Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Trądzik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Trądzik. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 12 maja 2014

Kwasy! Eksfoliator Ziaja AHA 25%

Dzisiaj post, na który wiele z Was czekało od dłuższego czasu, więc postanowiłam usiąść i podzielić się moimi wrażeniami i efektami, jakie uzyskałam po stosowaniu kwasów z Ziaji! 


Są to kwasy AHA o stężeniu 25% a w tym jest: 
  • Kwas mlekowy
  • Kwas cytrynowy
  • Kwas glikolowy
  • Kwas maleinowy
  • Kwas winowy

Ze stosowaniem tych produktów, należy bardzo uważać i dużo wiedzieć na ich temat, ponieważ możemy zrobić sobie na prawdę krzywdę, jeżeli nie umiejętnie będziemy je stosować! Nie dość, że możemy poparzyć sobie twarz to także możemy pogłębić nasze przebarwienia a nie się ich pozbyć! 


O poddaniu się zabiegowi z kwasami myślałam już dawno - dzwoniłam już do mojej kosmetyczki, ale nie mogłyśmy zgrać się wolnymi terminami i postanowiłam właśnie wtedy kupić eksfoliator z Ziaji.
W sklepie firmowym Ziaja kupiłam dwa produkty, czyli eksfoliator AHA 25% oraz maskę, którą doradziła mi pani tam pracująca i jest to maska uspokajająca, która jest przeznaczona do stosowania po tym zabiegu.
Są to produkty profesjonalne, więc kupno ich nie było takie proste! Na początku sprzedawczyni wypytała się mnie, co wiem o tym zabiegu? - Więc ja jej wszystko ładnie powiedziałam ;) Oczywiście dała mi kilka swoich rad. Na koniec musiałam jeszcze podpisać oświadczenie, że stosuje te produkty na własną odpowiedzialność. Mój narzeczony był przerażony tym, że produkt ten to kwasy i że chcę to nałożyć na twarz... Przy pierwszym zabiegu bał się jak małe dziecko i cały czas sprawdzał czy na twarzy nie robią mi się czerwone plamy ;) Mnie to nie ruszało, ponieważ wcześniej telefonicznie skonsultowałam to z moją kosmetyczką i te kwasy są słabe w porównaniu do tych, które ona stosuje w swoim salonie. 


Eksfoliator kosztował 100zł i w opakowaniu jest 270 ml - moją kurację już zakończyłam, ponieważ słonce już jest dosyć mocne i postanowiłam ją zakończyć. Przez ten czas zużyłam 1/4 opakowania. Data tego produktu jest długa, ponieważ aż do 2016 roku, więc wystarczy mi to jeszcze na kilka serii. Kolejną zaczynam jesienią! Produkt jest o konsystencji żelowej, bezbarwnej. 
Kwasy można stosować tylko wczesną wiosną oraz jesienią.
Przy używaniu kwasów konieczne jest aplikowanie filtru przeciwsłonecznego minimum, spf 30. 
Produkt znajduje się w plastikowej butelce z pompką. 


Jak stosować???
Przed aplikacja produktu na wrażliwe miejsca aplikuję wazelinę, czyli na skrzydełka nosa, wokół ust oraz na okolice wokół oczu, aby produkt tam nie zawędrował. Kwasy nakładam pędzelkiem i przy jednej aplikacji używam czterech pompek na całą twarz. Po jednej na policzki, na czoło, i jedną na noc i brodę. 
Czas trzymania produktu na skórze powinniśmy stopniować, aby cera zdążyła się przyzwyczaić do ich działania, bo w innym przypadku na prawdę możemy zrobić sobie nimi krzywdę! Przy pierwszej aplikacji produkt trzymałam 5 minut a przy następnych ten czas zwiększałam, co minutę albo dwie. Maksymalny czas to 10 minut i nie radzę, aby przetrzymywać go dłużej. Tylko po nałożeniu przez kilka minut masuję delikatnie twarz tym produkt zaś dwie minuty przed końcem zostawiam go bez masowania. W trakcie zabiegu może wystąpić lekkie pieczenie - u mnie przy każdym występowało, ale dało się to przeżyć. Na zmycie produktu musimy poświęcić dłuższą chwilę ponieważ że jest żelowy ciężko zmywa sie go z twarzy. Po zmyciu wodą skóra jest lekko czerwona i ciepła, ale po zastosowaniu maski wszystko pięknie znika. 
  Pierwsze dwa zabiegi wykonywałam w odstępach dwóch tygodni zaś kolejne w odstępie tygodnia. Wykonałam około 8 zabiegów. 

