Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Essence. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Essence. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 18 marca 2014

Tusz do rzęs Essence - kolejna mascarowa porażka!


Dzisiaj znowu kilka słów na temat kolejnego taniego beznadziejnego tuszu, tym razem jednak jest to tusz z Essence. Wiele produktów z tej firmy miałam i lubiłam ale tym razem tak nie było.
Na szczęście produkt dostałam w gratisie do zakupów i przynajmniej nie żałuję że wydałam pieniądze na mały bubelek. 

Tusz nie robi praktycznie nic na rzęsach. Wydłuża bardzo delikatnie, wydłużenie jest praktycznie znikome. W ogóle ich nie podkręca ani nie pogrubia. Skleja i pozostawia grudki, które po kilku godzinach się osypują i powodują efekt pandy. Nie wiem jaka jest jego cena ale pewnie około 10 złotych jak wszystkie tusze z Essence. 
Nie polecam! 

poniedziałek, 28 października 2013

Essence, I LOVE EXTREME - recenzja + zdjęcia

Jakiś czas temu skusiłam się na polecany przez wiele dziewczyn tusz z Essence, u mnie niestety nie sprawdził się tak dobrze jak u reszty... 


Tusz I love Extreme, pogrubiający. Tusze Essence bardzo lubiane i tanie, ponieważ kosztują ok 10zł , ale niestety nie zawsze mogą się sprawdzić. Jak już wiecie mój wymarzony efekt to pogrubione i wydłużone a także podkręcone, zaś podkręcenie, które będzie się utrzymywało cały dzień mogę uzyskać jedynie tuszami wodoodpornymi. Jest to już trzeci tusz z Essence, który zagościł w mojej kosmetyczne. Wcześniej używałam, Get BIG! lashes tutaj) , z którego byłam przez jakiś czas zadowolona.
Ten niestety mnie w ogóle nie zachwycił!!! 


Opakowanie: duże jak na tusz, mocne, plastikowe



Szczoteczka: bardzo długa i gruba, jeszcze takiej nie miałam, ponieważ z jednej strony włoski ma rzadkie i długie - dobre do rozczesania rzęs na początku tuszowania, zaś z drugiej strony bardzo gęste i przystosowane do pogrubiania. Malowanie rzęs tym tuszem zajmuje dużo czasu, ponieważ zabawa i przekręcanie szczoteczki raz w jedną raz w drugą stronę trochę przeszkadza. 



Konsystencja: podczas pierwszych użyć bardzo rzadka i skleja rzęsy robiąc z nich efekt pajęczych nóżek. Po podeschnięciu konsystencja zmienia sie w bardzo gęstą i duża ilość osiada na szczoteczce i daje masakryczny efekt na rzęsach, kiedy nie usuniemy nadmiaru. 




Demakijaż: ciężki, ponieważ dosyć duża ilość produktu znajduje się na rzęsach


Końcowa opinia: tusz bardzo czarny, niestety może robić grudki, osypuje się od samego początku używania, trochę wydłuża, strasznie skleja rzęsy - lubię efekt mocno pogrubionych rzęs, ale ten je mocno skleja efekt ten tworzy się przez to, że na szczoteczce zostaje duża ilość produktów. 
Przez jego osypywanie i sklejanie więcej go nie kupię! 


środa, 24 kwietnia 2013

Essence, Get BIG! lashes ; maskara pogrubiająca i wodoodporna


Z kupnem tego tuszu zwlekałam dość sporo czasu, ponieważ miałam dwa otwarte, które musiałam wykończyć. Jak same wiecie staram się kupować produkty po skończeniu ich poprzedników.

Tusze z Essence są dość lubiane, więc też postanowiłam je mieć. Przy jednej z wizyt w zwykłej drogerii zakupiłam dwa tusze z Essence "Get big lasches" i "I love extremme". Była zima, więc jako pierwszy w kolejce do używania stanął Get big lasches, ponieważ jest wodoodporny ;)


Efekty, jakie daje na oczach zależą od czasu i długości jego używania. Tuż po otwarciu tusz jest dość rzadki, podczas używania staje się coraz gęstszy i daje coraz ładniejszy efekt zaś, kiedy już gęstnieje efekt nie jest zadowalający.


Zdjęcia zrobiłam na początku używania oraz trochę teraz jak już używam go ok 2 miesięcy.



Cena: 11.99zł

Opakowanie: dość masywne, grube, plastikowe,

Szczoteczka: lekko wygięta, gruba i duża, niestety często się nią gdzieś pobrudzę



Konsystencja: na początku dość rzadka, z biegiem czasu staje się coraz gęstsza

Wydajność: nie jest wydajny, używam go już ponad 2 miesiące - zaczyna gęstnieć i efekt nie jest już tak zadowalający jak na początku

Demakijaż: dość ciężko się go zmywa, ponieważ nakładam 2 warstwy na rzęsy - cały czas zmywałam go Biodermą i musiałam poświęcić na to trochę czasu.






Moja opinia:  Na początku używania, kiedy jeszcze tusz jest rzadki - rzęsy są posklejane, nierozdzielone i niepogrubione wyglądają jak "kurze łapki". Z biegiem czasu efekt jest coraz ładniejszy rzęsy stają się mega pogrubione, wydłużone i super podkręcone a podkręcenie utrzymuje się przez cały dzień. Używając go właśnie w tym okresie dostawałam dużo komplementów na temat moich rzęs. Używam go już ponad 2 miesiące - tusz zgęstniał pogrubia dalej rzęsy, ale już ich nie wydłuża i nie podkręca tak jak wcześniej i co najgorsze zaczyna się osypywać w ciągu dnia, czego nie było przez pierwsze dwa miesiące.
Co do tego czy jest wodoodporny to jest, ponieważ używałam go przez miesiące zimowe i nie raz w drodze na  uczelnie padał śnieg wiało mi to wszystko w oczy a tusz był dalej na rzęsach nie osypał się ani nie rozpuścił.

Jak za taką cenę uważam, że jest bardzo dobry i warty kupienia, aby używać go tylko te 2 miesiące.

 



Które tusze z Essence polecacie??? :))) 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...