Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cienie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cienie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 3 października 2014

Mój wybawiciel! Cień w kremie, który pobił wszystkie bazy! Maybelline Color Tatoo...


Baz pod cienie w mojej karierze kolorówkowej miałam już kilka i żadna się nie sprawdziła! Może nie dosłownie, ponieważ niektóre sprawdzały się trochę lepiej a prawdę mówiąc inne w ogóle nie podołały wymaganiom, jakie im stawiałam zaś ten produkt, czyli cień w kremie z Maybelline pobił wszystkie, ponieważ żaden inny produkt nie przedłużał trwałości cieni na aż tak długo. Cień Color Tatoo kupiłam, ponieważ podobało mi się jego wykończenie i chciałam go używać, jako cień bazowy podczas wykonywania ciemniejszych makijaży. Taki makeup gości u mnie tylko od czasu do czasu, więc ten cień także i dużo czasu zeszło mi na tym, aby w końcu zorientować się, że to on utrzymuje moje cienie na miejscu przez całą noc podczas imprezy. Zazwyczaj po imprezie, od razu zmywałam makijaż nie oglądając w lusterku jak trzyma się podkład czy tym bardziej cienie, więc jego magiczne działania zauważyłam dopiero, kiedy zaczęłam używać jego mikroskopijne ilości do makijażu dziennego.


Tutaj już dawno zamieszczona recenzja tego produktu.  Ale koniecznie chciałam Wam o nim wspomnieć jeszcze raz! 


niedziela, 16 czerwca 2013

Naked 2 Urban Decay - paletka cieni - moje wrażenia + swatche



A dzisiaj recenzja prezentu, który dostałam od swojego kochanego narzeczonego :))) czyli paletka Urban Decay NAKED 2

Marzyłam o tej paletce od dawna oj od bardzo dawna, kiedy nie była jeszcze dostępna w polskich Sephora-ch. Rozsławiona na YouTube oraz na blogach zagranicznych była marzeniem nie jednej dziewczyny interesującej się makijażem ;))) A teraz zrobiła furorę na polskich stronach internetowych :))



Mam ją od kilku miesięcy i testowałam ją dość intensywnie, aby napisać rzetelną recenzję na jej temat :))) Bardzo sceptycznie podchodzę to produktów bardzo rozsławionych w strefie blogowej, ponieważ kilka z nich nie sprawdziło mi się mimo wielu, wielu pozytywnych recenzji.




Jest to moja 4 paletka do makijażu, posiadam Paletkę z cieniami z Inglota, Paletkę Sephora oraz paletkę Sleek - ale zostały mi w niej tylko ciemne cienie, które się osypują i chyba komuś ją oddam.




Paletka zawiera cienie dość neutralne - można nią wykonać makijaż dzienny jak i wieczorowy :) Tylko takie kolory toleruję u siebie na powiekach - nie lubię kolorowych makijaży typu zielony, fioletowy czy żółty kolor na powiekach :))) Nie jestem odważna w robieniu makijaży oraz w ich noszeniu :D




Cienie:
  • Bardzo długo utrzymują się na powiece 
  • Zawsze stosuję bazę pod cienie, ale w ich przypadku jest zbędna
  • Super się blendują
  • Wydajne
  • Cienie mają aksamitną konsystencję
  • Moim zdanie cienie Inglota są bardziej napigmentowane
  • Niektóre, kolorki osypują się 
  • Tylko po nałożeniu ich na powiekę, kolor jest dość intensywny zaś po 20 minutach cienie (utleniają się?) I kolor nie jest już taki intensywny jak tylko po nałożeniu

Paletka: 
  • Opakowanie metalowe, bardzo dobrze wykonanesolidne
  • Z dużym lusterkiem
  • Nie brudzi się, łatwo utrzymać ją w czystości











Może w końcu zdecyduję się na zamieszczanie tutoriali/zdjęć moich makijaży :)))
Co o tym myślicie??? :)))
I jak podoba się Wam paletka??? :)

sobota, 11 maja 2013

Maybelline Color Tattoo 35 On and on Bronze - cień w kremie

Cień w kremie, nad którym się zastanawiałam dość długo ze względu na jego cenę ;) aż wreszcie się zdecydowałam na kolor 35 - On and on Bronze - neutralny, brązowy cień, który wpada w złoto oraz w srebro - wszystko zależy od światła.


