Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zakupy kosmetyczne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zakupy kosmetyczne. Pokaż wszystkie posty

sobota, 19 lipca 2014

Prezent urodzinowy - produkty z Mac!


I jak tutaj się nie pochwalić! Kilka dni temu były moje urodziny, więc w tym roku od mojego męża - tak, tak już męża! :)  Zażyczyłam sobie produkty, które już od dwóch lat chodzą mi po głowie a zawsze rezygnowałam z ich zakupu ze względu na wysoką cenę. Tym razem postanowiłam zrezygnować z innych rzeczy i postawić na kosmetyki  Mac! Że róż, który zamówiłam sprawdza się fenomenalnie, zaryzykowałam i z wielką nadzieją, że się super sprawdzą złożyłam zamówienie. Dostęp do produktów tej firmy mam tylko przez strony internetowe, czyli przez stronę Mac oraz przed stronę Douglas. 
Po obejrzeniu zdjęć z  kolorami produktów wybrałam jedne z jaśniejszych i niestety okazały się trochę za jasne na lato, ponieważ jestem już trochę opalona... Trudno będę używać ich jesienią ;)



Lubicie produkty z Mac-a???  

sobota, 14 czerwca 2014

Zakupy kosmetyczne


Cześć Dziewczyny!

Chciałabym pokazać Wam produkty, które kupiłam na ostatnich zakupach z mamą, oraz kilka perełek, które kupiłam w między czasie ;) Są to perfumy, produkt do makijażu oraz do pielęgnacji. Postanowiłam zużyć wszystkie moje perfumy i nie kupowałam nowych (oprócz tych, które dostałam od narzeczonego) i doszło do tego, że zostały mi tylko dwa flakony, których za żadne skarby nie chciałam używać, na co dzień, ponieważ były za drogie i staram się je oszczędzać. W perfumerii Superpharm byłam promocja na perfumy i kupiłam od razu trzy flakony, aby za jakiś czas znowu za innymi nie latać i nie szukać. Po długim wybieraniu razem z mamą, postawiłyśmy na:

  • Calvin Klein IN2U
  • Coty, Lady Gaga, The Fame Black Fluid
  • Puma Sync Woman


Wszystkie flakony wzięłam w małych opakowaniach ze względu na to, że niektóre perfumy bardzo szybko mi się nudzą a nie chcę, aby używanie ich było czymś nieprzyjemnym. 

Ze względu na to, że filtr do twarzy z Avene w ogóle mi się nie sprawdza postanowiłam kupić filtr matujący z Vichy, który podobno jest jednym z lepszych na rynku. Trochę go już używam, więc za jakiś czas pojawi się recenzja porównawcza. Do filtru dostałam w gratisie wodę termalną. Na razie nie będę jej używać, ponieważ kiedy pojedziemy na wakacje na pewno nam się przyda. 


Odwiedziłyśmy zwykłą osiedlową drogerię i tam znalazłam produkty Paese, więc przy okazji postanowiłam kupić puder bambusowy, który kosztował 28 złotych. 



Postanowiłam zajrzeć do Golden Rose i także wypróbować pomadkę matową velvet matte, która jest ostatnio bardzo sławna w blogosferze, kosztowała 12.90 zł wybrałam kolor 08 i starałam się, aby nie był on duplikatem jakiegoś koloru, który już mam w swojej małej kolekcji. Nie uwierzycie, ale kupiłam moją pierwszą konturówkę do ust, cena 7.90 zł.  Pewnie myślicie jak można żyć bez konturówki - a widzicie jednak można ;) Wcześniej nie miałam potrzeby jej kupować, ale w końcu postanowiłam wypróbować jej działania i co wnosi w makijaż ust. Mój kolor to 309 seria Classics, wodoodporna. 



W drogerii Natura kupiłam w końcu pigment, za którym chodziłam już jakiś czas, ale w końcu wybrałam kolor najbardziej uniwersalny i wzięłam srebrny "star dust" cena 7.90 zł. Przede wszystkim weszłam tam, aby kupić cień w kremie Color Tatoo w kolorze 40 - permanent taupe, jak możecie się domyślić, oczywiście do wypełniania brwi! Cena 22.90 zł. Że skończył mi się peeling a jakoś nie mam czasu na wykonywanie przed każdym prysznicem peelingu kawowego, kupiłam peeling solny ze Starej Mydlarni.  




