Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Maska do włosów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Maska do włosów. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 18 maja 2015

Maska Macadamia Natural Oil! Czy okazała się taka fenomenalna???

Cześć Dziewczyny!!!

Dzisiaj przyszedł w końcu czas na zamieszczenie recenzji maski do włosów Macadamia Natural Oil, której nawet nie spodziewałam się że będę mogła używać ze względu na jej cenę oraz dostępność. Nie wiecie jaka radość mnie opętała kiedy podczas wakacji w Bułgarii w zwykłej aptece zauważyłam szafę z produktami tej firmy a już kiedy po szybkim przeliczeniu pieniędzy okazało się że kosztuje połowę ceny za jaką możemy dostać ją Polsce byłam już podwójnie zachwycona. Przy okazji kupiłam także olejek na końcówki z tej samej serii co maska, zaś on okazał się już wielkim nie wypałem i zadowolona jestem że wzięłam najmniejsze  i tym samym najtańsze opakowanie.  Maska ma działać głównie nawilżająco i odżywczo na nasze włosy. Czy to robi?? O tym dowiecie się czytając dalej. Produkt tej już od kilku lat jest bardzo wychwalany nie dość że za granicą to jeszcze wiele naszych blogerek testowało ją i recenzowało z jak najlepszej strony. Kiedyś myślałam nad jej zakupem ale niestety cena cały czas odpychała mnie od jej zakupu i odciągała to w czasie zaś kiedy spotkałam się z nią stacjonarnie nie mogłam już tej okazji zaprzepaścić.


Maska zamknięta jest w plastikowym okrągłym opakowaniu, solidne i miłe dla oka. Moje opakowanie zawiera 250 ml produktu i po 7 miesięcznym używaniu jej raz w tygodniu zostało mi jeszcze na pół opakowania. Nie powiem że nie szkoda mi jej i aplikując ją staram się nakładać jej jak najmniej i dawkować ją tak aby na jak dłużej mi wystarczyła ale mimo to i tak uważam że jest bardzo wydajna. Plusem który sprzyja jej wydajności jest fakt że w swojej konsystencji jest bardzo tłusta co powoduje że idealnie rozprowadza się po włosach. Producent sugeruje że powinniśmy stosować ją raz w tygodniu i z tym się zgadzam ponieważ stosując ją dwa razy w tygodniu włosy całkiem inaczej zaczęły na nią reagować, spuszyły mi się delikatnie co przeze mnie nie jest efektem którego oczekuję. Zaś co do długości trzymania jej na włosach nie stosuję się wcale i przetrzymuję ją około 30 minut i do tego owijam głowę ręcznikiem. I teraz przejdę do tego czego najbardziej byłam ciekawa to jej działanie na włosy.... A więc już podczas spłukiwania widać jej dobroczynne działanie na włosy, zmywa się z włosów pozostawiając na niej delikatny pod palcami czuć oleisty film na włosach który w ogóle nie powoduje ich przetłuszczenia ani obciążenia. Włosy przeczesują się już między palcami podczas spłukiwania co u mnie jest bardzo rzadkim przypadkiem. Rozczesywanie ich już na sucho także nie sprawia mi większego problemu.  Działanie nawilżające, odżywcze i regenerujące widać od razu po jej użyciu. Nie jest to efekt jakiś oszałamiający bo nic nie jest w stanie zregenerować przesuszonych włosów ale ona doprowadza je do porządku i dyscyplinuje i to porządnie. Lubię ją używać w weekendy kiedy wychodzę gdzieś indziej niż tylko do pracy, z tego powodu że włosy wyglądają na gęstsze i są uniesione u nasady. Dziwne co nie?? Maska mocno nawilżająca, która nie przetłuszcza włosów a dodatkowo je unosi, także nie spodziewałam się takiego efektu. Na moje lekko przesuszone końce działa zbawiennie, z tego względu że efekt przesuszenia znika jak ręką odjął. Włosy z jednej strony są uniesione u nasady i gęste w objętości a z drugiej dociążone i wygładzone na końcach. Ostatnią kwestią o jakiej należy wspomnieć to jej zapach, który jest dosyć intensywny ale na szczęście bardzo przyjemny i oryginalny i długo utrzymuję na włosach. Podsumowując produkt jest fenomenalny zaś przed kolejnym jej zakupem wzbrania mnie tylko jej cena, moim zdaniem jest za bardzo wygórowana i bez problemu maskę o podobnym działaniu możemy znaleźć już za około 30 zł.

Krótko wspomnę jeszcze o olejku tej samej firmy, który w ogóle mi się nie sprawdził! Produkt jest bardzo gęsty i jest to najgęstsze serum do końcówek, jakie miałam. Mimo to nie jest wydajny i aby wygładzić nim włosy i uzyskać oczekiwany przeze mnie efekt musiałam dosyć sporo jego zaaplikować. Nie przetłuszcza włosów nawet kiedy z nim trochę przesadzimy. Zapach jeszcze bardziej intensywny niż maski i tym samym dłużej utrzymujący co dla niektórych mogłoby być wielkim minusem, z tego względu że nakładając go rano zapach chodził za mną cały dzień. Serum działało tylko dobrze na moje włosy tuż po nałożeniu zaś kiedy nie umyłam już włosów na drugi dzień i wstałam rano końcówki były mega spuszone jak szczota, wyglądały na przeszuszone, zniszczone szorstkie i tępę! Widok straszny!!! Przy używaniu tego produktu aby zapobiec temu efektowi musiałam myć włosy codziennie. Nie zauważyłam aby ani trochę poprawił stan moich włosów a wręcz przeciwnie robił z nimi coś okropnego. A więc jak same możecie ocenić nie polecam a między działaniem maski dzieli ich milion lat świetlnych, porównując oba produkty mam wrażenie że mają całkiem oddzielnych producentów.

A Wam jak sprawdzają się produkty tej marki?? 

czwartek, 9 października 2014

Maska do włosów - jedna z lepszych jakie miałam!!! Planeta Organica Morze Martwe - maska do włosów masaż i pobudzenie wzrostu

Cześć!

