Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dm. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dm. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 11 września 2014

Zakupy z Bułgarii! Oszalałam w DM ;)


Witam Was bardzo serdecznie, mam nadzieję, że u Was wszystko w porządku tak samo jak u mnie. Kilka dni temu wróciłam z tygodniowego wyjazdu do Bułgarii, mega wypoczęta, trochę opalona i uradowana zakupami. Przychodzę dzisiaj, aby je wam pokazać i napisać kilka słów o Złotych Piaskach. A więc Bułgaria, Złote Piaski ( i miejscowości w promieniu 100 km) możemy podzielić na dwa różne światy! Tam gdzie znajdują się turyści, czyli hotele, plaże, wszelkie kluby i restauracje to raj na ziemi - jest dosłownie pięknie! Zaś wioski i bloki (miasto np. Varna) w których mieszkają mieszkańcy tamtych okolic wyglądają na zaniedbane, opuszczone i w ogóle nie chlujnie... Część gdzie zamieszkują ludzie żyjący zwykłym codziennym życiem jak dla mnie jest w opłakanym stanie... Wsie nie wyglądają jak polskie wsie, zero wielkich gospodarstw, ogródków i zwierząt - ich wieś to małe białe chatki, wokół których nie ma roślin, kwiatów i krzewów tak jak u Nas. Zwiedzać także nie ma, czego, więc Bułgarii (tej części, w której byłam) nie polecam dla osób, które uwielbiają latać po pięknych zabytkowych budowlach czy muzeach. Moim zdaniem Złote Piaski i Słoneczny Brzeg to idealne miejsce, aby cały tydzień spędzić na drinkowaniu, klubach i oczywiście na odpoczynku i opalaniu na plaży. Idealnie jest udać się tam z grupą przyjaciół albo we dwójkę tak jak my to zrobiliśmy. Jest to idealnie miejsce dla młodych osób. Wraz z moim mężem cieszymy się bardzo z wyjazdu i aż szkoda było wracać do domu. Bawiliśmy się świetnie i nie jedną noc spędziliśmy wyginając się w jakimś klubie. Co do plaży najlepsze jest to, że woda w morzu była cieplejsza niż w basenie należącym do hotelu, w którym mieszkaliśmy. Niebo! Mogłabym mieć pod nosem codziennie morze i plażę :) 

Ok, więc już koniec tych moich wywodów i przechodzę do pokazania Wam moich zakupów. Kiedy weszłam do drogerii mój K. ulotnił się od razu wiedząc, że spędzę tam dłuższy czas, więc korzystając z okazji poleciał do innego sklepu, typowo stworzonego dla niego, aby nie zamulać i nie chodzić za mną pomiędzy półkami ;) Kupiłam bardzo dużo, kiedy przyjechałam do domu i wypakowałam to wszystko w szufladę, w której mam zapasy byłam w szoku ile tego mam i będę to wszystko zużywać chyba przez rok! Jak nie rosyjskie produkty to teraz kilka buteleczek przybyło z Balea i Alverde ;) No, ale trudno, nie zapłaciłam dużo, ponieważ kosmetyki te są bardzo tanie a kolejnej okazji do odwiedzenia tej drogerii w przeciągu następnych kilku lat mieć nie będę. Czyli jestem rozgrzeszona! ;)

  • Alverde, Maska oraz szampon z aloesem i hibiskusem
  • Balea, Odżywka i szampon z mango i aloesem
  • Balea, Odżywka bez spłukiwania z mango i aloesem 
  • Alverde, Odżywka do włosów z migdałem i arganem
  • Alverde, Maska do włosów z awocado i masłem shea
  • Alverde-Serum/ fluid na zniszczone końce włosów- z olejem z pestek awokado i shea
  • Alverde, Olejek migdałowo-arganowy do włosów
  • Alverde, Masło do włosów z awokado i masłem shea
  • Balea, Szampon dodający objętości


W aptece kupiłam maskę do włosów oraz olejek na końcówki Makadamia, produkt kiedyś bardzo wychwalany przez zagraniczne blogerki. Nie spodziewałam się, że natknę się na ten produkt, więc mój mąż kazał mi go kupić żebym później nie marudziła, że miałam okazję go wypróbować. Ciekawość zżera mnie straszna, ale na razie czeka w kolejce na swój debiut ;) 


W Bułgarii produkty, które możemy spotkać na każdej ulicy to są to produkty z róży, rodzinie przywiozłam kremy do rąk i balsamy zaś sobie kupiłam wodę różaną oraz balsam do ust. 


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...