 Masło ze skrzypem z Biochemii Urody
   
Oszalałam na jego punkcie i stosuję go do bardzo wielu rzeczy :)

 Kupiłam go z myślą, aby stosować go na skórę głowy :) Zauważyłam, że włosy przestały wypadać mi w takich ilościach jak wcześniej i chyba trochę je wzmocnił :) Nakładam go na noc w małych ilościach, ponieważ dość ciężko się go zmywa.


Stosuję na końcówki - sprawdza się do tego fantastycznie, ponieważ, od kiedy smaruję nim końcówki przestały się w końcu rozdwajać :) 
 Nakładam go tylko po umyciu już na suche włosy


Pielęgnacja skórek i paznokci
 Wydaje mi się, że paznokcie delikatnie się wzmocniły
 A co do skórek to nawilża je w tempie ekspresowym :)


Na noc smaruję nim skórę pod oczami, powieki a także rzęsy
 Nawilżą skórę wokół oczy
 A rzęsy stały się grubsze i wydaję mi się, że trochę dłuższe :)


Smaruję nim także usta
 Super je nawilża


Idealny do ran
 Kiedy zdarłam sobie naskórek podczas depilacji, smarowałam nim piekące miejsce i bardzo fajnie nawilżał je i koił :) rana dość szybko się goiła, z dnia na dzień nie było już jej prawie widać :)


Nakładam go na łokcie i kolana nawilża :)

 A także stosowałam go kilka razy na stopy :) Nakładałam na noc, a rano stopy były bardzo delikatne i nawilżone :) Ale więcej nie będę stosować go do stóp, ponieważ mi go szkoda :D



 Co do konsystencji jest dość tłusty, ale szybko się wchłania we włosy, skórki jak i paznokcie :)

 Zapach łagodny, ziołowy

 Bardzo wydajny, ponieważ stosuję go już ok miesiąca a mam jeszcze ponad połowę opakowania :)
 Cena 16.50zł


 Podsumowując produkt jak dla mnie i na moje potrzeby FANTASTYCZNY
 ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! !

niedziela, 30 grudnia 2012

Maseczka błotna Biochemia Urody - recenzja


A dzisiaj trochę z naturalnej pielęgnacji, czyli Maseczka Błotna z Biochemii Urody. 

Ośmielę się stwierdzić, że jest to najlepsza maseczka oczyszczająca, jaką do tej pory stosowałam ! ! ! 

Zakupiłam ja przy okazji zakupów na BU 

Kosztowała 12.80zł za 25gram - uważam, że jest dość droga, ponieważ wystarczyła mi jedynie na 10 użyć - do jednego zastosowania używałam jej w bardzo małych ilościach a i tak działała cuda :))) 

Jak widać na zdjęciu jest to delikatnie żółty proszek 
Zapach - dla mnie pachnie mokry piachem ;) Nic specjalnego - zapach nie przeszkadza i jest delikatny


Producent zapewnia nam, że:
Maseczka działa:
» odtłuszczająco (wchłania nadmiar sebum),
» antybakteryjnie i przeciwzapalnie, -
» mineralizująco (błoto termalne jest bogate w minerały: krzem, glin, magnez, żelazo, siarkę, a także miedź, mangan i selen)
» gojąco i łagodząco,
» uelastyczniająco i wzmacniająco na strukturę skóry,
» antyoksydacyjnie i odświeżająco,
» wygładzająco i peelingująco,
» pomaga oczyścić i zwęzić pory skóry
» poprawia i ożywia koloryt skóry.


Moja opinia 
Maseczka działa rzeczywiście odtłuszczająco - zauważyłam, że na drugi i na trzeci dzień po jej zastosowaniu wydzielanie sebum było zminimalizowane. Wypryski szybciej się goiły oraz były uspokojone i wybielone.
Niesamowicie oczyszcza i zwęża pory... Moje wągry na nosie były w dużym stopniu wybielone - jakby ich tam nie było. Skóra staje się napięta i zebrana "do kupy" Staje się jednolita, uspokojona i odświeżona. Jest delikatna, mięciutka i rzeczywiście wygładzona  - wydaje mi się, że delikatnie ją także nawilża. 



