Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pomadki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pomadki. Pokaż wszystkie posty

środa, 15 października 2014

Pomadki w odcieniach różu - moja mała kolekcja ;)



Cześć!!

Kilka dni temu robiłam przegląd moich wszystkich produktów do ust, więc przy okazji chciałabym Wam pokazać pomadki, w, których czuję się najlepiej, czyli te, które mają odcień różowy. W tym poście nie zobaczycie intensywnych, żarówiastych kolorów - takie noszę, ale tylko od czasu do czasu podczas letnich miesięcy, więc moje ulubione pomadki wakacyjne możecie zobaczyć tutaj. A więc dzisiaj delikatne odcienie różu, którymi możecie pomalować się na każdą okazję. 



  • Wibo, Eliksir kolor numer 04 - poluję także na numer 06 zaś na nią nigdy nie mogę trafić w żadnym Rossmanie. Tania a nawet powiem bardzo tania pomadka, ponieważ na promocji zapłaciłam za nią około 5 złotych, z tandetnym plastikowym opakowaniem zaś z cudem w środku. Nawilżająca i mimo to długo się utrzymująca a na dodatek, kiedy schodzi robi to bardzo delikatnie i równomiernie. Piękny kolor i super wygląda na ustach! 
  • Golden Rose, velvet matte numer 09 - mam jeszcze numer 08, jak dla mnie kolor już bardziej letni zaś ten, który możecie zobaczyć tutaj jest mega naturalny na ustach. Idealny do każdego makijażu z resztą jak wszystkie tutaj pokazane pomadki. O produktach velvet matte nie ma chyba, co mówić, ponieważ zakochała się nich cała blogosfera i ja też! Mimo że są matowe moim zdaniem nie do końca, u mnie efekt jest satynowy i mega mi się to podoba. Nie wysuszają ust, nie podkreślają suchych skórek i utrzymują się kilka godzin bez konieczności poprawek. 
  • Rimmel by Kate kolor 101 - pomadka także o wykończeniu satynowym, bardzo delikatny, lalkowy trochę róż. Na początku miała być moją pomadką ślubną zaś w ostatniej chwili znalazłam coś mega trwałego, ale tamtej na pewno poświęcę osobny post. Powracając do tej, także utrzymuje się długo i moim zdaniem podobna jest do pomadek Golden Rose velvet matte tylko podczas nakładania jest trochę bardziej masełkowa. 
  • BeYu kolor 97 - pomadkę tą dostałam w gratisie podczas zakupów z perfumerii Douglas ponad rok temu. Delikatnie metaliczne, ale tylko minimalnie jak możecie zobaczyć na zdjęciu. Nawilża i trochę krócej utrzymuje się na ustach niż pozostałe.
  • Mac, Angel - nigdy nie spodziewałam się, że będę miała pomadkę za tak duże pieniądze, nawet kilka tygodni przed jej nieplanowanym zakupem rozmawiając z przyjaciółką powiedziałam jej, że co, jak co ale na pomadkę z Maca nigdy się nie skuszę i nie jestem wariatką żeby wydać takie pieniądze! Będą w Macu poprosiłam o jej nałożenie z ciekawości, nad czym się tak wszyscy rozpływają. I przepadłam! Więc co ja będę tutaj jeszcze pisać ;)
  • Catrice, Pure Shine Color numer 030 Dont' Think just pink - po prostu masełko do ust, które nadaje delikatny subtelny kolor, nawilża zdecydowanie, więc będzie idealna do suchych ust. Trzeba ją często aplikować ponownie z tego względu, że szybko znika z ust, ale nie jest to jakiś jej minus z tego względu, że jej aplikacja nie wymaga użycia lusterka. Czyli codzienna pomadka na szybko!



A jakie Wy pomadki możecie mi polecić w podobnych kolorach???

czwartek, 21 sierpnia 2014

Ulubione pomadki na lato!



Przedstawiam Wam moje ulubione letnie pomadki! Z pomadkami moja historia nie jest zbyt długa, ponieważ wcześniej stawiałam bardziej na błyszczyki i to częściej chodziłam po prostu bez niczego na ustach. Miałam kilka w mojej kolekcji, ale leżały i tylko się kurzyły, błyszczyki jak i pomadki. Zakochałam się w szminkach od kilku tygodni a spowodowała to jedna z nich znajdująca się na zdjęciu... mowa o pomadce MAC Angel! Kiedy byłam w Mac-u poprosiłam, aby nałożono mi ją na usta i nie mogłam się na patrzeć ;) Postanowiłam bez wahania ją kupić i od razu po tym poleciałam do drogerii po inne egzemplarze pomadek. Od tamtego dnia, kiedy tylko wychodzę z domu muszę mieć pomalowane usta :) Mam nadzieję, że będzie tak dalej, ponieważ w końcu zrozumiałam, że podkreślone usta na prawdę wnoszą bardzo wiele do makijażu. 

  1. Catrice Pure Shine Colour 030 Don't thing just pink - jest to pomadka i błyszczyk w jednym a dodałabym, że i masełko do ust. Zostawia piękny delikatny kolor, nawilża usta oraz ładnie odbija światło. Używałam jej praktycznie cały maj i czerwiec. 
  2. MAC Angel - bardzo delikatny codzienny delikatny róż, odbija światło i ma delikatne mokre wykończenie. Moim zdaniem ideał, który będzie pasował dla każdej kobiety. 
  3. Rimmel by Kate Moss 101 - delikatny róż, jest trochę bardziej napigmentowana niż Angel, ale to tylko dlatego że ma satynowe wykończenie. 
  4. Maybelline Color sensational Shocking Coral 910 - już bardziej odważniejszy kolor, i bardziej rzucający się w oczy. Wykończenie satynowe z dodatkiem delikatnie nawilżającego, które ładnie odbija światło. 
  5. Golden Rose Velvet Matte 08 - moim zdaniem jest to fuksja, o wykończeniu matowym.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...