Wczoraj przyszło do mnie moje zamówienie ze sklepu Lady Makeup a w niej gąbeczka do makijażu Real Techniques, cena 29 złotych. Z pewnością pojawi się recenzja porównawcza z BeautyBlender. Do koszyka dodałam także bibułki matujące z Catrice, które w zbliżających się miesiącach będą jednym z must have w torebce ;) 





Miałyście, któryś z tych produktów?? Jak się sprawdzał?? ;) 

poniedziałek, 9 czerwca 2014

Nowe współprace i zakupy przy ich okazji ;)

Cześć!

Dzisiaj przedstawiam Wam produkty, które otrzymałam do testów. Od sklepu internetowego Ukryte w słowach (prowadzą także sprzedaż stacjonarnie w Lublinie) dostałam trzy produkty. W ich sklepie możemy znaleźć rosyjskie kosmetyki oraz wszelkiego rodzaju kosmetyki naturalne, do włosów, pielęgnacji włosów jak i ciała. Drugą współprace podjęłam z firmą Onyx, która specjalizuje się w produktach do opalania w solarium dostałam trzy saszetki balsamów przyspieszających opalanie. Produkty tej firmy możemy dostać w każdym profesjonalnym solarium. 

Od Ukryte w słowach, dostałam informację abym odebrałam kosmetyki do testów w ich sklepie stacjonarnym, w którym często robię zakupy pielęgnacyjne, więc uradowana poleciałam do ich sklepu stacjonarnego, aby je odebrać i przy okazji kupiłam dwa produkty. Sklep do tej pory znajdował się w Lublinie na ul. Krakowskie Przedmieście zaś teraz przeniósł się i wszystkie produkty możemy dostać na ul. Bernardyńskiej 8.
W paczce testowej znalazły się produkty, o których nigdy nie słyszałam i jestem mega ciekawa jak się sprawdzą, ponieważ swoimi właściwościami bardzo przyciągają uwagę a więc:

  • Maska do Włosów Pobudzająca Wzrost Włosów, Planeta Organica - Seria z Morza Martwego 
  • Łagodząca Maska to Twarzy z Olejkiem Babassu , Organic Therapy
  • Badiaga Forte - Żel do Ciała na Przebarwienia, Plamy i Trądzik
  • Aktywne Ziołowe Serum na Porost Włosów, Apteczka Agafii
  • Bania Agafii, Fitoaktywna Witaminowa Maseczka do Twarzy - Multinawilżenie

poniedziałek, 19 maja 2014

Rossmann i Natura, małe zakupy z promocji!

Hej !

Dzisiaj tak na szybko chciałabym pokazać Wam kilka produktów, które kupiłam na w drogeriach na ostatnich szalonych promocjach! Tym razem po przejrzeniu swoich kosmetyków zakazałam sobie wejścia do drogerii, ponieważ i tak jak na mnie trochę za dużo tego mam. Przez pierwsze dwa tygodnie przecen nie zajrzałam do drogerii, dopiero w ostatnim tygodniu podczas zniżki na szminki weszłam i kupiłam pomadkę nawilżającą Wibo, która kosztowała 4.43zł. Kolor 04. 
Ostatniego dnia zniżki w Naturze postanowiłam pójść i kupić podkład, który już wcześniej chciałam kupić, ale nigdy nie było odpowiedniego koloru. Tym razem także szłam z myślą, że go nie będzie a tutaj niespodzianka "jest ostatni"! A mowa o podkładzie Skin Balance kolor 20, przy kasie zapłaciłam za niego około 15 złotych. I ostatnim produktem był pigment, sypki cień do powiek - jak zwał tak zwał, z Kobo i za niego zapłaciłam około 6 złotych. Już dawno chciałam sprawdzić efekt, jaki dają takie produkty, więc przy okazji moich wielkich zakupów włożyłam go do koszyka. 
Jestem mega szczęśliwa, że nie skusiłam się na inne produkty na tej promocji i umiałam się powstrzymać! 
Post trochę nudny i nic ciekawego nie zobaczyłyście, ale pochwalcie się, co wy kupiłyście ;)
Może następnym razem się na to skuszę... 


czwartek, 8 maja 2014

Paczka od Marion!



Cześć!