Maska uspokajająca kosztowała około 15 złotych. Opakowanie plastikowe o pojemności 250ml i też jest bardzo wydajna tak jak eksfoliator. Ma trochę krótszą datę, ale z przyjemnością kupię ją ponownie! Maska ładnie pachnie, jest gęsta i bardzo dobrze trzyma się na twarzy. Po zabiegu z kwasami nakładam ją na 30 minut na twarzy - czasami nawet dłużej. Po zmyciu twarz jest mięciutka, rzeczywiście uspokojona, wyciszona. Nie jest czerwona. Super nawilża twarz. Maseczka nie wchłania się tylko zastyga na twarzy. Trochę ciężko ją zmyć, ponieważ pozostawia na cerze delikatny film. 
Substancje aktywne, które znajdują się w masce:
  • alantoina
  • alga brunatna
  • olej bawełniany
  • substancja chłodząca
  • witamina E
  • prowitamina B5


Efekty
Czy dzięki temu produktowi pozbyłam się trądziku???
Nie wiem, ponieważ na wojnę z nieprzyjaciółmi złożyły się pewnie wszystkie produkty, które stosowałam i stosuję do twarzy. 
Przebarwienia zdecydowanie się rozjaśniły, niektóre nawet zniknęły!!! ;) Pozostała część twarzy jest bielsza, jaśniejsza bardziej promienna. Na nosie pozbyłam się około 80% zaskórników na brodzie trochę mniej, ale wiadomo, te na brodzie są głębiej w skórze. 
Myślę że produkt jest warty zakupu. Koszt jednorazowy duży ale u kosmetyczki za te pieniądze wykonałybyśmy zabieg kwasami raz albo góra dwa razy. A oba produkty starczą mi na około 4 serie. 
Na moje twarzy widzę duże efekty zrobiłam zdjęcia i mam nadzieje że wy też je zobaczycie. 




sobota, 24 sierpnia 2013

Kuracja antytrądzikowa po raz trzeci!


A dzisiaj coś dla dziewczyn borykających się z trądzikiem, ponieważ chciałabym wam pokazać produkty, które zostały mi przepisane przez dermatologa. Po kilku miesięcznym spokoju z trądzikiem ZNOWU WRÓCIŁ! I musiałam znowu odwiedzić swojego lekarza. W razie poprawy mam stosować produkty przez 3 miesiące a w razie nie zareagowania w ogóle mam zgłosić się za miesiąc na kolejną wizytę.


A więc wykupiłam Duac do stosowania na całą twarz oraz Pastę ichtiolową wyrabianą w aptece do stosowania na oddzielne robione wykwity.


Podrzućcie czy u was te produkty się sprawdziły i czy miałyście z nimi styczność.

wtorek, 9 lipca 2013

Główne zasady postępowania z cerą trądzikową/tłustą/mieszaną


Pielęgnacja cery trądzikowej powinna przebiegać bardzo delikatnie - nie należy jej ciągle wysuszać maściami czy kremami antytądzikowymi oraz matującymi, ponieważ nasza cera wytwarza wtedy jeszcze więcej sebum, aby się sama nawilżyć!!!



Kilka kroków, którymi powinnyśmy się kierować przy posiadaniu i pielęgnacji cery trądzikowej/tłustej/mieszanej:

1. Nawilżanie - wszelkiego rodzaju maseczki oraz kremy nawilżające - oczywiście musimy patrzeć na skład, aby nie zawierały składników komedogennych np. parafiny






2. Dokładny demakijaż - makijaż należy dokładnie zmyć oraz starać się, aby na naszej twarzy był jak najkrócej w ciągu dnia. Nie wyobrażam sobie zmycia makijażu tylko płynem micelarnym!!!
Zawsze po demakijażu twarzy i oczu płynem micelarnym, twarz myję mydłem Aleppo i nie wyobrażam sobie pozostawienia buzi bez tego kroku.




3. Częste zmienianie ręczników - najlepiej jest używać oddzielnego ręcznika do twarzy oraz częste go zmienianie na nowy. 



4. Nie dotykanie twarzy w ciągu dnia




5. Nie wyciskaj pryszczy - ponieważ pojawią się w ich miejscu blizny, które bardzo długo pozostają na twarzy, bakterie z wyciskanego pryszcza mogą się rozprzestrzenić  




6. Złuszczanie - peeling enzymatyczny- powinnyśmy wykonywać przynajmniej 1 raz w tygodniu
Moim zdaniem osoby z cerą trądzikową, które mają dość sporo wyprysków i zmian powinny używać tylko peelingów enzymatycznych
Zaś osoby, które posiadają tylko kilka wyprysków jak najbardziej mogą sięgnąć po peeling mechaniczny, a przy wykonywaniu peelingu powinny uważać, aby drobinkami nie najechać na zmiany trądzikowe.




7. Skład kosmetyków - czytaj skład kosmetyków, aby nie zawierały składników komedogennych np. parafina, sylikony - zapchają skórę, która jest na to bardzo podatna. Należy także unikać SLS oraz alkoholu - przesuszą skórę oraz mogą ją podrażnić, co spowoduje pobudzenie gruczołów łojowych do jeszcze większej aktywności. 



