Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Projekt denko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Projekt denko. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 28 stycznia 2014

Skończone produkty...

Cześć Dziewczyny!! 

Kolejne skończone produkty z mojej kosmetyczki. Na szczęście minął ten czas, w którym miałam całe pudełko zapasów, które kupowałam przed skończeniem produkty z tej samej kategorii. Obecnie wszystkie produkty kupuję na bieżącą! Dopiero po skończeniu kupuję drugi. 
Jak patrzę na puste szafki czy pudełka, które wcześniej były zapełnione, masakryczną ilością kosmetyków od razu na buzi pojawia się uśmiech. Długo dążyłam do takiego minimalizmu kosmetycznego - do tego chyba trzeba dorosnąć! ;) 


  • Płyn micelarny L'oreal - Jeden z lepszych płynów micelarnych w bardzo dobrej cenie, ponieważ w promocji kosztuje o 12zł. Delikatny, dobrze zmywa makijaż, bezzapachowy, ale niestety jest niewydajny. Na pewno kupię kolejne opakowanie. 


  • Żel do mycia twarzy Normaderm - najwydajniejszy produkt, jaki kiedykolwiek miałam, super oczyszcza, także dobrze się pieni. Moim zdaniem idealny na lato, ponieważ stosowany zimą może trochę wysuszyć skórę, a latem sprawdza się fenomenalnie, ponieważ delikatnie ją matuje. 


  • PHYSIOGEL krem nawilżający do twarzy - najważniejsze, czego szukam w kremach nawilżających to, to, aby nie zapychał oraz nawilżał skórę. I ten właśnie to robi - nie zapycha i nawilża skórę, może po pierwszym zastosowaniu nie jest super nawilżona, jeżeli wcześniej wysuszyła mi się od maści antytrądzikowych, ale po kilku zastosowaniach wraca do normy. Dla cery mieszanej czy tłustej nie sprawdzi się pod makijaż. 



  • Krem nawilżający, matujący 25+ Ziaja - UWIELBIAM!!! Recenzja tutaj


  • Montagne Jeunesse, Maseczka truskawkowa - chciałam przetestować maseczki saszetkowe z "górnej półki cenowej". Maseczka kosztuje około 6zł i starcza na cztery użycia. Pięknie pachnie a także nawilża skórę a moja w tych miesiącach strasznie tego potrzebuje. Co najważniejsze nie zapycha. Posiada w sobie małe drobinki, którymi podczas zmywania możemy wykonać delikatny peeling. Maseczka dostępna w drogerii Natura oraz w perfumerii Douglas. 

  • Maska nawilżajaca Ziaja - Jedna z moich ulubionych! Nie zapycha, nawilża, tania i dostępna prawie wszędzie ;) . 


  • Olejek łopianowy z olejem arganowym Green Pharmacy - nie widzę różnicy między innymi olejkami z tej firmy. Jak reszta, nawilżają włosy, nie zauważyłam ani odbudowania ani regeneracji. Są tanie, ponieważ kosztują około 6zł. Jest gęsty i do pokrycia całych włosów nie potrzebujemy dużo produktu. Nie obciąża włosów. 


  • Szampon Alterra, Granat i Aloes - mój hit! Recenzja tutaj



  • Pilomax HENNA WAX Maska regenerująca - nie jestem w stanie za dużo o niej powiedzieć, ponieważ małe opakowanie starczyło mi tylko na kilka użyć. Maska nawilża włosy, dobrze się rozczesują, są wygładzone, ale regeneracji nie zauważyłam, ale uważam, że tylko, dlatego że za krótko jej używałam. I w przyszłości chciałabym tdo niej wrócić.


  • Peeling do ciała BeBeauty - w końcu skończyłam już trzecie opakowanie! Miałam już ich dosyć, zapach Mango w porównaniu do innych był jednak najładniejszy, ale i tak sztuczny. Peelinguje ciało, ale jego użycie jest strasznie męczące, ponieważ produkt jest w formie takiego rzadkiego żelu, który podczas peelingowania spada z ciała! Masakra! Nigdy więcej nie kupię!