Dzisiaj typowy post dla włosomaniaczek, czyli recenzja maski do włosów, którą jestem zachwycona i każdej z Was ją polecam. W posiadanie tej maski weszłam dzięki sklepowi Ukryte w słowach, który mieści się w Lublinie i wszystkie produkty naturalne, które miałam i które trzymam jeszcze w zapasach, kupuje właśnie tam. Paczkę dostałam kilka miesięcy temu i właśnie tam znajdowała się ta maska. Wszystkie produkty, które otrzymałam sprawdzają się rewelacyjne i ich recenzje na pewno będą sie pojawiać. Z resztą u mnie rzadko, kiedy produkty naturalne sprawdzają się słabo, dlatego zawsze do nich wracam i przeważają w pielęgnacji włosów jak i twarzy.  Czy ja zawsze podczas pisania postu dotyczącego takich produktów muszę się rozpływać??? Jestem nienormalna ;)


A więc maska zamknięta jest w plastikowym pojemniku, z którego w wygodny sposób można wydobyć produkt ze względu na jego szerokość. Opakowanie jest niskie, ale szerokie i znajduje się w nim 300ml produktu. Podstawowym zadaniem maski jest przyśpieszenie porostu włosów, niestety efekty nie są jakieś spektakularne, ale z drugiej strony nie możemy tego oczekiwać od maski którą mamy na włosach góra pół godziny ! Dzięki niej uzyskałam około 1,7 cm w ciągu dwóch miesięcy. Myślę żę jest to dobry wynik. Osoba, która ją kupi z zamiarem uzyskania dzięki niej rewelacyjnych efektów będzie bardzo rozczarowana i może uznać ją za bubel! W moim przypadku bublem nie jest ze względu na jej działanie i efekty, jakie daje na moich zniszczonych włosach, po prostu jest fenomenalna! Maska ma bardzo intensywny zapach makowca, ciasta, które uwielbiam!Mniam... Konsystencja średnio gęsta, w której zatopione są małe granulki, których jest dosyć sporo, a znajdują się w niej w celu wykonywania masażu. Przechodząc do aplikacji produktu, to tutaj możemy znaleźć także mały minus tej maski, ponieważ nakładanie jej jest trochę czasochłonne. Podczas aplikacji staram się nałożyć jej jak najwięcej na skórę głowy, trochę ją pomasować a później resztę przeciągnąć na całą długość włosów. Podczas masowania duża ilość granulek spada do brodzika i wykonywany masaż jest bardzo delikatnie odczuwalny. Po jej nałożeniu nakładam na głowę foliowy czepek oraz turban, ponieważ bez tego opadają podczas wykonywania jakichś domowych czynności. Na szczęście maska i granulki brudzą tylko delikatnie wannę a po spłukaniu wszystko się zmywa i nie pozostaje nic, co by zmuszało nas do porządków. Radość zaczyna się dopiero podczas jej zmywania! Włosy rozczesuję palcami, bez jakich kolwiek problemów, są mięciutkie, śliskie a pod palcami czuję jakby zaaplikowany był na nich olej! Tak właśnie olej - są bardzo śliskie i  błyszczące. Niektóre z Was pewnie się w tym momencie przestraszyły, to nic strasznego... ja także mam skórę przetłuszczającą się a maska nie pozostawia w żadnym wypadku efektu tłustych włosów a wręcz przeciwnie włosy od nasady są delikatnie uniesione. Maskę na wszelki wypadek jednak długo spłukuję, ale włosy i tak zostają bardzo miękkie. Nawet podczas osuszania ich ręcznikiem czuję, jakie są delikatne. Po wysuszeniu włosy są wygładzone, proste, miękkie, błyszczące i nie ma w ogóle problemu z ich rozczesywaniem! Cud, miód, malina! :) W mojej komodzie znajduje się bardzo dużo produktów do włosów, więc kiedy skończę je wszystkie i nie znajdę dla niej godnego zastępcy na pewno do niej wrócę...

Cena około 23 złotych.



Skład INCI: Aqua, Cetearyl Alcohol, Olea Europaea Fruit Oil (oliwka z oliwek), Cetyl Esters, Behentrimonium Chloride, Cetrimonium Chloride, Bis-Cetearyl Amodimethicone, Punica Granatum (Pomegranate) Seed Powder ( zmielone nasiona granatu), Hydrolyzed Lupine Protein, Panthenol, Theobroma Cacao Butter/ Dicaprylate /Dicaprate /Xanthan Gum ( fito mleczko kakaowe), Juglans Regia Oil (olej orzecha włoskiego), Organic Persea Gratissima (Avocado) Fruit Oil (organiczny olej awokado), Cyclopentasiloxane, Maris Sal (sól z Morza Martwego), Benzoic Acid, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol, Parfum, Hydroxyethylcellulose, Citric Acid

Sól z Morza Martwego -  pobudza przemianę materii w skórze głowy i cebulkach włosów.

Organiczna oliwa z oliwek - zawiera16 podstawowych aminokwasów, które są niezbędne włosom i skórze. Odżywia włosy, czyniąc je jedwabistymi, gładkimi i błyszczącymi

Zmielone nasiona granatu - służą jako naturalny peeling dla skóry głowy. Granulki delikatnie, lecz skutecznie usuwają ze skóry martwe komórki, pobudzają krążenie, oczyszczają skórę głowy, otwierają zaczopowane gruczoły łojowe, zapewniając skórze lepsze „oddychanie” , zdrowy, piękny wygląd

Fito mleczko kakaowe – skutecznie kondycjonuje skórę i włosy. Działa wygładzająco oraz chroni przed nadmiernym wysuszeniem

Olej orzecha włoskiego - zawiera wielonienasycone kwasy tłuszczowe i witaminę E. Jest niezastąpionym składnikiem dla regeneracji struktury włosów

Olej awokado – intensywnie wygładza, nawilża i regeneruje. Zawiera cały szereg witamin (A, E, C, D, witaminy z grupy B), kwas foliowy, potas, wapń i żelazo. Jest źródłem nienasyconych kwasów tłuszczowych (kwasu linolowego, linolenowego i oleinowego). Olej z awokado stanowi również doskonały filtr słoneczny

niedziela, 3 sierpnia 2014

PILOMAX Zestaw do włosów jasnych - recenzja


W końcu nadszedł czas abym wspomniała o szamponie oraz masce do włosów firmy PILOMAX. Firma ta jest firmą polską zaś produkty jej są produkowane w Wielkiej Brytanii. O tych produktach słyszałam już dużo... Sama miałam małe opakowanie maski, ale prawdę mówiąc po kilku użyciach sama nie wiedziałam, co o niej myśleć. Niestety tym razem jest tak samo oba produkty są z jednej strony dobre zaś z drugiej mają jakieś swoje małe minusy. I nie mogę Wam ich w 100% polecić ani zniechęcić do ich kupna. 