8. Krem z wysokim SPF - przy stosowaniu kuracji przeciwtrądzikowej jest to bardzo ważne, ponieważ skóra twarzy jest bardzo wrażliwa na słońce i mogą zostać nam na buzi plamy. Tutaj 



9. Bibułki matujące - w ciągu dnia sebum zbierz bibułkami matującymi i zrezygnuj z kilku razowej aplikacji pudru



10. Wizyta u dermatologa - jeżeli masz dość spore problemy z trądzikiem konieczna będzie wizyta u lekarza dermatologa.





A jak u Was??? Przestrzegacie tego??? :)) 

sobota, 25 maja 2013

Spirulina - suplement diety oraz idealny kosmetyk


Spirulinę wysłała mi strona internetowa AURA HERBALS, jest to sklep internetowy, który zajmuje się sprzedażą produktów pro-zdrowotnych medycyny naturalnej, naturalnych środków wspomagających oczyszczanie i odchudzanie, zdrowej żywności, suplementów diety oraz kosmetyków.
Otrzymałam od nich Spirulinę - już wszystkim znany zielony proszek ;)



Spirulina, jaką otrzymałam jest polecana, jako suplement diety. Niestety od razu wspomnę, że nie odważyłam się stosować jej, jako suplement i zajadać ją przed obiadem, ponieważ kiedy mam ją na twarzy zastosowana, jako maseczkę to jest mi ciężko wytrzymać zapach - nie wspominając już o jej spożyciu ;)

Pewnie, kiedy byłaby w tabletkach skosztowałabym i połknęła bez problemu, ale nie wyobrażam sobie zjedzenia tego cuchnącego proszku. Mam jeszcze ponad połowę opakowania i może "kiedyś" zrobię podejście do spożywania tego proszku, jeżeli mi wyjdzie to na pewno dam Wam znać :))



Słyszałam o jej działaniu na nasze zdrowie i samopoczucie. Oto informacje ze strony internetowej sklepu AURA HERBALS.PL



Spirulina to suplement diety. Składa się w 100% alg morskich i dostarcza pełnowartościowego białka, wspomagając zdrową dietę i oczyszczanie organizmu.

Spirulina to morska alga, najstarsza naturalna żywność, znana już człowiekowi pierwotnemu. Bogata w unikalne witaminy i składniki mineralne stanowi znakomite uzupełnienie codziennej diety. Ciesz się bogatą w naturalne składniki odżywcze dietą z korzyścią dla swojego zdrowia i Twojej rodziny.


Co zyskuje spożywając Spirulinę?

Spirulina składa się aż z około 60 % białka. Jest źródłem łatwo przyswajalnego żelaza, naturalnego jodu, potasu, selenu, cennych witamin zwłaszcza z grupy B (B1, B2, B3, B6, B12), makro- i mikro elementów oraz nienasyconych kwasów tłuszczowych.
Zawarte łatwo przyswajalne żelazo, przyczynia się do prawidłowego powstawania hemoglobiny i erytrocytów.
Jod przyczynia się do prawidłowej produkcji hormonów tarczycy i prawidłowej czynności tarczycy.
Spirulina jest jedynym niemięsnym źródłem witaminy B12, która to witamina jest bardzo ważna w diecie wegetariańskiej.
Magnez wpływa pozytywnie na przebieg czynności psychicznych poprawiając pamięć i zdolność koncentracji.
Witamina B6 przyczynia się do regulacji aktywności hormonalnej organizmu oraz do prawidłowego funkcjonowania układu odpornościowego. Witamina B6 może się przyczynić do zmniejszenia zmęczenia.
Chlorofil i fitocyjanina ograniczają niszczycielski wpływ wolnych rodników na komórki oraz wspomagają oczyszczanie organizmu.
Regularne stosowanie gwarantuje trwałe i widoczne wyniki, które zaprocentują poprawą Twojej kondycji psychofizycznej.

Istnieje bardzo niewiele znanych człowiekowi substancji naturalnych, które posiadają taka bogatą kombinację i szerokie spektrum składników odżywczych, jak alga Spirulina maxima.

Spirulina ceniona jest na całym świecie przez miliony ludzi dbających o swoje zdrowie: nie znamy żadnego innego ziarna, owocu, rośliny, czy środka spożywczego, który byłby bogatszy w naturalne substancje odżywcze. Alga ta jest produktem całkowicie naturalnym, nie zawierającym żadnych składników toksycznych, ani pestycydów.

Spirulina nie wykazuje żadnych obciążających organizm efektów ubocznych, np. w postaci podwyższonego poziomu cholesterolu. Spirulina jest źródłem łatwo przyswajalnego żelaza, naturalnego jodu, potasu, selenu, cennych witamin, zwłaszcza z grupy B, makro- i mikroelementów oraz nienasyconych kwasów tłuszczowych.

Zawiera dużą zawartość chlorofilu, który ma bardzo korzystny wpływ na procesy krwiotwórcze i florę przewodu pokarmowego. Fitocyjanina wpływa pobudzająco na szpik kostny, przez co reguluje przebieg procesów krwiotwórczych.





Ja spirulinę, którą otrzymałam stosowałam w postaci maseczek do twarzy oraz do włosów. 



Maseczka ze spiruliny
Maseczkę stosowałam raz lub dwa razy w tygodniu mieszając pół łyżeczki spiruliny z mlekiem. Spirulinę dość ciężko rozrobić, aby była dobrej konsystencji bez grudek i aby nie była za rzadka lub za gęsta. 
Maseczkę trzymałam na twarzy ok 20 minut. 
Po zmyciu maseczki twarz była delikatnie nawilżona, miękka a wypryski są trochę uspokojone i rozjaśnione. 