  • Balsam do ciała Instinct Avon - dodany do zapachu, który kupił mi mój mężczyzna. Jak uwielbiam perfumy tak tego balsamu nie nawidzę. Na pierwszym miejscu parafina! Nie nawilża - nic nie robi ze skórą! Zapach jest, ale tylko w opakowaniu i podczas rozsmarowywania. Po dosłownie 2 minutach nic nie czuć. Nie polecam!



A jak u Was sprawdziły się te produkty???

wtorek, 10 grudnia 2013

Denko!! Kolejne zużycia

Hej Dziewczyny! 

Dzisiaj, krótka recenzja produktów, które mi się skończyły. Do zakupów podchodzę bardzo rygorystycznie i jestem szczęśliwa, że w końcu doszłam do takiej ilości produktów, które posiadam!
Uwierzcie mi to na prawdę nie jest trudne! ;) 



1. Dezodorant Puma flowing - kiedyś miałam wodę perfumowaną o tym zapachu, więc postanowiłam kupić tańszy produkt, aby nie żałować go sobie ;) I nie żałowałam, ale jedynie z tego powodu, że produkt bardzo słabo się utrzymuje i należy używać go kilka razy w ciągu dnia, aby było go czuć.

2. Garnier BB krem cera mieszana i tłusta recenzja tutaj 

3. Tusz Essence, I LOVE EXTREME recenzja tutaj




4. Żel pod prysznic Born to Bio recenzja tutaj

5. Peeling do ciała Bebeauty - jakiś czasu temu skuszona opiniami szukałam peelingów z Biedronki i jak już je znalazłam kupiłam 3 opakowania (każdy w innym zapachu) i mam już ich dosyć! Zapachy strasznie sztuczne i w ogóle nie pasują do opisu. Mają żelową, rzadką konsystencję i podczas nakładania na ciało spadają i spływają z ręki jak i z innych części ciała podczas peelingu. 




6. Suchy szampon Schwarzkopf - kupiony za granicą i nie mam pojęcia czy jest dostępny w Polsce. Sprawdza się bardzo dobrze, nie zostawia białego pyłku. Odświeża na kilka dobrych godzin. Ładnie pachnie.

7. Marion, odżywka bez spłukiwania do włosów blond i rozjaśnianych - nie robi nic! Jest tania w porównaniu do odżywek, które uwielbiam ze Schwarzkopfa, ponieważ zapłaciłam za nią ok 6 zł. Nie nawilża ich ani nie pomaga w rozczesywaniu a tego oczekuję najbardziej. Więcej do niej nie wrócę.

8. Marion, mgiełka termo ochronna - to już moje drugie opakowanie i w porównaniu do odżywki jest to produkt, który uwielbiam i będę na pewno kupować w przyszłości. To czy chroni włosy przed gorącą temperaturą to nie mogę stwierdzić, ale mam nadzieję, że tak ;) Nie przetłuszcza ich, nie plącze i jest wydajna i tania.




9. Zestaw do włosów na brzozowym propolisie Babuszka Agafii  tutaj




10. Nivea, odżywka long repair - odżywka bardzo gęsta i tym samym bardzo wydajna. Zabrałam ją na wakacje i właśnie ten czas mi strasznie przypomina - ma śliczny delikatny zapach, który utrzymuje się na włosach aż do następnego mycia. Nawilża włosy, trochę je wygładza zaś efektu zregenerowania nie zauważyłam. Po umyciu bardzo dobrze sie rozczesują. 



A jak u was sprawdzają się te kosmetyki?? ;) 

środa, 13 listopada 2013

Projekt denko ;)

Dzisiaj kolejna odsłona projektu denko ;) Przeprowadziliśmy się do bardzo malej kawalerki i nie mam za dużo miejsca na wszystkie moje rzeczy... Na szczęście zużywanie idzie mi bardzo dobrze i moje zapasy zmniejszają się w tępię ekspresowym ;) Dochodzę powoli do tego, że mam po jednym kosmetyku z każdej dziedziny, którą potrzebuję. Na puste opakowania też nie mam za dużo miejsca, więc kiedy tylko skończę jakiś produkt robię zdjęcie i go wyrzucam ;) Ostatnie zużycia pokazywałam w sierpniu, więc te są z ostatnich dwóch miesięcy.  