Maskę jak i szampon dostajemy w twardych i solidnych plastikowych opakowaniach, z których bez problemu możemy wydostać odpowiednią ilość produktu.

Zacznę od szamponu, bo przecież to on idzie pierwszy w rytuale mycia i odżywiania włosów. Jest to szampon głęboko oczyszczający i rzeczywiście oczyszcza mega mocno. Stosuję go raz w tygodniu, ponieważ dla moich włosów jest to wystarczający odstęp czasu pomiędzy myciami na takie ich wyszorowanie, dosłownie. Moje włosy są suche i zniszczone zaś skórę na głowie mam przetłuszczającą i gdy zobaczyłam ten szampon pomyślałam, że to moje wybawienie, ponieważ ciągłe ich nawilżanie i odżywianie nie wpływa dobrze, ze względu na to, że się szybciej przetłuszczają. Po zastosowaniu tego produktu jeszcze na drugi dzień są świeże, i nie widać tego, że były myte dzień wcześniej, co nie występuje po produktach nawilżających. Nie są bardzo tłuste, ale dla własnego samopoczucia, od czasu do czasu już drugiego dnia używam suchego szamponu. Przechodząc do działania to szampon oczyszcza włosy do takiego stopnia, że się kołtunią i na głowie mam kilka wielkich zbitych kołtunów, po za tym przy ich dotykaniu odczuwam, że są mega szorstkie, tępe i aż piszczą. Na szczęście maska przywraca je do takiego stanu, że można je bez większego problemu rozczesać. Produkt bardzo dobrze się pieni, i wystarcza mała ilość produktu do dobrego spienienia i umycia włosów. Z jeden strony produkt jest dobrym kosmetykiem, ponieważ oczyszcza dobrze skalp i jest to mu potrzebne od czasu do czasu, a także jest dobry podczas oczyszczania włosów z różnych produktów do stylizacji, które pozostawione długo na włosach nie sprzyjają ich kondycji. Z drugiej strony zaś zmywa także dobre produkty, które były nakładane na włosy np. olejki. Włosy są ciężkie do rozczesania a ciąganie także bardzo je niszczy. Sama nie wiem, co o nim myśleć! Po jego skończeniu na pewno kupię szampon oczyszczający, aby od czasu do czasu go zastosować, ale postaram się, aby nie był tak mega mocny w swoim działaniu oczyszczającym.




Maska z tej samej serii, co szampon, czyli do włosów zniszczonych jasnych i rozjaśnianych. Uzupełnia się doskonale z szamponem, ponieważ tylko dzięki niej możemy po dogłębnym umyciu rozczesać włosy. Skład tej maski mnie przeraża i nie wiem, dlaczego działa tak na włosy jak działa. Używam ją tak samo jak szampon, czyli raz w tygodniu, na około 30 minut stosując do tego czepek oraz turban, który był w zestawie. Włosy po zmyciu nie rozczesują się jakoś fenomenalnie, ale i tak jest dobrze, że dają się rozczesać po użyciu tego szamponu. Po wyschnięciu i ich rozczesaniu są miękkie i sypiące, ale niestety nie są wygładzone a tego najbardziej oczekuję od masek. Efektu regeneracji przy jej używaniu nie zauważyłam. Na wypadanie włosów także w żaden sposób nie zadziałała. Podczas użycia jej po zastosowaniu innego szamponu, ale tym razem nawilżającego efekt rozczesywania był dużo lepszy, ale nadal efekt nie był mega zadowalający.
Jest dosyć rzadka jak na maskę, ale dzięki temu udaje się ją dobrze wmasować we wszystkie włosy i już podczas aplikacji włosy zaczynają się rozplątywać po kołtunach uzyskanych przez szampon.




czwartek, 15 maja 2014

Rosyjska Bania – Maska Regenerująca Receptury Babuszki Agafii !


Tak, tak dzisiaj znowu produkt do włosów! Od kiedy fryzjerka spaliła mi włosy staram się kupować dobre maski, oleje oraz szampony, aby je nawilżać jak najbardziej mogę i doprowadzić je w końcu do porządku.
Maska, którą Wam dzisiaj przedstawiam jest bardziej szybką odżywką niż maską. 
Kupiłam ją w Eco drogerii w Lublinie. Uwielbiam produkty z tego sklepu i nie tylko produkty do włosów!



Produkt zamknięty jest w plastikowym, zakręcanym "słoiczku" o pojemności 400ml. Koszt takiego opakowania to 15 zł. 

Od producenta: Do włosów zniszczonych, farbowanych, z rozdwojonymi końcówkami, plączących się. Maska na bazie Śmietany i Żółtek jajek. Śmietana odżywia, nawilża i zmiękcza włosy. Chroni włosy przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych. Żółtka jajek nadają włosom puszystość i objętość. Regenerują strukturę włosów



Maska jest bardzo rzadka i ciężko aplikuje się ją na włosy, ponieważ przelewa się pomiędzy palcami. Ma bardzo ładny delikatny zapach, który utrzymuje się kilka godzin na włosach, ale jest prawie nie wyczuwalny. Maskę nakładam tylko na kilka minut, ponieważ po dłuższym przetrzymaniu strasznie przetłuszcza i obciąża włosy. Nawet aplikując na kilka minut nie mogę nakładać jej na skalp, ponieważ także je obciąży i juz po wysuszeniu wyglądają jak po drugim dniu. Nie działa jakoś spektakularnie na włosy - są rzeczywiście zmiękczone i delikatne. Niestety ich nie wygładza a tego zazwyczaj oczekuje. Nie nadaje im objętości. Jak dla mnie jest to produkt, który możemy nałożyć, kiedy się spieszymy, aby lżej nam było rozczesać włosy.