Spirulina na włosy
Jedną łyżeczkę spiruliny mieszam z jakąkolwiek maseczką do włosów i nakładam na włosy na 10 minut. 
Włosy są dużo bardziej nawilżone, miękkie i wygładzone. Spiruliny nie można nakładać na włosy za często i za długo trzymać na włosach, ponieważ efekt będzie zdecydowanie odwrotny i wysuszymy nasze włosy. 
Co do zapachu to po zmyciu maseczki nie czuć zapachu spiruliny.  



Jak u Was się sprawdza spirulina? Miałyście kiedyś z nią do czynienia?? :)

sobota, 4 maja 2013

Pielęgnacja cery trądzikowej/tłustej/mieszanej - aktualizacja + zasady postępowania


Pielęgnacja mojej cery delikatnie się zmieniła i dlatego chciałabym pokazać Wam produkty, które używam.


Do mycia twarzy używam mydła Aleppo - twarz myję 3 razy dziennie. Rano zmywam produkty, które nałożyłam na noc, kiedy wracam z uczelni zmywam makijaż i nakładam krem nawilżający oraz wieczorem zmywam krem i nakładam, co kilka dni maść przeciwtrądzikową.



Do demakijażu oczu jak i twarzy używam BIODERMY Sensibio i jest to już moje drugie opakowanie


Zrezygnowałam z hydrolatu oczarowego, ponieważ nie zauważyłam żadnego jego działania i obecnie dodaję go do maseczek. Zamieniłam go na słynną mgiełkę z witaminą E z The Body Shop - ale jakoś na razie nie zachwyciła mnie swoim działaniem



Na okolice oczu nakładam Maseczkę pod oczy z Soraya - kilka dni temu zaczęłam dopiero ją używać więc opinia na jej temat pojawi się dopiero za jakiś czas 


Krem nawilżający AA Wrażliwa natura - używam go tylko pod makijaż i jak na razie się sprawdza :)
Czekajcie na jego oddzielną recenzję 


Filtr 30 do twarzy z La Roche-Posay - używam go codziennie pod makijaż na krem nawilżający
Pamiętajcie że przy kuracji antytrądzikowej jest to bardzo ważne!


Alantan Plus - maść nawilżająca używam ją na noc bądź w dzień kiedy jestem w domu 


Pharmaceris krem peelingujący z 5% kwasem migdałowym - używam go co drugą noc


Peeling enzymatyczny EKO z BU używam raz bądź dwa razy w tygodniu 


Maseczka morska BU używam jej także raz bądź dwa razy w tygodniu poprzedzając ją peelingiem


No i maseczki w saszetkach - używam najczęściej nawilżających - najbardziej lubię te z Ziaja 

Pielęgnacja twarzy trądzikowej powinna przebiegać bardzo delikatnie - nie należy jej ciągle wysuszać maściami czy kremami antytądzikowymi oraz matującymi, ponieważ nasza cera wytwarza wtedy jeszcze więcej sebum, aby się sama nawilżyć. 

Kilka kroków, którymi powinnyśmy się kierować przy posiadaniu i pielęgnacji cery trądzikowej/tłustej/mieszanej:

1. Nawilżanie - wszelkiego rodzaju maseczki oraz kremy nawilżające - oczywiście musimy patrzeć na skład, aby nie zawierały składników komedogennych np. parafiny


2. Dokładny demakijaż 


3. Częste zmienianie ręczników - najlepiej jest używać oddzielnego ręcznika do twarzy oraz częste go zmienianie na nowy 


4. Nie dotykanie twarzy w ciągu dnia 


5. Nie wyciskaj pryszczy - ponieważ pojawią się w ich blizny po nich, które bardzo długo pozostają na twarzy, bakterie z wyciskanego pryszcza mogą się rozprzestrzenić    


6. Złuszczanie - peeling enzymatyczny- powinnyśmy przynajmniej 1 raz w tygodniu wykonywać peeling. 
Moim zdaniem osoby z cerą trądzikową, które mają dość sporo wyprysków i zmian powinny używać tylko peelingów enzymatycznych
Zaś osoby, które posiadają tylko kilka wyprysków jak najbardziej mogą sięgnąć po peeling mechaniczny, a przy wykonywaniu peelingu powinny uważać, aby drobinkami nie najechać na swoje zmiany trądzikowe. 


7. Skład kosmetyków - czytaj skład kosmetyków, aby nie zawierały składników komedogennych np. parafina, sylikony 


8. Krem z wysokim SPF - przy stosowaniu kuracji przeciwtrądzikowej jest to bardzo ważne, ponieważ skóra twarzy jest bardzo wrażliwa na słońce i mogą zostać nam na buzi plamy 


 9. Bibułki matujące - w ciągu dnia sebum zbierz bibułkami matującymi i zrezygnuj z kilku razowej aplikacji pudru 




A jak Wy radzicie sobie z taką cerą?? :) 

poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Triacneal Avene - krem na niedoskonałości skóry


Wysławiony krem antytrądzikowy, który u mnie okazał się strasznym bublem produktem, który wyrządził mi tylko krzywdę a nie pomógł!