Kilka dni temu dostałam paczkę od firmy Marion! Marion jest firmą z bardzo przystępnymi cenami, możemy znaleźć produkty w szczególności do włosów, ale także do ciała, do twarzy. Wcześniej nie zwracałam uwagi na te kosmetyki, dopóki nie kupiłam po raz pierwszy spray termoochronny, w którym się zauroczyłam od pierwszego użycia i już kilka jego buteleczek przewinęło się przez moją łazienkę. 
Produkty leżały grzecznie kilka dni, ponieważ nie miałam czasu zrobić zdjęć i musiały poczekać, więc od dzisiaj zaczynam testowanie! Mam nadzieję, że wszystko się sprawdzi. 
Miałyście te produkty??? Sprawdziły się???
Napiszcie mi, jakie inne produkty z Marion polecacie, ponieważ z chęcią w coś jeszcze się zaopatrzę. 

wtorek, 6 maja 2014

Pielęgnacyjne uzupełnienia! Zakupy

Dzisiaj tak szybko chciałabym pokazać Wam pielęgnacyjne uzupełnienia moje kosmetyczki. Zazywaczaj bywa tak, że jak się kończy to wszystko na raz... I tym razem było tak samo! Do włosów kupiłam szampon z Alterry. Tego akurat jeszcze nie miałam, ale wszystkie inne bardzo dobrze się u mnie sprawdzały. Po zimie i przymusowym stosowaniu starej suszarki końcówki strasznie mi się przesuszyły, więc kupiłam olejek ze Schwarzkopf oraz w sklepie ECO w Lublinie olej z nasion bawełny - kosztował 13zł. Przy okazji wzięłam jeszcze maseczkę oczyszczającą za 6.50zł za 100ml. Jak na produkt naturalny uważam, że jest to bardzo dobra cena.  W Rossmannie kupiłam jeszcze moją ulubioną pastę do zębów, płyn do higieny intymnej sławny facelle oraz antyperpirat w kulce z Nivea. 


Następnym razem będąc w Rossmannie kupiłam także kilka produktów! Oczywiście nie obyłoby się bez odżywki bez spłukiwania ze Schwarzkopfa. Do włosów wzięłam jeszcze spray chronicy przed wysoką temperaturą także ze Schwarzkopf, zdradziłam mój ulubiony spray z Marion, ale chciałam wypróbować czegoś droższego. W koszyku znalazły się również dwa produkty do ciała, emulsja z Isany z 5,5% zawartością mocznika oraz mleczko nawilżające La Petit Marseiliais. I na koniec podreptałam także na stanowisko z produktami Babydream i kupiłam szampon dla dzieci, który stosuję dosłownie do wszystkie, od mycia pędzli do mycia Cleo! 
  



 W końcu kupiłam bieliznę ślubną w sklepie Esotiq i w gratisie dostałam żel do mycia ciała. 

piątek, 18 kwietnia 2014

Spełnione zachcianki z Wish listy!

Wcześniej, kiedy trafiałam na blogach na Wish listy nie widziałam w nich większego sensu, zaś, kiedy sama taką stworzyłam zrozumiałam, że jest bardzo przydatna! Dlaczego? Ponieważ kiedy robię zakupy, biorę pod uwagę tylko te produkty, które są mi potrzebne w pierwszej kolejność, czyli właśnie produkty z tej listy. Dzięki niej jestem w stanie szybciej spełnić swoje małe kosmetyczne "marzenia".
A więc w kwietniu kilka produktów z tej listy znalazło się w moich łapkach. Jak widziałyście we wcześniejszym poście z zakupami (tutaj) kupiłam w końcu nową suszarkę. Nie jest to żadna z tych, o których myślałam wcześniej, ale to bardzo dobrze, ponieważ w sklepie mając je w dłoniach i sprawdzając ich możliwości okazały się dużo gorsze od tej, którą postanowiłam wziąć. 

Złożyłam zamówienie w sklepie Ladymakeup i kupiłam trzy produkty. Fixer z Kryolan - oczywiście wzięłam małą pojemność. Zamiast bazy pod cienie Artdeco postanowiłam kupić bazę z Lumene. Zrezygnowałam z zakupu pędzli z Real Techniques, pomyślałam, że nie są mi jeszcze niezbędne, więc z ich zakupem mogę poczekać, ale w zamian nich wzięłam pędzelek do blendowania z Hakuro H79, który wcześniej miałam, ale zgubiłam gdzieś na wyjeździe...