Miałyście?? :)

środa, 23 kwietnia 2014

Gęsta Toskańska Maska do Włosów Suchych i Zniszczonych! PLANETA ORGANICA

Cześć!
Tym razem chciałabym podzielić się z Wami moim ostatnim ulubieńcem, czyli przedstawiam Szmaragdową Maskę do włosów! Jest to maska firmy Planeta Organica i jest to pierwszy produkt tej firmy, który kupiłam i była to dobra decyzja ;)  Wszystkie rosyjskie oraz naturalne produkty do włosów oraz do twarzy kupuję stacjonarnie w sklepie Ukryte w Słowach w Lublinie. 
Maskę dostaniemy w opakowaniu 300 ml a cena kształtuje sie w okolicach 30 złotych. 


Opakowanie plastikowe, dosyć solidne i wygodne w wydobywaniu z niego produktu. 

Maska jest bardzo gęsta i jest to pierwsza moja maska do włosów o tak zbitej konsystencji. Przy pierwszym zastosowaniu myślałam, że będzie problem z jej aplikacją ze względu na to, że jest taka gęsta, ale na szczęście bez jakiegokolwiek problemu rozprowadza się na włosach. Nie trzeba jej dużo, aby pokryć całe włosy i dzięki temu jest niesamowicie wydajna  Używam jej już pięć miesięcy i nakładam dwa razy w tygodniu a z tego, co widzę w opakowaniu starczy mi jeszcze na kilka aplikacji.  Po nałożeniu na włosy, przetrzymuje ją od 20 minut do około godziny i spłukuję.

Jak działa??? Włosy po spłukaniu i w czasie spłukiwania bez problemu rozczesują się palcami. Są delikatnie wygładzone, nawilżone oraz zdrowo się błyszczą. Jak wiecie mam włosy bardzo zniszczone, więc jak na moich włosach coś się sprawdza to na zdrowszych tym bardziej! Maska nie obciąża. Ma ładny zapach, który utrzymuje sie kilka godzin. 

Kiedy mi się skończy kupię kolejną maską z PLANETA ORGANICA i mam nadzieje, że następna też się sprawdzi. 



czwartek, 10 kwietnia 2014

Maka - czyli ziołowa maska do włosów w proszku

Dzisiaj chciałabym pokazać Wam maskę do włosów w proszku!

Produkt ten nigdy by się nie pojawił w mojej pielęgnacji żeby znowu nie moja mama, która kupiła go razem z olejkiem Khadi recenzja tutaj. Wcześniej o tych proszkach nie słyszałam, więc pewnie przeglądając produkty na stronie internetowej by nie przykuł mojej uwagi.



Co pisze o niej producent??? 
Maka to doskonałe ajurwedyjskie zioło, zwane "władcą włosów". Puder Maka jest unikalną ajurwedyjską recepturą, która leczy problemy skóry i włosów. Masaż skóry głowy za pomocą maki pomaga pozbyć się łupieżu i innych dolegliwości skóry. Jest także lekarstwem na łysienie. Maka sprawia, że włosy stają się grubsze i ciemniejsze oraz stymuluje ich wzrost. Doskonale wpływa także na cerę - pomaga w wyleczeniu różnych jej dolegliwości.


Do cery jej nie stosowałam i nie mam zamiaru robić eksperymentów, ponieważ moja cera i tak już dużo przeżyła!



Jak sprawdziła sie u mnie??? 
Używanie maseczki jest dosyć uciążliwe i trudne. Nie całą łyżeczkę zielonego proszku mieszam z maseczką i staram się nałożyć na skórę głowy i na całą długość włosów. Nałożenie jej na skórę głowy jest dosyć ciężkie, ale robię to po mału starając się wmasować ją w skórę głowy. Trzymam ją około godziny i zmywam. Włosy mam koloru blond i samo zmycie wodą nie wystarczy, ponieważ kiedy nie umyję włosów szamponem po zastosowaniu maski na włosach pozostaje trochę zielonego koloru. Więc na początku spłukuje ją  a następnie myje włosy szamponem. Maseczka strasznie brudzi wannę - cały zielony proszek osiada na ściankach i ciężko go spłukać. Produkt jest bardzo wydajny i wystarczy dodać pół łyżeczki do innej tradycyjnej maseczki. Nie wyobrażam sobie nakładania tylko maki zmieszanej z wodą. Po pierwsze było by to cholernie trudne a po drugie żeby było coś na włosach musielibyśmy zużyć chyba pół opakowania. A jestem pewna, że działanie maseczki jest takie same stosując ją w taki sposób jak ja używam. 
Na szczęście nie mam problemu z łupieżem, ale mogę się na ten temat wypowiedzieć, ponieważ moja mama boryka się czasami z tym problemem i na nią podziałała. Z żadnym wypadku nie mogę zgodzić się z tym, że stymuluje wzrost włosów a szkoda, ponieważ na tym mi bardzo zależy. Na szczęście w 100% mogę powiedzieć, że na wypadanie włosów ma wielki wpływ! Już po pierwszym zastosowaniu zauważyłam, że na szczotce zostało dużo mniej włosów. Włosy po maseczce ciężko się rozczesują, ale wizualnie wydaje się, że jest ich więcej, są uniesione u nasady, twarde i jakby grubsze.
Włosy się nie przetłuszczają w wręcz odwrotnie utrzymują świeżość trochę dłużej.
Maka rzeczywiście przyciemnia delikatnie włosy. Nie jest to jakieś straszne przyciemnienie, nie wyobrażajcie sobie, że z brązowych staną się czarne. Produkt pogłębia tylko kolor. Niestety na moich włosach blond kolor staje się bardziej brudny, ale przy następnym myciu wszystko wraca do normy.
Makę staram się dodawać do innej maski raz na tydzień. 

piątek, 29 listopada 2013

Zestaw do włosów na brzozowym propolisie Babuszka Agafii

Jakiś czas temu skusiłam się na zakup polecanych rosyjskich kosmetyków do pielęgnacji włosów i wybrałam dla siebie szampon i balsam na brzozowym propolisie. Moje włosy suche i trochę zniszczone uwielbiają naturalną pielęgnację i właśnie takie produkty staram się kupować. 