Cień jest idealny, jako baza a także możemy stosować go samodzielnie, jako cień i makijaż oczu mamy gotowy.
Cienie z tej kolekcji są dość trudno dostępne, ponieważ kiedy ich szukałam nie były dostępne w każdej szafie Maybelline - cienie znalazłam dopiero w Super-pharm.


Opakowanie:  cień zamknięty jest w szklanym solidnym słoiczku z czarną plastikową nakrętką. Plusem jest to, że przez szkło widać dokładny kolor produktu.

Wydajność:  produkt
jest niesamowicie wydajny - przez jakieś 2 miesiące był on podstawą mojego codziennego makijażu i do dzisiaj nie widać praktycznie zużycia. Dzięki temu mam ochotę na jeszcze jeden kolor :D


Konsystencja:  cień jest dość twardy, ale po dotknięciu go palcem od razu jakby się rozpuszcza i możemy go bez problemu zaaplikować na powiekę. Ja aplikuję go właśnie palcem. Super się rozprowadza i blenduje z innym kolorem.



Kolor:    neutralny, brązowy cień, który wpada w złoto oraz w srebro - wszystko zależy od światła. Możemy go budować od prawie niewidocznego do pełnego i głębokiego ciemnego koloru.

Trwałość:  jest bardzo trwały - lepszy, niż jakie kolwiek bazy, z którymi miałam do czynienia - moje powieki "pocą się" :D szybko cienie się zbierają (bez bazy) - po jego użyciu cienie nałożone na niego trzymają się cały dzień.


Zastosowanie: często stosowałam go, jako bazę - utrzymuje inne cienie bez naruszenia ich przez cały dzień oraz daje piękny kolor, zaś, kiedy się spieszyłam nakładałam go na całą powiekę i pięknie wyglądał, jako cień nawet sam robi śliczny makijaż.

czwartek, 4 kwietnia 2013

Paletka Inglot - cienie


A dzisiaj oczekiwany i obiecywany od dawna post na temat mojej paletki System Freedom z Inglota

Potestowałam ją trochę  i zamierzam w tym poście, krótko ją zrecenzować oraz zamieścić zdjęcia i swatche kolorów cieni.


I ja musiałam kupić tą paletkę :)

Swoją paletkę cieni z Inglot uzupełniałam raz na jakiś czas dokupując po kilka wkładów cieni :)



System freedom, czyli system, w którym możemy uzupełniać zakupioną paletkę cieniami, których Inglot ma mnóstwo w swoim asortymencie. Mają także różne wykończenia:
MATTE- cienie matowe
PEARL- cienie perłowe
DOUBLE SP. (DOUBLE SPARKLE) - cienie matowe z drobinkami
AMC (Advanced Makeup Component) - cienie matowe z drobinkami, najbardziej napigmentowane, dużo trwalsze od pozostałych.
AMC SHINE- cienie bardziej perłowe z drobinkami, równie trwałe.



Moja paletka jest uzupełniona cieniami o kolorach dość neutralnych - brązy, beże...  - Nie lubię szalonych kolorów, więc jak dla mnie odcienie są idealne :)


Paletka sama kosztuje 18zł a wkład do paletki 10zł - są to ceny wkładów i paletki z otworami okrągłymi, nie wiem, jakie są ceny innych wkładów i innych paletek


423 - pearl, ciemny brąz wpadający w fiolet, opalizujący




53 - AMC brąz z niebieskimi, srebrnymi drobinkami - kolor w zależności od światła, nie są mocno widoczne na powiece


357 - Matte, mleczny brąz 



120 -  AMC SHINE biały/srebrny, opalizujący, z drobinkami 



353 - Matte, różowo brzoskwiniowy


462 - Double Sp, opalizujący brąz



402 - delikatny fiolet z drobinkami


102 - AMC Shine, złoty kolor, opalizujący


393 - pearl, waniliowy wpadajacy z brzoskwinię


390 - matte, cielisty


Moja opinia
W moim przypadku cienie w ogóle się nie osypują - nabieram cień na pędzelek i nadmiar strzepuję.
Są dość mocno napigmentowane. Dobrze się rozcierają i blendują na powiece
 Cienie trzymają się cały dzień na powiekach z bazą, bez bazy jednak po kilku godzinach rolują się w załamaniach powieki :)
Bez problemu nabierają się na pędzelek





Zestaw, który posiadam jest dla mnie wystarczający i nie będę w najbliższej przyszłości kupowała nowych wkładów oraz nowej paletki :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...