1. Woda termalna URIAGE - moje drugie podejście do wody termalnej i tym razem jestem zachwycona! Rzeczywiście aby zauważyć efekty jakie daje woda termalna musimy mieć problemy z cerą czyli np. przesuszenie, podrażnienie oraz jak w moim przypadku się zdarzyło spalenie na słońcu ;)
Teraz kiedy stosuję maści antytrądzikowe które także wysuszają i troche podrażniają super się sprawdza i już od wakacji stosuje go jako tonik. Łagodzi podrażnienia oraz delikatnie nawilża skórę.
Na pewno kupię ponownie :))

2. Płyn micelarny BeBeauty - tani i dobry jak na cenę jaką za niego płacimy ;) Nie jest lepszy od Biodermy i od płynu micelarnego z L'oreal ale da się nim bez problemu zmyć makijaż :) Jedyny minus to trochę się klei...



3. Suchy szampon Schwarzkopf - kupiony za granicą i nie wiem czy można go dostać w Polsce. Odświerza, ładnie pachnie, nie pozostawia białego nalotu.

4. Seboradin Niger lotion, Czarna rzodkiew (w opakowaniu kozieradka) tutaj 



5. L'oreal Professionnel ABSOLUT REPAIR cellural - tutaj



6. Antyperspirant Garnier minerals - kupiłam go w Biedronce i sprawdzał się bardzo dobrze. Bardzo dobrze chronił nawet się tego nie spodziewałam. Niestety bardzo rzadki i długo się wchłaniał... 



7.  Kerastase - największe rozczarowanie jakie mogło mnie spotkać! Olejek do włosów, zużyłam tylko próbkę i starczyła mi na miesiąc codziennego używania. Olejek gesty, super wygładza włosy i niewielka ilośc wystarczy aby końcówki ładnie wyglądały. Ładnie wyglądały??? Tak ale wyglądają tylko ładnie kiedy produkt jest na włosach. Po miesięcznym stosowaniu tego produktu końcówki zaczeły mi się wykruszać! I są strasznie rozdwojone i siano wate! To właśnie zawdzięczam temu olejkowi! Strasznie chciałam go kupić ale na szczęście mogłam przetestować tą próbkę i już wiem że nigdy na niego nie spojrzę! 




8. Przepisy Babci Agafii, Maska do włosów drożdżowa na pobudzenie wzrostu tutaj



9. Puder Bell SATIN MAT POWDER kupiony w Biedronce. Strasznie ciemnieje na twarzy i się waży! Trochę kryje. Opakowanie koszmarnie plastikowe i otwiera sie w torebce.



A jak u Was sprawdzają się te kosmetyki???

środa, 4 września 2013

Dna z sierpnia ;)

Kolejne skończone produkty - kończą się i kończą, co miesiąc jest ich sporo a jednak używam ich dosyć oszczędnie. Z drugiej strony im mniej tym lepiej, ponieważ niespodziewanie zmieniliśmy mieszkanie, które jest dużo mniejsze od wcześniejszego i nie jest w nim za dużo miejsca na szafki, szafy oraz szuflady. Będę miała problem, aby zmieścić się nie dość, że z ubraniami... To jeszcze kosmetyki, więc już o zapasach nie ma mowy ;) Muszę pomyśleć nad organizacją tego wszystkiego ;)


  •  Ziaja maska anty-stres - bardzo lubię maski z Ziaja, szkoda, że nie ma ich w dużych opakowaniach... Działa tak samo jak nawilżająca... Nawilża cerę  - nie natłuszcza jej. Skóra jest ujędrniona i uspokojona. 
  • BeBeauty, Płyn micelarny - znany już wszystkim ;) Bardzo dobrze się u mnie sprawdza. Nie podrażnia skóry wokół oczu, przy demakijażu nie odczuwam żadnego pieczenia, kiedy płyn dostanie się do oczu. Dobrze zmywa makijaż - dzienny, z wodoodpornym na pewno sobie nie poradzi ;) Zaczęłam już kolejne opakowanie. Jest czy nie jest dostępny jeszcze w Biedronkach??? Zdania są podzielone u mnie już go nie widziałam. 
  • Glinka Zielona, Rosyjska  - glinka jak glinka u mnie każda działa tak samo - oczyszcza, wypryski nie są tak czerwone, szybciej wychodzą na wierzch i szybciej się goją. 