Produkty zamknięte są w czarnych dużych plastikowych butelkach z dozownikiem. Z wydobyciem produktów nie jest za ciekawie, przy naciśnięciu butelki produkty wylewają się także bokiem przez małe szczeliny. Kolor butelki mógłby być inny ze względu na to, że nie możemy zobaczy ile zostało nam produktu w opakowaniu ;) No, ale trudno... Kolejną rzecz, do której się przyczepię to, to, że oba produkty mają takie same opakowania i podczas użytkowania należy uważać, aby się nie pomylić! 

Zapach intensywny - ziołowy i utrzymuje się dosyć długo na włosach, co mi nie bardzo odpowiada ze względu na to, że nie chcę, aby ktoś czuł ode mnie taki zapach! Lubię naturalne zapachy, ale ten jest zbyt intensywny. 
 Nie zawierają SLS, parabenów i silikonów.




Szampon jest w kolorze zielonym i ma dosyć gęstą konsystencją, co sprawia, że jest bardzo wydajny, ponieważ używając go nawet w małych ilościach całkiem dobrze się pieni - czego się nie spodziewałam! 
Niestety plącze trochę włosy i u mnie od razu go to dyskwalifikuje do kolejnego zakupy. 

Balsam także gęsty w białym kolorze i wystarczy mała ilość do rozprowadzenia go na całej długości włosów. Balsam stosuję dwa razy w tygodniu i trzymam go na włosach ok 10 minut i nie polecam trzymania go dłużej.  Przy minimalnym trzymaniu na włosach, są delikatnie nawilżone, grubsze i wydają się gęstsze. Z plątaniem moich włosów nie radzi sobie i po myciu nie rozczesują się w taki sposób, jaki bym chciała. 
Nie przetłuszcza włosów. 
Kiedy przetrzymałam go na włosach dłużej około 30 minut włosy były napuszone i wysuszone!



Cena 18zł 
Pojemność 600ml


piątek, 25 października 2013

L'oreal Professionnel ABSOLUT REPAIR cellural - czy warto?

Cześć Dziewczyny!!! 

O maskach i szamponach na blogu dosyć często jest wzmianka, ale dzisiaj coś trochę innego ;) Nic na temat produktów naturalnych czy rosyjskich produktach do włosów! Dzisiaj wspomnę o słynnych kosmetykach profesjonalnych do włosów L'oreal! Dosyć duże próbki produktów dostałam w prezencie w salonie fryzjerskim, do którego na szczęście trafiłam po nieudanym farbowaniu...  
Na serię, którą otrzymałam, czyli Absolut Repair cellulat miałam już dawno ochotę, ale na szczęście ich nie kupiłam, bo już po przetestowaniu tych próbek wiem, że nie są to produkty dla moich włosów.



Seria ta przeznaczona jest dla włosów bardzo zniszczonych (bardzo uwrażliwionych) i ma właściwości regenerujące. Produkty zawierają kwas mlekowy i bardzo długo skład zawierający sls, sylikony oraz parabeny. 


Od producenta: 
Szampon - Szampon Loreal Absolut Repair Cellular dzięki unikalnym składnikom regeneruje i chroni włosy uwrażliwione, suche i zniszczone. Zawiera kwas mlekowy (Lactid Acid), który rekonstruuje komórki włosów, odżywia i zabezpiecza przed zniszczeniem. W efekcie włosy stają się miękkie, wygładzone i błyszczące. Aktywny komponent Neofibrine, złożony z ceramidów, odpowiedzialny jest za regenerację i wzmocnienie włosów. Natomiast filtry UV zapewniają ochronę przed szkodliwymi warunkami środowiska. Innowacyjna technologia została stworzona po to, aby zabezpieczyć i wzmocnić włosy od wewnątrz i na zewnątrz, na całej ich długości - aż po same końce.

Maska - Maska silnie regenerująca włosy bardzo uwrażliwione. Przeznaczona jest do włosów matowych, zniszczonych, pozbawionych energii, o rozdwojonych końcówkach, trudnych do rozczesania i zniszczonych przez różne zabiegi chemiczne. Bogata w kwasy AHA, technologię Neofibryna oraz filtry UV głęboko regeneruje  uszkodzone strefy włosa, jednocześnie głęboko odżywiając uwrażliwioną powierzchnię włosa. Nadaje piękny połysk, miękkość, witalność. Włosy doskonale się rozczesują, są wyraźnie mocniejsze i całkowicie chronione.




Opakowanie - zawartość znajduje się w solidnych plastikowych opakowaniach, wygodnych. 



Zapach - szampon jak i maska pachną dosyć intensywnie ;) Zapach jak w salonie fryzjerskim. Na włosach utrzymuje się do następnego mycia. 

Konsystencja - oba produkty gęste. 


Działanie na moich włosach
Produkty, nie przypadły mi do gusty.  Szampon pieni się bardzo dobrze a to zasługa SLS w jego składzie, a maska dobrze rozprowadza się na włosach i co najważniejsze nie spływa podczas aplikacji jak i podczas trzymania na włosach. Produkty starczyły mi na 10 krotne użycie i uważam, że są dosyć wydajne, ponieważ wcale ich sobie nie żałowałam. Po wysuszeniu włosy są napuszone a wszystkie babyhair stoją w każdą możliwą stronę! Dobrze się rozczesują, ale to tylko tyle! Regeneracji także nie zauważyłam. Kolejną rzeczą, którą nie mogę znieść i która dyskwalifikuje ten produkt do kolejnego zakupu to to, że po zastosowaniu tych produktów na lini włosów oraz na czole pojawia mi się wysyp niedoskonałości! 

sobota, 28 września 2013

Przepisy Babci Agafii, Maska do włosów drożdżowa na pobudzenie wzrostu - recenzja


 Jako miłośniczka pielęgnacji włosów nie mogłam przejść obojętnie od krążących w blogosferze recenzji rosyjskich kosmetyków i między innymi sławnej maski drożdżowej Babci Agafii. 