Będąc z mamą w drogerii podeszłam do róży z Bourjois, które od zawsze mi się podobały. Kiedy byłam dzieckiem zawsze widziałam produkty tej firmy w kosmetyczce mojej mamy. Piękne małe opakowania. Jak nie róże to cienie i także postanowiłam także maleństwo sobie zakupić. Na szczęście był na promocji i kosztował 39zł. Mój kolor to 34 Rose d'or.

Ostatnim hitem mojej kosmetyczki jest w końcu, oczekiwany i chciany od dwóch lat, róż z Mac!!!! 
Róż zamówiłam na stronie Douglas, ponieważ przesyłka wynosi tylko 9.99zł a nie tak jak na stronie Mac 25zł! Przesyłka na każdej ze stron jest darmowa od 199zł, ale jak na razie nie potrzebne mi są inne produkty, więc kolejne zamówienie zrobię pewnie za kilka miesięcy! Najsławniejszy kolor różu z Mac, czyli Well Dressed użyje go pewnie w dzień mojego ślubu <3 

Przy okazji tego postu pokaże Wam przesyłkę od firmy Love Me Green. Jak wiecie uwielbiam naturalne kosmetyki, więc ta przesyłka także mnie ucieszyła. Otrzymałam to, co chciałam, czyli krem do ciała (tutaj) oraz próbki innych ich kosmetyków.

niedziela, 6 kwietnia 2014

Zakupy włosowe! Wizyta w Hebe, suszarka oraz paczka od Pilomax


Cześć!!
Dzisiaj chciałam pokazać Wam moje zdobycze. Tak się złożyło, że wszystkie produkty są do włosów. Wczoraj pojechałam do nowo otwartego centrum handlowego Felicity w Lublinie i odwiedziłam po raz pierwszy drogerię Hebe! Pochodziłam, popatrzyłam, zorientowałam się, jaki mają asortyment oraz ceny produktów i postanowiłam kupić dwa produkty, które już wcześniej używałam i byłam z nich bardzo zadowolona, a mowa oczywiście o suchym szamponie Batiste oraz masce mlecznej Kallos.
Szampon Batiste w cenie 14.99zł zaś 1 litr maski, Kallos kosztował 12.99zł


Kilka miesięcy temu zepsuła mi się suszarka z zimnym nawiewem i od tamtego czasu byłam zmuszona używać starej suszarki, która nie miała w ogóle regulacji temperatury, więc moje włosy były poddane wysokiej temperaturze kilka razy w tygodniu! Włosy są teraz bardzo wysuszone i kilka miesięcy intensywnej  pielęgnacji poszło na marne! Musiałam z tym skończyć i poszłam do sklepu i kupiłam suszarkę, która ma w końcu zimny nawiew i trafiło na Remington Keratin Therapy. 


Od firmy Pilomax dostałam paczkę z ich kultową maską do włosów jasnych oraz szamponem głęboko oczyszczającym. Do paczki dołączony był grzebień oraz turban. Paczka przyszła bardzo szybko oraz po raz pierwszy jakakolwiek firma, która wysyłała do mnie produkty zapakowała je tak ładnie. Byłam na prawdę bardzo mile zaskoczona.

Co możecie powiedzieć o tych produktach???

sobota, 1 marca 2014

Zrealizowane marzenia kosmetyczne ;)

O zakupie tych produktów marzyłam już od dawna, aż w końcu wpadły w moje ręce! Na mojej wish liście znajduje się jeszcze wiele produktów, które czekają na swój zakup, ale im dłużej czekają tym później jestem bardziej pewna ich zakupu i bardziej z niego zadowolona!! Co ja mówię?? Zadowolona??? Szczęśliwa! :D
Czy któraś z Was ma tak jak ja??? Hm... Mam nadzieję, że każda! ;)
Więc Voilà ! :D 


Produkty Benefit: Benetint, czyli róż w płynie, The porefessional - baza pod makijaż, Maskara They're Real! oraz Bronzer Hoola! 


Mój pierwszy podkład z wyższej półki! Bobbi Brown Long-Wear Even Finish. 
O kosmetykach tej firmy słyszałam już od dawna i w końcu jeden z nich kupiłam, ale po przetestowaniu kilku kosmetyków w perfumerii przepadłam, ponieważ są fantastyczne.