  •  Avon, krem do stóp i łokci z kwasami AHA - bardzo intensywny zapach, produkt trochę klejący, długo się wchłania, gęsta konsystencja po posmarowaniu stóp nie ma mowy o chodzeniu już ;) Smaruję nim stopy tylko przed tym jak kładę się spać, aby już nie wstawać w łóżka ;) Super nawilża :)
  • Eveline, Paznokcie twarde i lśniące jak diament tutaj
  • Zmywacz do paznokci BeBeauty - średni, zapach bardzo intensywny, rozmazuje lakier po całej płytce i skórkach, pompka - masakra, podczas przeprowadzki sporo produktu mi się wylało!!! 


  • Oeparol, Pomadka ochronna o zapachu mango - wazelina ;) ładny zapach, ładnie wygląda na ustach, ale co do jej działania to jest słabe a nawet znikome. W ogóle nie nawilża! 
  • Pasta do zębów - także słaba! :D Po wyszczotkowaniu w ogóle nie czuć jej w buzi a odświeżenie znika po 5 minutach. 



  • Róż Avon - miałam go i miałam już nie pamiętam, od kiedy ;) Nie mam pojęcia czy jest dostępny w katalogu... Róż bardzo delikatny - nie da zrobić się nim krzywdy ani jakichkolwiek plam. Na początku strasznie się pylił. Używałam go kilka miesięcy, ale czas z nim się rozstać, ponieważ na prawdę nie pamiętam, kiedy go kupiłam ;)
  • Elf, Duo Contouring Blush and Bronzing Powder róż i bronzer - różu nie używałam, ponieważ wysłała mi go jedna z Youtuberek, dla której bronzer był za ciemny ;) Dotknęłam już dna, ale też czas się z nim pożegnać, ponieważ nie wiadomo ile czasu jest juz otwarta i używany... Tylko przeze mnie kilka miesięcy już. Bronzer jest dosyć ciemny, należy uważać z nakładaniem, ponieważ jest bardzo napigmentowany i można łatwo narobić sobie plam. Ma delikatne złote drobinki, ale na policzkach prawie ich nie widać. 



  • Maskara Maybelline One by one tutaj
  • Puder antybakteryjny Synergen tutaj


Denko z Hiszpanii ;) 
  • Druga maseczka z Ziaja 
  • Filtr La Roche Posay filtr Anthelios AC spf 30 tutaj

  • Ziaja, Sopot Sun emulsja do opalania spf 20 - na sam koniec wakacji była bardzo dobra ;) Trochę sie klei i dosyć bieli, dlatego należy nakładać małą ilość i długo rozsmarowywać. 
  •  Mus do ciała Perfecta byłam z niego mega zadowolona!! Śliczny delikatny zapach. Szybko się wchłaniał. Nawilżał i skóra była delikatnie ujędrniona i taaaakaaa mięciutka :)) 



  • Puma natural spray - ładny zapach, na lato bardzo lubię takie zapachy oraz takie dezodoranty w porze letniej. Długo nie pachną, dlatego trzeba aplikować je kilka razy w ciągu dnia. 
  • Marion, Płyn prostujący włosy - kupiłam go tylko, dlatego ponieważ ma termo ochronę a takiego sprayu potrzebowałam a nie było w naturze inne w przystępnej cenie. Nie kupię go ponownie ze względu na jego zapach - cuchnie! Płyn prostujący?? Nie zauważyłam, aby wspomagał prostowanie włosów! Nic takiego nie robi ;) 

sobota, 3 sierpnia 2013

Denko - lipiec


Nadszedł koniec miesiąca i czas na produkty zdenkowane...
Chcecie zobaczyć jak sprawdziły sie u mnie?? Same zobaczcie ;)