  
Maska do włosów drożdżowa przeznaczona jest na przyśpieszenie wzrostu włosów.
Jej skład zawiera - drożdże piwne, które są naturalnym źródłem białka, witamin i mikroelementów, w skutek, czego przenikają w strukturę włosa, wzmacniając je i przyspieszając wzrost. Olej z kiełków pszenicy posiada działanie regeneracyjne i przeciwdziałające wypadaniu. Wzmocnienie cebulek włosowych zawdzięczamy sokowi z brzozy. Dzięki zawartości olejów z zimnego tłoczenia maska ułatwia rozczesywanie. Włosy stają się jedwabiste i pełne blasku.
Nie zawiera PEG i parabenów.

Maska zawiera ekstrakty z:
- Drożdże piwne (Yeast Extract) – poprawiają strukturę włosa, wzmacniają, przyśpieszają wzrost.
- Sok brzozowy (Betula Alba Juice) – wzmacnia cebulki włosowe, nadaje włosom blask, zapobiega wypadaniu.
- Oman wielki (Inula Helenium Extract) – działa antyseptycznie i przeciwbakteryjnie
- Mącznica lekarska ( Arctostaphylos Uva Ursi Extract) - znakomity naturalny antyseptyk
- Ostropest plamisty (Silybum Marianum Extract) - łagodzi stany zapalne i hamuje zmiany skórne.
oraz oleje z zimnego tłoczenia:
- Olej z kiełków pszenicy (Triticum Vulgare Germ Oil) - regeneruje wnętrze włosów, odtwarza naturalną osłonkę i wygładza ich powierzchnie. Chroni przed nadmierną utratą wody oraz promieniowaniem UV.
- Olej z nasion białej porzeczki (Ribes Aureum Seed Oil) – wykazuje działanie przeciwzapalne, intensywnie odżywia włosy.
- Olej z orzeszków cedrowych (Pinus Siberica Cone Oil) – ogranicza łojotok, zwalcza łupież, stymuluje krążenie podskórne i przeciwdziała wypadaniu włosów
- Olej z owoców dzikiej róży ( Rosa canina Fruit Oil) - odżywia, nawilża i uelastycznia włosy
Skład: Aqua with infusions of: Yeast Extract, Betula Alba Juice; enriched by extracts: Inula Helenium Extract, Arctostaphylos Uva Ursi Extract, Silybum Marianum Extract, Cetrionium Chloride, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20, Guar Gum; cold pressed oils: Triticum Vulgare Germ Oil, Ribes Aureum Seed Oil, Pinus Siberica Cone Oil, Rosa Canina Fruit Oil, Ascorbic Acid, Panthenol, Glucosamine, Citric Acid, Parfum, Benzoic Acid, Sorbic Acid

Maska zamknięta jest w małym plastikowym słoiczku - odkręcanym od góry z dodatkowym zabezpieczeniem przed jej wylaniem. Opakowanie wygodne, bez problemu możemy dłonią dostać się do całego opakowania i zużyć produkt do końca. 


Konsystencja rzadka oraz lejąca, ale bez problemu zaaplikujemy ją na wszystkie partie włosów,  a przede wszystkim na skórę głowy!
Pachnie maślanymi ciasteczkami :)

Maskę trzymam na włosach ok 3 0minut nawet do godziny a nie za 2-3 minuty jak zaleca producent. Nakładam ją na całą długość włosów jak i na skalp wmasowując maskę opuszkami palców.
Staram się stosować ją dwa razy w tygodniu. 

Po zastosowaniu maseczki włosy stają się sypkie, lejące i bardzo mięciutkie. Delikatnie uniesione u nasady. Nawilża, wygładza oraz dodaje im blasku. 
Bez problemu się rozczesują.
Minusem, jaki zauważyłam jest szybkie przetłuszczenie włosów, nie zależnie od długości trzymania specyfiku na skórze głowy. . 
Co do pobudzenia wzrostu także nie zauważyłam, aby moje włosy przy stosowaniu tej maski szybciej rosły, ale wydaje mi się, że wyskoczyło mi dość sporo baby hair i dlatego kupię ją ponownie :) 



Pojemność: 300ml
Cena: ok. 20zł

wtorek, 2 lipca 2013

Odżywka Garnier Awokado i masło karité - recenzja


Dzisiaj króciutka wzmianka na temat Odżywki Garnier Ultra Doux, `Awokado i masło karité`

Po licznych recenzjach i wzmiankach na jej temat musiałam ją kupić a kiedy weszłam do drogerii i zobaczyłam, że jest na promocji i kosztuje 6zł nie było możliwości żebym jej nie wzięła;) 




Opakowanie: Plastikowe, dosyć miękkie,


Zapach: słodki, delikatny, nie utrzymuje się zbyt długo na włosach


Wydajność:  mam bardzo zniszczone włosy i muszę nakładać jej dość dużo, aby poczuć, że jest na tych włosach


Konsystencja:  gęsta jak na odżywkę, ale przyjemna


Użycie:  odżywkę nakładam na włosy dwa razy w tygodniu i staram się trzymać przynajmniej 15min użycie nie jest przyjemne, ponieważ odżywka spływa z włosów, nawet, kiedy wytrę włosy ręcznikiem maseczka wywołuję, że pozostałość wody ścieka w włosów




Działanie: 
  • włosy są gładkie
  • miękkie
  • nawilżone
  • dobrze się rozczesują - z czym u mnie zawsze jest problem
  • nie obciąża

Dostępna w każdej drogerii oraz innych sklepach
Cena na promocji bardzo korzystna

Nie jest wydajna - przynajmniej u mnie




Na pewno kupię ją ponownie :)

sobota, 25 maja 2013

Spirulina - suplement diety oraz idealny kosmetyk


Spirulinę wysłała mi strona internetowa AURA HERBALS, jest to sklep internetowy, który zajmuje się sprzedażą produktów pro-zdrowotnych medycyny naturalnej, naturalnych środków wspomagających oczyszczanie i odchudzanie, zdrowej żywności, suplementów diety oraz kosmetyków.
Otrzymałam od nich Spirulinę - już wszystkim znany zielony proszek ;)