Po kilku miesiącach latania do drogerii Natura w poszukiwaniu tego produktu w końcu go znalazłam i od razu wzięłam dwa! Nie wyobrażacie, jaka była moja reakcja :D  A mowa oczywiście o kamuflażach z Catrice, cena 12.99zł 


I przy okazji pokaże Wam produkt, który dostałam od strony StrawberryNet, a jest to zestaw rozświetlaczy Fusion Beauty, Ultraflesh Shine Box. Jeden rozświetlacz w pudrze, dwa w kremie oraz dwa w formie wykręcanych kredek. 


Miałyście te produkty??? ;) 

czwartek, 23 stycznia 2014

Zakupy kosmetyczne!

Cześć Dziewczyny!

Dzisiaj chciałabym pokazać Wam efekty mojego drogeryjnego polowania!!!
Na zakupy poszłam z listą i twardo się jej trzymałam, aby przypadkiem nie ponieść się szale zakupów i promocjom w drogeriach, które czasami bardzo kuszą ;)


A więc najpierw weszłam do Natury, z zamiarem kupienia kamuflażu z Catrice, ale oczywiście go nie było i nigdzie nie mogę go znaleźć od trzech miesięcy! Przy okazji wizyty kupiłam Peeling do ciała z Perfecta czekoladowy. Tak, tak wiem zawiera parafinę już na pierwszym miejscu, ale nigdy go nie miałam i postanowiłam go wypróbować, cena 13.99zł.
Zobaczyłam, że jest na promocji mój ulubiony i najtańszy spray termo ochronny z Marion, więc także wrzuciłam go do koszyka, cena 4.99zł. Będą przy kasie wzięłam jeszcze maseczkę głęboko nawilżającą z Montagne Jeunesse, które ostatnio bardzo mi się spodobały i przebiły Ziaje, ale niestety są dużo droższe, ponieważ kosztują około 6zł i jedna saszetka wystarcza mi na 3 użycia.




Idąc dalej moimi planami wstąpiłam do sklepu Ziaji i kupiłam już dawno wyczekiwane przeze mnie produkty. Jeden produkt jest bardzo kontrowersyjny ze względu na działanie. Ale czytałam dużo na jego temat, poradziłam się mojej długo znanej kosmetyczki i postanowiłam to kupić Eksfoliator AHA 25%. Tak, wiem można zrobić sobie krzywdę, ale należy wiedzieć jak go użyć i jak długo trzymać go na skórze. Moja skóra jest gruba i dlatego nie bałam się użyć tego produktu. Jestem już po pierwszym zabiegu, w którym trzymałam produkt 5minut na buzi i cera nie była nawet zaczerwieniona ;)
Następnym produktem jest Maska uspokajająca oraz mój ukochany krem nawilżająco matujący!




Po zakupie kwasów wskoczyłam do apteki, aby kupić filtr do twarzy spf 50, który jest niezbędny przy stosowaniu kwasów oraz różnych silnych maści przeciwtrądzikowych. Filtr/krem mineralny z Avene kosztował około 60zł. Wzięłam ten, ponieważ o tej porze roku  bardzo trudno znaleźć jakiekolwiek filtry w Aptekach a prawdę mówiąc nie chciało mi się chodzić i szukać. Przy okazji była promocja, że przy kupnie dwóch produktów Avene, pełnowymiarowy płyn micelarny Avene w prezencie, więc postanowiłam kupić jeszcze krem Cicalfate, który też już od dawna jest na mojej liście zakupowej. Cena 30zł.




I na koniec weszłam do Rossmana, kupiłam podkład L'oreal, który był na szczęście na przecenie i kosztował około 38 złotych, z szafy Max Factor wzięłam kredkę cielistą na linię wodną Kohl Pencil 090 natural glaze - jest to mój pierwszy produkt, jaki posiadam z tej firmy ;) Jakoś nigdy mnie nic nie ciekawi z Max Factor, więc mam nadzieję, że ta kredka mi się sprawdzi! Ostatnim produktem, z jakim wyszłam z drogerii Rossmann jest korektor kryjąco-rozświetlający z Eveline, cena 12.99zł.





To były chyba moje pierwsze takie duże zakupy, które poczyniłam jednego dnia, ale że były to produkty już od dawna planowane, postanowiłam jechać i je wszystkie kupić za jednym razem.
A co wy ostatnio kupiłyście??? ;)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...