1. Olejek łopianowy z czerwoną papryką  GREEN PGARMACY- olejek stymulujący porost włosów. Kupiony w naturze za 5 zł. Jest to już drugie zużyte opakowanie, przy pierwszym nie zauważyłam, aby robił coś z moimi włosami i czekałam na jego zbawienne działanie niestety nie nadeszło ;) Olejek tani to fakt - ogólnie dostępny, ponieważ dostaniemy go w każdej drogerii NATURA. Stosowałam go na całą noc  - producent zaleca stosowanie 20-30min przed myciem. Nie przyśpieszył porostu włosów a tego oczekiwałam.
Czy wpłyną na kondycję moich włosów?? Trochę na pewno.
Nie obciążał, dobrze zmywał się z włosów.
Ma bardzo delikatny zapach po kilku minutach na włosach już nie jest wyczuwalny.
W porównaniu do oliwki Hipp czy Babydream ma gęstszą konsystencję i najlepiej rozgrzać go w dłoniach lub wstawić na talerzyku na chwilkę do kuchenki mikrofalowej wtedy staje się płynniejszy. Producent także zaleca stosowanie go na ciepło.


2. Odżywka Garnier Awokado i masło karité - recenzja tutaj


3. Szampon Alterra tutaj 


4. Schwarzkopf odżywka bez spłukiwania. Na temat tych odżywek zrobię oddzielną recenzję, ponieważ za każdym razem kupuję odżywki tej samej serii tylko inne kolory ;) a nie chcę powtarzać się za każdym razem...




5. MARION ampułki do włosów 14-dniowa terapia nawilżająca tutaj 





6. Schwarzkopf schauma suchy szampon - może być ;) Z pułki w drogerii wzięłam akurat ten,  ponieważ był najtańszy ze wszystkich dostępnych. Po spryskaniu nie zauważyłam żadnego białego pyłku a włosy nie były tak matowe i twarde u nasady. Świeżość włosów utrzymywała się o dziwo cały dzień. Jedynym jego minusem jest to, że nie jest wydajny - starczył mi na ok 10 spryskań a oszczędzałam go jak tylko mogłam ;) 







7. Colgate Max White One - pokochałam ją ;) Jest to moje pierwsze opakowanie a zauroczyła mnie - delikatny miętowy zapach, na długo odświeża. Czy wybiela??? Wybiela... Ale nie w taki spektakularny sposób, jaki się spodziewałam ;) Pasta to nie paski wybielające i wybaczam jej to... Na zębach wrażliwych może wywoływać kilku dniową nadwrażliwość. U mnie to trwało kilka dni, ale tylko przy szczotkowaniu.




8. Peeling do ciała BeBeauty borówka - nie lubię go! Ładnie pachnie, ale i tak wyczuwam jego chemiczny zapach. Konsystencje ma dosyć rzadką i ciężko się z nią pracuję, po tym jak wezmę go na dłoń i staram się nanieść na ciało połowa produktu spada mi do wody. Strasznie brudzi wannę i wszystkie kafelki do dokoła. Drobinki peelingują dosyć dobrze, ale mogłoby być ich trochę więcej. Mam jeszcze dwa różne  opakowania tych peelingów z Biedronki, i mam nadzieję, że sprawdzą się trochę lepiej :) 




9. Coralista Benefit róż tutaj


10. Korektor Perfect Match - za jakiś czas pojawi się recenzja ;)


11. Maybelline Dream Satin liquid tutaj

piątek, 28 czerwca 2013

Pustaki kosmetyczne - puste opakowania

A dzisiaj kolejny projekt denko - starałam się zużyć te produkty, które były już prawie na wykończeniu, aby nie wieźć prawie pustych opakowań do domu, ponieważ i tak mam strasznie dużo walizek i toreb do zabrania ze sobą z mieszkania ;) 

Zrobiłam już zakupy - które mają zastąpić mi zużyte kosmetyki, więc za kilka dni pojawi się haul ;)




1. Puder bambusowy Biochemia Urody - tutaj zaczęłam go używać w październiku. Stosowany codziennie starczył mi na 9miesięcy