Spirulina, jaką otrzymałam jest polecana, jako suplement diety. Niestety od razu wspomnę, że nie odważyłam się stosować jej, jako suplement i zajadać ją przed obiadem, ponieważ kiedy mam ją na twarzy zastosowana, jako maseczkę to jest mi ciężko wytrzymać zapach - nie wspominając już o jej spożyciu ;)

Pewnie, kiedy byłaby w tabletkach skosztowałabym i połknęła bez problemu, ale nie wyobrażam sobie zjedzenia tego cuchnącego proszku. Mam jeszcze ponad połowę opakowania i może "kiedyś" zrobię podejście do spożywania tego proszku, jeżeli mi wyjdzie to na pewno dam Wam znać :))



Słyszałam o jej działaniu na nasze zdrowie i samopoczucie. Oto informacje ze strony internetowej sklepu AURA HERBALS.PL



Spirulina to suplement diety. Składa się w 100% alg morskich i dostarcza pełnowartościowego białka, wspomagając zdrową dietę i oczyszczanie organizmu.

Spirulina to morska alga, najstarsza naturalna żywność, znana już człowiekowi pierwotnemu. Bogata w unikalne witaminy i składniki mineralne stanowi znakomite uzupełnienie codziennej diety. Ciesz się bogatą w naturalne składniki odżywcze dietą z korzyścią dla swojego zdrowia i Twojej rodziny.


Co zyskuje spożywając Spirulinę?

Spirulina składa się aż z około 60 % białka. Jest źródłem łatwo przyswajalnego żelaza, naturalnego jodu, potasu, selenu, cennych witamin zwłaszcza z grupy B (B1, B2, B3, B6, B12), makro- i mikro elementów oraz nienasyconych kwasów tłuszczowych.
Zawarte łatwo przyswajalne żelazo, przyczynia się do prawidłowego powstawania hemoglobiny i erytrocytów.
Jod przyczynia się do prawidłowej produkcji hormonów tarczycy i prawidłowej czynności tarczycy.
Spirulina jest jedynym niemięsnym źródłem witaminy B12, która to witamina jest bardzo ważna w diecie wegetariańskiej.
Magnez wpływa pozytywnie na przebieg czynności psychicznych poprawiając pamięć i zdolność koncentracji.
Witamina B6 przyczynia się do regulacji aktywności hormonalnej organizmu oraz do prawidłowego funkcjonowania układu odpornościowego. Witamina B6 może się przyczynić do zmniejszenia zmęczenia.
Chlorofil i fitocyjanina ograniczają niszczycielski wpływ wolnych rodników na komórki oraz wspomagają oczyszczanie organizmu.
Regularne stosowanie gwarantuje trwałe i widoczne wyniki, które zaprocentują poprawą Twojej kondycji psychofizycznej.

Istnieje bardzo niewiele znanych człowiekowi substancji naturalnych, które posiadają taka bogatą kombinację i szerokie spektrum składników odżywczych, jak alga Spirulina maxima.

Spirulina ceniona jest na całym świecie przez miliony ludzi dbających o swoje zdrowie: nie znamy żadnego innego ziarna, owocu, rośliny, czy środka spożywczego, który byłby bogatszy w naturalne substancje odżywcze. Alga ta jest produktem całkowicie naturalnym, nie zawierającym żadnych składników toksycznych, ani pestycydów.

Spirulina nie wykazuje żadnych obciążających organizm efektów ubocznych, np. w postaci podwyższonego poziomu cholesterolu. Spirulina jest źródłem łatwo przyswajalnego żelaza, naturalnego jodu, potasu, selenu, cennych witamin, zwłaszcza z grupy B, makro- i mikroelementów oraz nienasyconych kwasów tłuszczowych.

Zawiera dużą zawartość chlorofilu, który ma bardzo korzystny wpływ na procesy krwiotwórcze i florę przewodu pokarmowego. Fitocyjanina wpływa pobudzająco na szpik kostny, przez co reguluje przebieg procesów krwiotwórczych.





Ja spirulinę, którą otrzymałam stosowałam w postaci maseczek do twarzy oraz do włosów. 



Maseczka ze spiruliny
Maseczkę stosowałam raz lub dwa razy w tygodniu mieszając pół łyżeczki spiruliny z mlekiem. Spirulinę dość ciężko rozrobić, aby była dobrej konsystencji bez grudek i aby nie była za rzadka lub za gęsta. 
Maseczkę trzymałam na twarzy ok 20 minut. 
Po zmyciu maseczki twarz była delikatnie nawilżona, miękka a wypryski są trochę uspokojone i rozjaśnione. 



Spirulina na włosy
Jedną łyżeczkę spiruliny mieszam z jakąkolwiek maseczką do włosów i nakładam na włosy na 10 minut. 
Włosy są dużo bardziej nawilżone, miękkie i wygładzone. Spiruliny nie można nakładać na włosy za często i za długo trzymać na włosach, ponieważ efekt będzie zdecydowanie odwrotny i wysuszymy nasze włosy. 
Co do zapachu to po zmyciu maseczki nie czuć zapachu spiruliny.  



Jak u Was się sprawdza spirulina? Miałyście kiedyś z nią do czynienia?? :)

czwartek, 23 maja 2013

Zestaw Alterra Granat i Aloes - szampon, maska, odżywka


Hej :)

Dzisiaj przyszedł czas na recenzje mojego ostatniego odkrycia :)) Tak, tak dopiero się obudziłam i odkryłam produkty do włosów z Alterry, jak już połowa polskich kobiet miała z nimi do czynienia ;)

Ja niestety dość sceptycznie podchodziłam do produktów naturalnych do włosów, ponieważ mam dość mocno zniszczone włosy i nie wyobrażałam sobie ujarzmienia ich bez stosowania sylikonów i innych "złych" substancji znajdujących się w kosmetykach, które do tej pory stosowałam.