Do kremu tego robiłam dwa podejścia, pierwsze było jakieś rok temu - stosowałam go ok 2 miesięcy aż w końcu wybrałam się do dermatologa, bo już miałam dosyć wysypu, które non stop nasilał. Leki przepisane przez dermatologa pomogły mi tylko trochę - wykończyłam je i postanowiłam dokończyć produkty Effaclar Duo oraz właśnie ten nieszczęsny Triacneal z Avene.

O ile Effaclar dobrze działam na moją skórę, o czym możecie przeczytać w tym poście, to Triacneal znowu doprowadził do oczyszczania się skóry - o ile można to tak nazwać. 



Efekty
Byłam dosyć zadowolona już ze stanu swojej skóry, niestety zmieniło się to po zastosowaniu tego produktu. Przez pierwsze dwa tygodnie wyskakiwało mi niesamowicie dużo podskórnych ropnych pryszczy. Teraz na szczęście już ich nie ma - ale moja skóra zachowuje się jakby ją zapchał mam mnóstwo wągrów na nosie oraz na brodzie. Następne, co robi to strasznie wysusza skórę, wysusza ją dosłownie na wiór!
Stosuję go raz na dwa, trzy dni a i tak czuję, że jest wysuszona i widać to po wykonaniu makijażu i dlatego musiałam delikatnie zmienić swoją pielęgnację. 


Cena: 40-60zł 

Pojemność: 30ml

Opakowanie 
Plastikowa tubka, z aplikatorem, dzięki któremu wyciśniemy małą ilość produktu 

Przydatność 
12miesięcy od otwarcia 




Konsystencja 
Jak dla mnie jest to dość gęsta maść w kolorze żółtym

Zapach
Dość intensywny i strasznie cuchnący


Stosowanie
Krem stosuję na noc, co dwa dni 



Podsumowując; NIGDY DO NIEGO NIE WRÓCĘ! 

sobota, 16 marca 2013

Mydło Aleppo - naturalny sposób na piękną cerę

Mydło Aleppo, czyli mydło laurowo-oliwkowe


Mydło zawiera olej laurowy, oliwę z oliwek oraz sodę uzyskaną z wody morskiej.

Olej laurowy - jest naturalnym antybiotykiem, działa antyseptycznie, nawilża. Pomaga w problemach skórnych takich jak trądzik, łuszczyca, egzema i na wiele, wiele innych podrażnień. 


Oliwa z oliwek - zawiera witaminę E, doskonale nawilża i goi podrażnienia.



Receptura i sposób wytwarzania
Jego receptura i sposób wytwarzania nie zmieniły się od ponad 2000lat - nie będę się rozwozić na temat produkcji, ponieważ wiele informacji na ten temat można znaleźć na innych stronach. 
Najważniejsze jest to, że jest produktem w 100% naturalnym - nie zawiera żadnych barwników, konserwantów i innych substancji. 


Wybór mydełka a stężenie olejku laurowego
Mydło Aleppo występuję w kilku rodzajach, które są podzielone ze względu na procentową zawartość oleju laurowego. Moje mydełko posiada 50% olejku laurowego i jest to jeden z najwyższych stężeń. 
Mydełko Alep możemy kupić już z 5% stężeniem, 20%, 30% itd. a nawet z 70% stężeniem olejku laurowego.
Wybór mydełka powinno zależeć od naszych problemów z cerą - im większe problemy skórne tych większe stężenie olejku laurowego w mydełku. 


Mydełko jest doskonałe dla każdego rodzaju cery tylko trzeba dobrać odpowiednie mydełko z odpowiednim stężeniem olejku do rodzaju cery. Np. cera trądzikowa czy z łuszczycą powinna zawierać większe stężenie olejku i wybieramy stężenia 40% i więcej zaś cera sucha powinna postawić na większe stężenie oliwy z oliwek, którą zawiera mydełko, więc wybieramy mydło o bardzo niskim stężeniu olejku laurowego. 

Stosowanie
Mydełko można stosować do:
- mycia twarzy
- mycia całego ciała
- mycia włosów
- oraz mycia delikatnych tkanin 


Moje mydełk
Moje mydło Alep kupiłam w sklepie Mydlarnia u Franciszka za 36zł 
Waga 210g.
Cena duża ale wydajność jest jeszcze większa - swoje mydełko kupiłam pod koniec listopada - używam je codziennie (nawet 3 razy dziennie) i jeszcze nie zużyłam połowy. 
Posiadam wersję z 50% stężeniem olejku laurowego


Moja opinia
Działaniewszystkie podrażnienia i ranki zdecydowanie szybciej się goją, zmniejszyły się trochę pory, delikatnie nawilża, na pewno, jako jeden z produktów wpłynął na polepszenie stanu mojej cery trądzikowej.
  
