Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ONYX. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ONYX. Pokaż wszystkie posty

sobota, 1 listopada 2014

ONYX - przyśpieszacz opalania Miami



Dzisiaj kolejna odsłona przyśpieszaczy do opalania w solarium firmy ONYX . Tym razem otrzymałam przyśpieszacz MIAMI, zaś nie jest to taki przyśpieszacz jak wcześniej (recenzja tutaj) jest to tym razem przyśpieszacz brązujący, który ma nadawać mam jeszcze głębszą opaleniznę. 


Od producenta: 
Przyśpieszacze brązujące nie dość, że przyśpieszają proces opalania się, to również pogłębiają jej odcień, nadając skórze pikantny, czekoladowy kolor. Przyśpieszacze są doskonałym rozwiązaniem dla tych, którzy nie chcą tracić czasu na długotrwałe opalanie się na słońcu lub częste wizyty w solarium. Nasze przyśpieszacze brązujące dają satysfakcje już po jednej wizycie w solarium. Przyśpieszacze są przeznaczone dla profesjonalistów w opalaniu, dla tych, którzy mają wysokie wymagania, co do koloru i jakości opalenizny. 

Przyśpieszacz brązujący MIAMI:
Niezwykle silny przyśpieszacz opalenizny. Zawiera kwas hialuronowy, który zapewnia profesjonalne nawilżenie, sprężystość oraz jędrność skóry. Dodatkowo obecność olejku z konopi i masła Shea sprawi, że Twoja skóra na długo pozostanie nie tylko pięknie opalona, ale też głęboko nawilżona i odżywiona. 
  • kwas hialuronowy - odpowiednie nawilżenie i ujędrnienie skóry
  • olejek z konopi i masło Shea - dodatkowe nawilżenie i odżywienie skóry 



Osobiście profesjonalistą nie jestem i zbyt często nie odwiedzam solarium, w ostatnim czasie było to spowodowane tylko testami produktów właśnie tej firmy. I zastanawiam się właśnie, dlaczego wcześniej ich nie stosowałam! O moim poglądzie, który się zmienił w ostatnim czasie do produktów przyśpieszających opalanie możecie poczytać tutaj,nie będę się powtarzać w kolejnym poście ;) Produkt, o którym dzisiaj mowa pachnie fenomenalnie, jak otworzyłam opakowanie to aż zamarłam, ponieważ balsam pachnie jak jakieś ekskluzywne perfumy z górnej półki a do tego utrzymuje się na skórze do samej kąpieli. Któregoś razu skoczyłam na solarium około godziny 10, tuż po otwarciu i cały dzień siedziałam w domu, więc nie zmywałam produktu tuż po powrocie, wieczorem, kiedy szłam pod prysznic moja skóra jeszcze pachniała tym produktem, a zapachu spalonej skóry, jaki odczuwamy zazwyczaj po opalaniu w ogóle nie występowało. Każdą saszetkę miałam na dwa razy! Ciało rzeczywiście było mega nawilżone a opalenizna już po dwóch wizytach była taka intensywna że na kolejną musiałam sporo czasu odczekać.

Ostatniej zimy byłam strasznie blada, ale nie chcę już tej zimy być taka blada, więc na pewno ratunku będę szukała w bronzerach lub trudno od czasu do czasu może odwiedzę solarium. To się jeszcze zobaczy...

czwartek, 26 czerwca 2014

Balsam przyśpieszający opalanie - ONYX

Cześć Dziewczyny!

Dzisiaj wpis o moim małym odkryciu, na który wcześniej szkoda mi było kasy i byłam pewna, że to "pic na wodę"! 
A mowa o balsamie przyśpieszającym opalanie ONYX. 
Firma ONYX jest firmą z siedzibą na Florydzie, która produkuje kosmetyki do opalania w solarium.
Od razu na początku wspomnę, aby nie było zbędnych komentarz, że nie chodzę regularnie na solarium i nie jestem "solarą" jak niektórzy pewnie stwierdzą po tym poście. Z solarium korzystam bardzo rzadko, zdarza to się jedynie przed większymi imprezami typu: wesela oraz kiedy po zimie jestem strasznie blada a nie chcę wskakiwać w spodenki ze strasznie bladym ciałem. 


Po lecie aż do tej wiosny miałam swój "naturalny zimowy" kolor skóry, czyli wyglądało to tak, że miałam problem z doborem podkładu w drogeriach, ponieważ wszystkie były za ciemne! 
Przed dwoma weselami, na których miałam przyjemność się bawić musiałam skorzystać z wizyty i się trochę podbrązowić, ponieważ kupiłam sukienkę z odkrytymi ramionami i przydało się nabrać trochę koloru. Skorzystałam z solarium około 4 razy po około 5-7 minut. Opalenizna była bardzo słaba i dosyć szybko zeszła i na następną imprezę musiałam znowu się tam udać. W między czasie odezwała się do mnie przedstawicielka produktów ONYX z propozycją przetestowania ich produktów. Zgodziłam się od razu, ponieważ ich produkty możemy dostać w każdym profesjonalnym solarium, ale ja jakoś nigdy się nimi nie interesowałam, ponieważ uważałam, że to i tak nic nie da, że to tylko naciąganie na kasę. Kiedy przyszła paczka od razu poszłam się trochę podpiec. Byłam w niebo wzięta! 



EFEKTY 
Już po pierwszej wizycie zauważyłam różnicę, ponieważ, kilka godzin po opalaniu, moja skóra wyglądała jak po trzech wizytach bez użycia produktu. Jedna saszetka opakowania, starcza mi na dwie aplikacje, czyli posmarowanie całego ciała. Ciało ładnie delikatnie pachnie, nawet po wyjściu z solarium nie cuchniemy tak mocno ;) Skóra jest delikatna i nawilżona. Po kilku dniach od opalania nie zauważyłam, aby skóra była wysuszona jak po wcześniejszych wizytach. Wyglądała tak jakbym niczemu jej nie poddawała. 
Produkt rzeczywiście przyśpiesza opaleniznę a co najfajniejsze przedłuża jej "trwałość". Kolor opalenizny jest intensywniejszy bardziej naturalny. Dzięki niemu możemy zaoszczędzić nie tylko czas, ponieważ potrzebujemy mniej i dużo rzadszych wizyt w solarium, ale także pieniądze, ponieważ czas opalania, czyli ilość minut, jakie musimy spędzić pod lampami zdecydowanie nam się zmniejsza o połowę! 



Za kilka tygodni mój wielki dzień! Słońce na pewno do nas wróci, ale że mam suknię, która odkrywa plecy oraz ramiona to nie mogę pozwolić sobie na nieestetyczne paseczki, które zrobią mi się od kostiumu podczas opalania na słońcu, więc będę musiała skorzystać jeszcze z lamp i zużyć moją ostatnią saszetkę. 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...