Po przeczytaniu recenzji o tych produktach nie wiedziałam jak zareagują na nie moje włosy... Bałam się, że będą się puszyć, plątać i wszystko, co najgorsze. Okazało się jednak, że działają fenomenalnie na moje włosy!!



Szampon

Działanie:
dobrze się pieni, na pewno nie tak mocno jak inne szampony drogeryjne, ale da się bardzo dobrze oczyścić nim Skórę głowy oraz włosy. Zawsze przed myciem włosów olejuję włosy i myję je później dwa razy - tym szamponem jak i drogeryjnymi czy profesjonalnymi szamponami zmywam oleję dwa razy. 
Szampon dobrze oczyszcza i nie obciąża włosów. Przy stosowaniu zwykłych szamponów włosy były szorstkie i plątały się podczas mycia niemiłosiernie, były tak oczyszczone, że aż piszczały. Wydawało mi się to normalne - niektóre szampony nasilały ten efekt a niektóre aż tak mocno ich nie oczyszczały i tym samym się tak nie plątały. Po zastosowaniu tego szampony włosy mam super oczyszczone, miękkie i w ogóle się nie plączą mogę je podczas mycia rozczesywać palcami nie ciągnąc ich i nie szarpiąc. Takie efektu nie miałam przy stosowaniu żadnego szamponu. 


Konsystencja: konsystencje ma żelową, gęstą, przeźroczysty

Opakowanie: plastikowe i małe idealne na wyjazdy

Wydajność: opakowanie jest małe i idealne na wyjazdy, ale to tylko tyle, ponieważ produkt nie jest niestety wydajny i dość szybko mi się skończył a włosy myję od 3 do 4 razy w tygodniu i nie używam dużej ilości produktu. 







Maska 

Działanie: Maska działa tak samo wspaniale jak i szampon:)) Włosy po jej zastosowaniu są nawilżone, mięciutkie, puszyste, błyszczące i wygładzone, do czego dążę, aby nie było tak mocno widać moich zniszczonych włosów a dokładnie mówiąc końcówek.

Konsystencja: produkt jest dość rzadki jak na maskę i potrzebujemy go dość dużo, aby dobrze rozprowadzić ją na włosach

Opakowanie:  plastikowa, miękka tubka









Odżywka

Działanie: Niestety działanie tej odżywki nie usatysfakcjonowało mnie i moich włosów. Działanie jest dość słabe. Odżywka delikatnie nawilża i odżywia włosy, ale to wszystko. Nie wygładza ich, czego ja oczekuję od takich produktów najbardziej.

Konsystencja: rzadka

Opakowanie: opakowanie takie same jak szamponu tylko, że ja posiadałam małą wersję tego produktu i starczyła mi na 3 albo 4 zastosowania. 






Największym minusem jest to, że produkty te nie są wydajne oraz mogę także przyczepić się do ich ceny, ponieważ w cena regularna jest delikatnie za wysoka jak za taką wydajność. 



Podsumowując produkty te są niesamowite :))) i na pewno kupię kolejne szampony alterry i maseczki  oraz  zdam wam relację czy są tak samo fajne jak ta seria z Granatem i Aloesem :)) 



A jak u Was sprawdzają się produkty z Alterry???

poniedziałek, 25 marca 2013

Maseczki Biovax Keratyna i Jedwab oraz Proteiny mleczne


 A dzisiaj recenzja kolejnych maseczek z L'biotica
Moja pierwsza maseczka, czyli regenerująca zachwyciła mnie i postanowiłam zakupić dwie kolejne 

Keratyna +Jedwab i Odbudowa osłabionych włosów + proteiny mleczne



Jak dla mnie wszystkie maseczki Biovax ( oczywiście, które miałam) maja takie same właściwości różnią się jedynie tym, że jedne są silniejsze w swoim działaniu a drugie trochę słabsze.
Ale i tak uważam, że są to jedne z lepszych masek, które możemy kupić stacjonarnie.


Opakowanie 
Wszystkie maski Biovax są pakowane w takie same pojemniczki, czyli białe plastikowe słoiczki.
Jedną z wad tych opakowań jest to, że przy końcówce produktu bardzo ciężko go wydostać, ponieważ otwór jest dość wąski żeby wsadzić do niego całą rękę.

Pojemność 250ml


 Do każdej maski Biovax dodana jest próbka serum do końcówek A + E oraz termocap




BIOVAX Intensywnie Regenerująca Maseczka KERATYNA + JEDWAB

Konsystencja 
Gęsta i treściwa, trochę ciężko rozprowadza się, bo włosach, ale na szczęście nie skapuje z włosów, biały budyń

Zapach
Bardzo ładny, dla mnie słodki i taki mleczny, ale jest dość intensywny 


Działanie: 
Maseczka Keratyna + Jedwab moim zdaniem jest najlepszą z maseczek Biovax. Ma najsilniejsze działanie, czyli:
  • Wygładza włosy,
  • Silnie nawilża - nie natłuszcza ani nie obciążą, 
  • Nie puszą się
  • Włosy są sypkie
  • Błyszczące
  • Nie widać rozdwojonych końcówek - niesamowicie je wygładza
  • Bez problemu się rozczesują




BIOVAX Intensywnie Regenerująca Maseczka ODBUDOWA OSŁABIONYCH WŁOSÓW + PROTEINY MLECZNE

Konsystencja
Dość rzadka, dobrze rozprowadza się na włosach,  biały budyń

Zapach
Delikatny, słodki, waniliowo-mleczny

Działanie
Maseczka ta ma podobne działanie jak poprzednia tylko, że trochę słabsze
  • Nawilża
  • Wygładza 
  • Włosy są sypkie
  • Bez problemu się rozczesują
  • Zapach bardzo długo utrzymuje się na włosach 


Stosowanie
Producent zaleca stosowanie masek, co 3-5dni na 15 minut używając przy tym termocapu. 
Ja używałam jednej jak i drugie maski dwa razy w tygodniu. Starałam się trzymać je jak najdłużej czasami trzymałam 15 min czasami pół godziny a czasami nawet godzinę. 



A jak u was sprawdzają się maseczki z L'biotica??? 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...