Wydajność i użytkowanie - bardzo wydajny produkt, niestety nie pieni się zbyt dobrze i nie wyobrażam sobie używania go do włosów. Jego wadą największą jest to, że szczypie w oczy ;/ 
Buzia jest bardzo dobrze oczyszczona aż skrzypi... Nie lubię tego efektu, ale trudno  ;) 
  
Zapach - nie pachnie ładnie, wręcz przeciwnie trochę cuchnie - ale zapach nie utrzymuje się na buzi ;) i da się go znieść bez problemu - w końcu to sama natura ;)

  
Podsumowując jestem zadowolona z jego działania i wybaczam mu jego zapach i szczypanie w oczy - chociaż bardzo a to bardzo tego nie lubię! ! ! 




A któraś z Was stosuje bądź stosowało takie mydełko???

czwartek, 10 stycznia 2013

La Roche Posay, Effaclar Duo - recenzja


Do tego produktu podchodziłam dwa razy, pierwszy raz jakiś rok temu na jesień, gdy zaczynały się moje problemy z trądzikiem, po czym po 2 miesiącach stosowania odstawiłam go i zamieniłam na Triacneal z Avene, który wtedy też mi nie pomagał aż w końcu rzuciłam go i udałam się do dermatologa.

Od tego czasu odwiedziłam dwa razy dermatologa i wykończyłam maści, które mi przepisywała - cera zaczęła dochodzić pomału do siebie...
Skończyły mi się leki przepisane przez lekarza i postanowiłam zużyć krem Effaclar Duo, którego pozostało mi około połowy opakowania. 
Z trądziku nie wyleczyłam się do końca tymi maściami z recepty
Wyskakuje mi czasami kilka wyprysków oczywiście przed samą miesiączką, pozostało mi dość dużo, przebarwień, a wągry dalej są zapchane, mam dość dużo wągrów na nosie i na brodzie

W tym momencie jestem już prawie na wykończeniu opakowania, czyli zużyłam go prawie połowę i używam do od jakiegoś półtora miesiąca. 
Tym razem polubiłam go, ponieważ wcześniej nie sprawdził się w ogóle i bałam się znowu do niego wracać, ale zaryzykowałam. I chciałabym porównać wam, jakie przynosił efekty rok temu a jak działa teraz.



Rok temu:
Stosowałam go czasami codziennie czasami, co drugi dzień, ale i tak przesuszał mi skórę, mimo że ją nawilżałam. Po zaczęciu stosowania na twarzy wyrządził więcej szkody niż pożytku i wyskakiwało mi coraz więcej nieprzyjaciół. Produkt ten ma działanie oczyszczające i spodziewałam się wysypu pryszczy, ale nie takiego jak spowodował... Nie było ich mniej tylko coraz więcej, mimo że stosowany był ok półtora miesiąca także. Nie goił wyprysków.



Obecnie
Tym razem jest zupełnie inaczej ! ! !
Stosuję go także już prawie półtora miesiąca
Nie wyskakuje mi więcej wyprysków, ale gdy się pojawią to goi je. 
Wysusza trochę skórę, ale staram się stosować go codziennie czasami tylko odstawiać i mocno, mocno nawilżać skórę twarzy. I wszystko jest w porządku. 
Niestety nie oczyszcza mi porów i to jest jedyny minus, jaki zauważyłam w jego działaniu 
Rano po obudzeniu widać, że buzia jest rozjaśniona, uspokojona oraz wszelkie zaczerwienienia krostki czy wypryski są mniej czerwone. 




Konsystencja: Lekka emulsja

Zapach: Zapach delikatny, przyjemny

Opakowanie: Plastikowa tubeczka z dozownikiem

Pojemność: 40ml

Cena: Ja osobiście zapłaciłam za niego około 50 zł w zwykłej aptece bez żadnej promocji 



Jak ja stosuję???
Nakładam go na noc codziennie bądź, co drugi dzień na oczyszczoną skórę twarzy.
Po demakijażu przecieram twarz hydrolatem odczekuję z 15 minut i nakładam niewielką jego ilość na twarz. 



Nie mam pojęcia, dlaczego jego działanie tak raptownie się zmieniło...
Może jest do wina hormonów albo może też, dlatego że był po prostu za słaby na te problemy, które pojawiały się na mojej twarzy... Po prostu nie mam pojęcia...
Ale teraz jestem z jego działania i efektów bardzo zadowolona :))) 

niedziela, 30 grudnia 2012

Maseczka błotna Biochemia Urody - recenzja


A dzisiaj trochę z naturalnej pielęgnacji, czyli Maseczka Błotna z Biochemii Urody. 

Ośmielę się stwierdzić, że jest to najlepsza maseczka oczyszczająca, jaką do tej pory stosowałam ! ! ! 