2. Płyn micelarny Bioderma Sensibio - w Superpharm kupiłam dwie buteleczki po 250zł za 31zł ;) Najbardziej wydajny płyn micelarny, jaki miałam do tej pory ;) Ponieważ starczył mi również na 9 miesięcy a zmywałam nim makijaż oczu jak i twarzy ;) Co do działania to nie powalił mnie jakoś strasznie. Na pewno jest lepszy niż inne płyny tego typu, ale różnica jest dla mnie minimalna. Jak za taką cenę to kupię go jeszcze raz, ale na pewno nie kupię go w cenie regularnej ;) Przecież do tylko demakijaż po zmyciu nim makijażu i tak myję twarz jeszcze wodą z produktem oczyszczającym. A więc Bioderma na pewno nie podrażnia, jest delikatna, dobrze radzi sobie z makijażem wodoodpornym a także jest bardzo wydajna ;) Teraz używam płynu micelarnego z Biedronki nie zmywa tak szybko, ale mogę chwilę dłużej potrzymać wacik na oczach i schodzi wszystko bez problemu ;)

3. Krem AA Wrażliwa Natura 20+ - tutaj






4. Moje ulubione maseczki - na ich temat zrobię oddzielny post, ponieważ nie chcę za każdym razem się powtarzać a tak będę po prostu przekierowywać do recenzji ;) ale zresztą, kto nie zna maseczek z Ziai!! ;)



5. Szampon Alterra Granat i Aloes tutaj

6. Maseczka Alterra Granat i Aloes tutaj

7. Suchy szampon Batiste tutaj




8. Olej kokosowy Biochemia Urody tutaj

9. Biovax L'biotica maska Latte - na początku byłam z niej zadowolona zaś pod koniec opakowania robiła straszną "szopę" na moich włosach tutaj

10. Oliwka Hipp - mam jeszcze całe opakowanie, ale oliwkę przelałam do buteleczki po olejku z Alterry, aby wygodniej było z niego korzystać a nie będę trzymała pustego opakowania do następnego postu ;) Tą resztkę, która została oczywiście wykończę ;) a Stosuję ją do olejowania włosów oraz nakładam na mokre ciało po kąpieli. Super nawilża włosy jak i skórę ciała :) I jest to już moje kolejne opakowanie :)




11. Dezodorant Nivea - był delikatny i idealny po goleniu, ale nie sprawdził się u mnie za dobrze. Nie mam problemów z potliwością a jednak był u mnie za słaby. Ma delikatny ładny zapach.
Nie jest wydajny

12. Żel pod prysznic Yves Roche - u mnie wszystkie sprawdzają się tak samo ;) najważniejsze, aby mył, pienił się i miał śliczny zapach ;) Ten właśnie taki był ;) super się pienił, nie wysuszał, ale też nie nawilżał. Śliczny zapach, który długo się utrzymywał na ciele

13. Garnier Body Intensive 7 days - mleczko do ciała - używałam go dosyć długo. Delikatnie nawilża, długo się wchłania, ładnie pachnie. I to wszystko ;) więcej go nie kupię, ponieważ nie robił nic specjalnego

14. Bielenda Bawełna Vanity krem do depilacji - był najtańszy w Rossmannie, ponieważ bez promocji kosztował koło 8zł ;) Kupiłam teraz inny, ale tylko, dlatego że był w promocji. U mnie wszystkie sprawdzają się tak samo. Usuwają włoski oraz brzydko pachną ;) Nie wysusza ani nie podrażnia ;)

15. Sól do kąpieli BeBeauty -  kupiona w Biedronce ;) lubię wsypać sobie do kąpieli, ponieważ mają ładne zapachy i to tylko tyle z jej działa ;) ładnie pachnie, barwi trochę wodę i woda nie jest taka twarda ;)





16. Merz Spezial Suplement Diety - tutaj

17. Eveline odżywka 8w1 recenzja tutaj, ale pomału zaczynam zmieniać zdanie na ich temat ;) Mam jeszcze 2 opakowania odżywek z Eveline, więc pojawi się za jakiś czas recenzja czy dalej tak super działają jak wcześniej ;)