Stosowanie
Stosowałam ją 2 razy w tygodniu. Niewielką ilość maseczki mieszałam z wodą różaną - trzeba dość długo ja mieszać, ponieważ ciężko jest ją połączyć i stworzyć z niej papkę. Trzymałam ją na twarzy ok 20 minut i spryskiwałam wodą różaną, aby była na twarzy wilgotna. 



Przy zamówieniu na BU na pewno będzie to jeden z produktów, które zamówię - oczywiście o ile będę miała dalej problemy z cerą... 

poniedziałek, 17 grudnia 2012

Olej Arganowy i Olej Tamanu Biochemia Urody


Cześć Dziewczyny  ! ! !

Na początku lipca złożyłam swoje pierwsze zamówienie na Biochemii Urody :))) 
Paczka przyszła bardzo szybko, była dobrze zapakowana - nic się w środku nie przewracało i nie było możliwości żeby jakiś produkt się zniszczył podczas wysyłki. 
Kiedy przyszła paczka byłam bardzo podekscytowana i szczęśliwa jak sama musiałam mieszać te wszystkie proszki itd. :D A używanie ich to fantastyczna sprawa :)))


Przymierzałam się do tego zamówienia dość długo, ponieważ miałam wiele produktów, które postanowiłam zużyć a dopiero później wsiąść się za nowe i testować :)))
Udało się ! ! !
Zmobilizowałam się i wykańczałam produkt po produkcie i dopiero później zastępowałam go drugim
Byłam bardzo szczęśliwa, kiedy ilość moich kosmetyków się zmniejszała i czas do zamówienia się skracał...



Przechodząc do sedna sprawy dzisiaj chciałabym, aby było troszkę olejowo i chciałabym wspomnieć wam o dwóch produktach - olejkach, jakie zamówiłam z BU 
czyli:

Olejek Arganowy
Olejek Tamanu 

Byłam dość sceptycznie nastawiona do "olejowania" twarzy, ponieważ mam skórę mieszaną/trądzikową i bałam się, że mnie zapchają, ale po przeczytaniu opisu olejków na stronie BU i recenzjach dziewczyn na blogach - zaryzykowałam, z czego jestem teraz bardzo zadowolona :))



Jako pierwszy zaczęłam stosować Olejek Arganowy,  ponieważ przy stosowaniu maści antytrądzikowych moja cera potrzebowała czasami nawilżenia - olejek ten sprawdzał się do tego doskonale ! ! !
Po jego stosowaniu zauważyłam, że skóra jest wypoczęta i taka uspokojona - miejsca po wypryskach szybciej się goiły
Nie zapychał 
Wykończyłam już całe opakowanie - ale kiedyś na pewno do niego wrócę :) 


Olej Tamanu - jestem w trakcie jego stosowania i wydaje mi się, że zużyłam już ponad połowę opakowania. Jak dla cery trądzikowej czy mieszanej jest dużo lepszy, ponieważ jest dla niej bezpośrednio
dedykowany
Olejek ma działanie antybakteryjne, antygrzybiczne, antywirusowe itd. ;) 
Na mojej cerze zauważyłam wielką zmianę, od kiedy go stosuję:
- blizny potrądzikowe stały się mniej widoczne - wybiela je - przynajmniej tak mi się wydaję :D, ponieważ niektóre plamki mam już od kilku miesięcy a dopiero teraz widzę, że delikatnie zanikają :)
- jak pojawi się jakiś "nie przyjaciel" szybko się goi i znika
- szybciej goją się też strupki itd.
- zauważyłam także mniejszy wysyp, (ale to prawdę mówiąc mogło być spowodowane także innymi czynnikami) 

Czy kupię ponownie???
Jeżeli nie pozbędę się do końca plamek oraz trądziku na pewno u mnie zagości 




Jak stosuję olejki???? 
Przy zamówieniu na BU zamówiłam także Żel Hialuronowy i olejki stosuję w połączeniu właśnie z tym żelem.
W zagłębienie dłoni wylewam troszkę żelu i trochę olejku, po czym mieszam ze sobą - dość długo, ponieważ żel hialuronowy dość ciężko wymieszać w jednolitą konsystencję z olejkiem.
I nakładam na czystą twarz.
Olejki stosuję w dzień, kiedy jestem w domu i wiem, że nie będę nigdzie wychodzić.
Dlaczego na dzień?? Ponieważ musiałam zrezygnować z nich na noc na rzecz maści, antytrądzikowych.
Zresztą wydaje mi się, że jest do lepszy sposób, ponieważ olejki nie wchłaniają się za szybko i mogłyby podczas snu wycierać się o poszewkę poduszki a tak przez cały dzień nasza twarz nie ociera się bezpośrednio cały czas z jakimś przedmiotem czy coś w tym stylu. 