Zakupiłam ja przy okazji zakupów na BU 

Kosztowała 12.80zł za 25gram - uważam, że jest dość droga, ponieważ wystarczyła mi jedynie na 10 użyć - do jednego zastosowania używałam jej w bardzo małych ilościach a i tak działała cuda :))) 

Jak widać na zdjęciu jest to delikatnie żółty proszek 
Zapach - dla mnie pachnie mokry piachem ;) Nic specjalnego - zapach nie przeszkadza i jest delikatny


Producent zapewnia nam, że:
Maseczka działa:
» odtłuszczająco (wchłania nadmiar sebum),
» antybakteryjnie i przeciwzapalnie, -
» mineralizująco (błoto termalne jest bogate w minerały: krzem, glin, magnez, żelazo, siarkę, a także miedź, mangan i selen)
» gojąco i łagodząco,
» uelastyczniająco i wzmacniająco na strukturę skóry,
» antyoksydacyjnie i odświeżająco,
» wygładzająco i peelingująco,
» pomaga oczyścić i zwęzić pory skóry
» poprawia i ożywia koloryt skóry.


Moja opinia 
Maseczka działa rzeczywiście odtłuszczająco - zauważyłam, że na drugi i na trzeci dzień po jej zastosowaniu wydzielanie sebum było zminimalizowane. Wypryski szybciej się goiły oraz były uspokojone i wybielone.
Niesamowicie oczyszcza i zwęża pory... Moje wągry na nosie były w dużym stopniu wybielone - jakby ich tam nie było. Skóra staje się napięta i zebrana "do kupy" Staje się jednolita, uspokojona i odświeżona. Jest delikatna, mięciutka i rzeczywiście wygładzona  - wydaje mi się, że delikatnie ją także nawilża. 



Stosowanie
Stosowałam ją 2 razy w tygodniu. Niewielką ilość maseczki mieszałam z wodą różaną - trzeba dość długo ja mieszać, ponieważ ciężko jest ją połączyć i stworzyć z niej papkę. Trzymałam ją na twarzy ok 20 minut i spryskiwałam wodą różaną, aby była na twarzy wilgotna. 



Przy zamówieniu na BU na pewno będzie to jeden z produktów, które zamówię - oczywiście o ile będę miała dalej problemy z cerą... 

poniedziałek, 17 grudnia 2012

Olej Arganowy i Olej Tamanu Biochemia Urody


Cześć Dziewczyny  ! ! !

Na początku lipca złożyłam swoje pierwsze zamówienie na Biochemii Urody :))) 
Paczka przyszła bardzo szybko, była dobrze zapakowana - nic się w środku nie przewracało i nie było możliwości żeby jakiś produkt się zniszczył podczas wysyłki. 
Kiedy przyszła paczka byłam bardzo podekscytowana i szczęśliwa jak sama musiałam mieszać te wszystkie proszki itd. :D A używanie ich to fantastyczna sprawa :)))


Przymierzałam się do tego zamówienia dość długo, ponieważ miałam wiele produktów, które postanowiłam zużyć a dopiero później wsiąść się za nowe i testować :)))
Udało się ! ! !
Zmobilizowałam się i wykańczałam produkt po produkcie i dopiero później zastępowałam go drugim
Byłam bardzo szczęśliwa, kiedy ilość moich kosmetyków się zmniejszała i czas do zamówienia się skracał...



Przechodząc do sedna sprawy dzisiaj chciałabym, aby było troszkę olejowo i chciałabym wspomnieć wam o dwóch produktach - olejkach, jakie zamówiłam z BU 
czyli:

Olejek Arganowy
Olejek Tamanu 

Byłam dość sceptycznie nastawiona do "olejowania" twarzy, ponieważ mam skórę mieszaną/trądzikową i bałam się, że mnie zapchają, ale po przeczytaniu opisu olejków na stronie BU i recenzjach dziewczyn na blogach - zaryzykowałam, z czego jestem teraz bardzo zadowolona :))



Jako pierwszy zaczęłam stosować Olejek Arganowy,  ponieważ przy stosowaniu maści antytrądzikowych moja cera potrzebowała czasami nawilżenia - olejek ten sprawdzał się do tego doskonale ! ! !
Po jego stosowaniu zauważyłam, że skóra jest wypoczęta i taka uspokojona - miejsca po wypryskach szybciej się goiły
Nie zapychał 
Wykończyłam już całe opakowanie - ale kiedyś na pewno do niego wrócę :) 


Olej Tamanu - jestem w trakcie jego stosowania i wydaje mi się, że zużyłam już ponad połowę opakowania. Jak dla cery trądzikowej czy mieszanej jest dużo lepszy, ponieważ jest dla niej bezpośrednio
dedykowany
Olejek ma działanie antybakteryjne, antygrzybiczne, antywirusowe itd. ;) 
Na mojej cerze zauważyłam wielką zmianę, od kiedy go stosuję:
- blizny potrądzikowe stały się mniej widoczne - wybiela je - przynajmniej tak mi się wydaję :D, ponieważ niektóre plamki mam już od kilku miesięcy a dopiero teraz widzę, że delikatnie zanikają :)
- jak pojawi się jakiś "nie przyjaciel" szybko się goi i znika
- szybciej goją się też strupki itd.
- zauważyłam także mniejszy wysyp, (ale to prawdę mówiąc mogło być spowodowane także innymi czynnikami) 

Czy kupię ponownie???
Jeżeli nie pozbędę się do końca plamek oraz trądziku na pewno u mnie zagości 