A jak u Was sprawdziły się te produkty??? ;)

sobota, 1 czerwca 2013

Denkowce maja :))

A dzisiaj kolejne zużyte opakowania :)) 



1. Odżywka bez spłukiwania Schwarzkopf GLISS KUR - mam już w użytku trzecie opakowanie jednej z tych odżywek i za każdym razem kupuję inną ;) Używam ich po to, aby lepiej rozczesywały mi się włosy i do tego sprawdzają się super :)

2. Olejek babydream - zużyłam go do olejowania włosów, mam aktualnie duże opakowanie, więc dopiero później będę miała coś do powiedzenia na jego temat :)

3. Szampon Alterra Granat i Aloes tutaj

4. Odżywka Alterra Granat i Aloes tutaj




5. Mgiełka z witaminą E THE BODY SHOP - używałam jej, jako tonik, miała śliczny zapach, delikatnie nawilżała skórę twarzy i to chyba wszystko, co zauważyłam używając jej ;) niestety, kiedy miałam podrażnioną skórę twarzy wywoływała delikatnie pieczenie, które po jakiejś minucie ustawało. Wydaje mi się, że nie jest warta swojej ceny a po za tym nie kupię jej więcej, bo mam bardzo ograniczony dostęp do sklepu THE BODY SHOP

6. ALANTAN PLUS - maść, którą można kupić w aptece za ok 6 zł ;) delikatnie nawilżała skórę twarzy a po za tym delikatnie ją matowi i kiedy zostawałam w domu nakładałam ją sobie na twarz. Co najważniejsze nie zapycha i super się sprawdza przy nawilżaniu cery trądzikowej

7. Maseczka dermo pharma - miałam wersję oczyszczającą i teraz zużyłam nawilżającą. Moim zdaniem jest za droga, ponieważ na promocji kupiłam ją 5zł a efektów rewelacyjnych na twarzy nie zauważyła. Lepiej się sprawdza u mnie maseczka nawilżająca z Ziai ;) Rzeczywiście nawilżyła twarz, skóra była mięciutka, milutka w dotyku, taka odprężona, ale to wszystko... Nigdy więcej jej nie kupię.

8. Peeling enzymatyczny EKO Biochemia Urody - za jakiś czas pojawi się króciutka notka na jego temat




9. Suplement diety MERZ SPEZIAL - "zjadłam" dopiero jedno opakowanie, więc na temat efektów nie będę się wypowiadać.. Jestem w trakcie drugiego opakowania i po skończeniu "kuracji" na pewno się z wami podzielę moją opinią ;)

10. DKNY Be delicious - moje najukochańsze i najśliczniejsze perfumy, jakie kiedykolwiek miałam :) Uwielbiam je!!! Mam jeszcze jedno małe opakowanie i chcę zrobić sobie z miesiąc przerwy od ich używania, aby mi się nie znudziły :) Świeży jak dla mnie ogórkowy zapach ;) Idealny na lato :)

11. Peeling myjący Joanna - recenzja o tych peelingach już się pojawiła na moim blogu tutaj  Niestety o tym peelingu o zapachu Kiwi nie mam takiego samego zdania. Tzn., co do działania to sprawdzał się bardzo dobrze, ale zapach strasznie mnie denerwował. Strasznie sztuczny u dosyć intensywny. Nie jemu już podziękuję!!!

12. Zmywacz ISANA wersja różowa - w usuwaniu lakieru z paznokci jest trochę gorszy od wersji zielonej tylko, że w tamtej drażni mnie zapach ;/ ten wydaje mi się, że delikatnie nawilża płytkę i skórki. Nie jest drogi...Ogólno dostępny... U mnie sprawdza się w miarę dobrze i na pewno do niego wrócę.