Olejki arganowy wchłania się szybciej niż olejek tamanu, ale osobiście mi to nie przeszkadza
Jedynym minusem, jaki zauważyłam w tych dwóch olejkach jest opakowanie, w jakim do nas przychodzą - nie podoba mi się to, że nie widzimy ile produktu zostało nam do końca opakowania




Jeżeli chcecie zobaczyć to są moje zakupy, jakie uczyniłam na Biochemii Urody:
Trochę tego jest, więc jak możecie się spodziewać niebawem jeszcze kilku recenzji 



A wy stosowałyście te olejki??? :)
Jakie rezultaty???? :) 

piątek, 7 grudnia 2012

Puder Bambusowy Biochemia Urody - recenzja


Dziś czas na recenzję pudru bambusowego z Biochemii Urody

Kolejny produkt, z którego jestem bardzo zadowolona - jest to najlepszy puder, jaki miałam do tej pory

Stosuję go już dwa miesiące i uważam, że w końcu muszę się z Wami tym podzielić :)))


Więc tak: Puder zakupiony na Biochemii Urody,
Koszt 16.80zł
11.5g produktu w opakowaniu



Ja posiadam wersję z Jedwabiem


Produkt przychodzi do nas w plastikowym opakowaniu - jak dla mnie opakowanie jest jedynym minusem pudru... Nie da się go zabrać ze sobą do torebki, ponieważ w każdym momencie opakowanie może się otworzyć i produkt może wysypać nam się do torebki ;/ kolejnym minusem opakowania jest to, że gdy włożymy do niego puszek nie uchroni to, aby produkty nie wysypał nam się w opakowaniu - a po otwarciu wszystko wysypie nam się na zewnątrz.... 
Trochę pokręciłam, ale mam nadzieję, że mnie zrozumiecie :D 

Niestety nie miałam żadnego opakowania żeby przesypać i nosić go w torebce....

Dobrze, więc koniec narzekania o opakowaniu miejmy nadzieję, że je zmienią :)))




Biochemia Urody rekompensuje nam wszystko jego, jakością :))) 

Jak już wspominałam jest to najlepszy puder, jaki używałam do tej pory :)))
Jest całkowicie transparentny - nie bieli skóry
Nadmiar sebum dosłownie wsysa w siebie :D
Ładnie wygląda na buzi - nie tworzy plam ani ciasta na twarzy ;)
Nie waży się
Nie da się z nim przesadzić, bo idealnie stapia się z cerą i pozostawia skórę idealnie zmatowioną :)
Pozostawia ją kilka godzin w macie - dodam, że strefa T świeci mi się strasznie
Najlepsze jest to, że nie jest to taki płaski mat tylko wygląda jak naturalny....
I przede wszystkim, co u mnie jest ważne jest niekomedogenny, czyli nie zapycha :))) 


Jest wydajny tak jak i inne pudry sypkie :))) 


Jak stosuję???? 
Nakładam go puszkiem wciskając go delikatnie  w skórę twarzy
Wydaje mi się, że nakładany pędzlem nie da takiego długotrwałego zmatowienia jak nakładany puszkiem



Czy kupię go ponownie???
Na pewno, jeżeli tylko będę składać zamówienie na Biochemii Urody

niedziela, 8 lipca 2012

Zakupy na Biochemii Urody


Cześć!!! 

Dzisiaj przyszedł czas na to abym przedstawiła wam moje zakupy, jakie uczyniłam w sklepie internetowym BIOCHEMIA URODY
Kocham to, co naturalne ekologiczne, (ale nie mam jakichś wariacji na tym punkcie :D ) i od razu, kiedy dostałam paczkę zakochałam się w tym sklepie :)

Oto moje skarby:

Hydrolat z liści oczaru 100%
Będę go stosować jako tonik :)
Hydrolat oczarowy, stosowany na skórę działa ściągająco, antybakteryjnie, łagodząco,  promuje gojenie i regenerację podrażnionej skóry, odświeża, zmniejsza zaczerwienienie i drobne wybroczyny , wzmacnia i zwęża naczynka, reguluje pracę gruczołów łojowych, zmniejszając produkcję sebum.