Jak stosuję olejki???? 
Przy zamówieniu na BU zamówiłam także Żel Hialuronowy i olejki stosuję w połączeniu właśnie z tym żelem.
W zagłębienie dłoni wylewam troszkę żelu i trochę olejku, po czym mieszam ze sobą - dość długo, ponieważ żel hialuronowy dość ciężko wymieszać w jednolitą konsystencję z olejkiem.
I nakładam na czystą twarz.
Olejki stosuję w dzień, kiedy jestem w domu i wiem, że nie będę nigdzie wychodzić.
Dlaczego na dzień?? Ponieważ musiałam zrezygnować z nich na noc na rzecz maści, antytrądzikowych.
Zresztą wydaje mi się, że jest do lepszy sposób, ponieważ olejki nie wchłaniają się za szybko i mogłyby podczas snu wycierać się o poszewkę poduszki a tak przez cały dzień nasza twarz nie ociera się bezpośrednio cały czas z jakimś przedmiotem czy coś w tym stylu. 


Olejki arganowy wchłania się szybciej niż olejek tamanu, ale osobiście mi to nie przeszkadza
Jedynym minusem, jaki zauważyłam w tych dwóch olejkach jest opakowanie, w jakim do nas przychodzą - nie podoba mi się to, że nie widzimy ile produktu zostało nam do końca opakowania




Jeżeli chcecie zobaczyć to są moje zakupy, jakie uczyniłam na Biochemii Urody:
Trochę tego jest, więc jak możecie się spodziewać niebawem jeszcze kilku recenzji 



A wy stosowałyście te olejki??? :)
Jakie rezultaty???? :) 

niedziela, 7 października 2012

Pielęgnacja mojej cery - aktualizacja


Cześć Dziewczyny :) Dzisiaj aktualizacja pielęgnacji mojej twarzy :)

Kilka produktów się zmieniło, więc postanowiłam pokazać Wam, co ja tam stosuję :) 

Wydaje mi się, że taki post będzie dość często pojawiał się na moim blogu, ponieważ zawsze zmieniam produkty, kiedy mi się skończą - nawet jak mi się sprawdzają, to po jakimś czasie mi się nudzą i potrzebuje czegoś nowego :) 

Uwielbiam zakupy i testowanie ! ! !  :)))) 



1. Zawsze rano myję swoją twarz płynem do twarzy Clinique - nie wyobrażam sobie przetrzeć ją tylko wacikiem nasączonym płynem micelarnym :) Muszę zmyć wszystko dokładnie to, co nakładałam na twarz na noc.

2. Nasączam wacik płynem złuszczającym Clinique i przemywam twarz :) 




3. Kiedy wychodzę nakładam krem nawilżający, po czym robię makijaż :)


4 .Zaś, kiedy zostaję w domu nakładam żel Hialuronowy z olejkiem arganowym z Biochemii Urody:) Jak ja to robię??
W zagłębieniu dłoni niewielką ilość żelu hialuronowego mieszam z niewielką ilością olejku arganowego i mieszam ze sobą, po czym nanoszę na twarz :) Trzymam to przez cały dzień na twarzy aż do wieczora :)
Większość dziewczyn nakłada takie produkty na noc - ale ja musiałam z tego zrezygnować na rzecz maści antytrądzikowych :)



5. Kiedy wracam do domu od razu zmywam makijaż ;) Oczy a także twarz zmywam płynem micelarnym Bioderma Sensibio, a później myję twarz płynem Cetaphil ;) 

Zaś jak mam przez cały dzień żel z olejkiem zmywam go tylko Cetaphilem :)


6.Nasączam wacik tonikiem i przemywam twarz :) 

7. Na okolicę oczu jak i na rzęsy nakładam Masło ze Skrzypem z Biochemii Urody 



8. Po umyciu twarzy odczekuję jakieś 15 min i nakładam maść antytrądzikową 
Dwa dni po kolei nakładam Epiduo, zaś na trzeci dzień nakładam Davercin 




Co robię raz na jakiś czas???

+ Raz w tygodniu nakładam delikatny peeling enzymatyczny Pharmaceris
a po nim maseczkę oczyszczającą Błotną z Minerałami z morza Martwego z Avon seria Planet Spa ( nie kupuję teraz nowych maseczek i męczę się z takimi właśnie :D  ponieważ zamierzam wykończyć kosmetyki, które zalegają u nas w łazience) 


+ Maseczkę z Avonu nakładam dwa razy w tygodniu  

+ Kiedy moja cera jest trochę przesuszona przez żele antrytrądzikowe nakładam na nią maseczkę nawilżającą z Avon seria Planet Spa 


Podsumowując zauważyłam, że z biegiem czasu używam, co raz mniej produktów jednocześnie nakładanych na twarz :) Oczywiście mam trochę produktów, które leżą i czekają na swoją kolej, ale zmotywowałam się do tego, że muszę wykończyć najpierw te, co są a później zaczynam nowe :) 
Kupuję też już bardziej rozsądniej dopiero wtedy, kiedy skończę jedno zastępuję to drugim :)
Kilka razy odbiegłam od tej zasady, ale wtedy i tylko wtedy jak produkt był na jakiejś MEGA promocji :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...