A jak u Was z zużyciami??? ;)

czwartek, 2 maja 2013

Zużycia kosmetyczne

A dzisiaj projekt denko z kwietnia  ;) 



1. Lakier do włosów Schwarzkopf taft nr 5 supermocny lakier ;) rzeczywiście bardzo mocny i chyba najmocniejszy, jaki używałam. Nie skleja włosów, dobrze się z nich wyczesuje, ale jego największym minusem jest to, że włosy są strasznie matowe i wyglądają na bardzo zniszczone i suche. Jest bardzo wydajny, ponieważ miałam go około 2 miesięcy przy codziennym używaniu. 

2. Woda pokrzywowa - dodawałam ją do mojej wcierki - nie stosowałam jej samej, więc nie mogę stwierdzić, jakie ma właściwości

3. Woda brzozowa - dodawałam ją do mojej wcierki - nie stosowałam jej samej, więc nie mogę stwierdzić, jakie ma właściwości

4. Masło shea Mydlarnia u Franciszka - trzymałam je w pudełeczku po pudrze z Inglota. Miałam je bardzo długo, ponieważ stosowałam tylko raz na tydzień lub raz na dwa tygodnie. Super nawilża, niestety długo się wchłania, ale wybaczę mu to za nawilżenie, pięknie pachnie - dosyć intensywnie, ale zapach utrzymuje się przez całą noc nawet po przebudzeniu czuć go na ciele. Jest tępe to rozsmarowywania 



5. BIELENDA Witaminowa Maska Algowa tutaj

6. Hydrolat oczarowy Biochemia Urody - wszyscy zachwycają się nad tym hydrolatem ja niestety nie zauważyłam jakichś spektakularnych efektów po jego zastosowaniu czy stosowaniu przez dłuższy czas, więc pod koniec opakowania zaczęłam zużywać go do mieszania go z maseczkami. 

7. Triacneal Avene tutaj

8. Maseczka morska Biochemia Urody tutaj

9. Maseczka dermo pharma oczyszczająca... Zapłaciłam za nią ok 5zł bodajże na promocji, jak dla mnie cena i tak za wysoka, ponieważ maseczka jest jednorazowego użytku i moim zdaniem nie daje jakichkolwiek efektów. Może przy regularnym stosowaniu jak zaleca producent 2-3 razy w tygodniu to może i by zadziałała oczyszczająco, itd. ale nie widzi mi się wydawania nawet 10 zł raz w tygodniu na robienie sobie maseczek oczyszczających. Więcej po nią nie sięgnę 

10. Maska regenerująca Ziaja - jedna z moich ulubionych, saszetka kosztuje 1.49zł i starcza mi na 4 użycia. Nawilża, uspokaja wszelkie zaczerwienienia, wygładza


11. Essence, Get BIG! lashes ; maskara pogrubiająca i wodoodporna tutaj

12. Maybelline Afinitone tutaj 



13. Mgiełka termoochronna do włosów MARION - ma bardzo delikatny zapach, dość ładny jak dla mnie pachnie salonem fryzjerskim ;) Cena bardzo niska, kosztuje ok 8 zł i wydaje mi się, że jest to jeden z najtańszych produktów termoochronnych do włosów. Wydajny. Nie obciąża włosów. Co do działania termoochronnego uważam, że nie da się tego zauważyć przy żadnym tego typu produkcie, więc używam ich mając nadzieję, że działają ;) Wrócę do niego na pewno !


14. Olejek do masażu Alterra Migdał i Papaya - produkt nie wydajny, posiada dość rzadką konsystencję na szczęście ma pompkę i używanie go nie jest już takie trudne ;) Stosowałam go kilka razy na ciało i dość fajnie się sprawił - super je nawilżył, jednak nie tak szybko się wchłania, ładnie pachnie i zapach utrzymuje się bardzo długo. Kupiłam go z myślą o stosowaniu go do olejowania moich włosów. Moim zdaniem robi wszystko z włosami to, co robią inne olejki, czyli nawilża, nadaje im delikatnego zdrowego połysku.



15. Odżywka/Wcierka Jantar sławna, wychwalana przez wszystkich.  Daje na pewno lepsze efekty niż inne wcierki tego typu - ale ja dodawałam ją do mojej wcierki z tataraka kłącze.



A jak u Was z zużyciami?? :)) Testowałyście, których z tych produktów??? 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...