Kosztował 17.90zł za 200ml

                                

Peeling enzymatyczny EKO
Peeling działa łagodnie, stężenie i aktywność  enzymów zostały tak dobrane, by nie podrażniać nawet wrażliwej skóry, a jednocześnie zapewnić efektywne działanie peelingu.
Wyczuwalnie wygładza i zmiękcza skórę  już po pierwszym użyciu.
Działa powierzchniowo na zasadzie rozpuszczania martwych, zrogowaciałych komórek naskórka. Pomaga pozbyć się widocznych objawów łuszczenia się skóry.
Delikatnie oczyszcza skórę i poprawia jej koloryt.
Przygotowuje skórę do przyjęcia i lepszej absorbcji składników aktywnych obecnych, w aplikowanych w dalszej kolejności, produktach pielęgnacyjnych.
Oprócz działania złuszczającego, enzymy - bromelaina i papaina posiadają również właściwości przyśpieszające gojenie i przeciwzapalne.
Dzięki obecności mączki owsianej i mleka w proszku peeling jednocześnie  nawilża i łagodzi podrażnienia skóry.

Kosztował 15.50zł za 125ml    


Maseczka MORSKA z perłami
Maseczka działa:
nawilżająco i odżywczo,
wygładzająco, lekko peelingująco,                                            
gojąco i łagodząco,
regenerująco i ujędrniająco,
lekko napinająco,
regulująco i antyseptycznie w przypadku cery tłustej,
poprawia i ożywia koloryt skóry
Kosztowała 12.80zł za 50ml




Maseczka BŁOTNA
Maseczka działa:
odtłuszczająco (wchłania nadmiar sebum),
antybakteryjnie i przeciwzapalnie,
gojąco i łagodząco,                                                                           
uelastyczniająco i wzmacniająco na strukturę skóry,                   
antyoksydacyjnie i odświeżająco,
wygładzająco i peelingująco,
pomaga oczyścić i zwęzić pory
poprawia i ożywia koloryt skóry.




Kosztowała 12.80zł za 50ml






Czysty Żel hialuronowy 1%
Będę stosować go z olejem arganowym na twarz :)
Nawilża skórę nadaje jej jędrność i gładkość.                      

Kosztował 19,80zł za 100ml





Olej arganowy 100% EKOLOGICZNY
+ zawiera dużą dawkę witaminy E
+ własności antyoksydacyjne
+ chroni strukturę skóry przed zniszczeniami powodowanymi czynnikami zewnętrznymi
+ wykazuje również działanie przeciwzapalne, łagodzące i sprzyja gojeni
+ wykazuje skuteczne działanie przeciwstarzeniowe, wpływając na odpowiednie nawodnienie,     elastyczność, odżywienie i odnowę komórkową oraz złagodzenie procesów zapalnych







Kosztował 10.80zł za 15ml                                       
                                                                                
Olej tamanu 100% EKOLOGICZNY
Będę stosować na wypryski :)
Olej o niespotykanych właściwościach gojących, przeciwzapalnych, przeciwbólowych, antybakteryjnych, antywirusowych, przeciwgrzybiczych, antybiotycznych, przeciwreumatycznych, antyoksydacyjnych oraz intensywnie regenerujących skórę i redukujących blizny

Kosztował 10.80zł za 15ml  
                                      



Masło ze SKRZYPEM
Będę stosować na twarz oraz na włosy :)            
Kosztowało 16.50zł za 50g



Olej kokosowy 100% EKOLOGICZNY
Będę stosować na końcówki włosów :)

Kosztował 10.50zł za 50ml                        


Puder bambusowy z jedwabiem
Puder bambusowy z jedwabiem może być wykorzystywany jako samodzielny, naturalny puder sypki, w celu zmatowienia, wygładzenia i nadania skórze delikatnej poświaty, bez jednoczesnego efektu kryjącego.

Kosztował 16.80zł za 11,5g               



























Butelka 50 ml z atomizerem


Kosztowała 2,50zł                      





Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...